We wrześniu chora kobieta zgłosiła się do poradni rehabilitacyjnej mieszczącej się w siemiatyckim szpitalu. Po przeprowadzonym badaniu lekarz wypisał skierowanie na zabiegi z adnotacją "cito" (wykonać niezwłocznie). Termin rozpoczęcia serii zabiegów wyznaczono, bagatela, za miesiąc. Pacjentka sprawę do wyjaśnienia skierowała do Podlaskiego Oddziału NFZ w Białymstoku.
- Adnotacja na skierowaniu "cito" nie oznacza, że pacjent nie będzie oczekiwał w kolejce. Bez kolejności w poradni rehabilitacyjnej powinni być obsłużeniu chorzy w stanach nagłych - mówi Anna Zajkowska – Głowacka, rzecznik praw pacjenta NFZ w Białymstoku. - Być może w powiecie siemiatyckim istnieje pewien problem, gdyż tylko jeden podmiot zakontraktował usługi z rehabilitacji. Według naszej wiedzy pacjentka została potraktowana w sposób w miarę dobry przez SP ZOZ Siemiatycze. Zdarza się, że pacjenci w stanie stabilnym są zapisywani na wizytę za kilka miesięcy. Zapisujemy na czerwiec 2010! - Uważam, że pacjentka miała prawo być trochę rozżalona, ale od 14 września zostaliśmy zmuszeni do pewnych ograniczeń przyjęć w poradni rehabilitacyjnej. Powodem jest to, że NFZ nie płaci nam za nadwykonania z tej dziedziny - mówi Robert Maksimiuk, dyrektor SP ZOZ Siemiatycze. - Więc odpowiedzialność za taką dostępność do usług medycznych ponosi NFZ. Gdybyśmy otrzymali pieniądze za wykonane zabiegi, wówczas moglibyśmy przyjmować więcej chorych oczekujących teraz w kolejkach. Na dzień dzisiejszy tak zwanych pacjentów planowych zapisujemy na zabiegi rehabilitacyjne na czerwiec przyszłego roku. Jest to chora sytuacja, ale nie możemy kredytować leczenia bez zapewnionych pieniędzy ze strony płatnika. Gdy sprawa pomocy medycznej jest pilna, na skierowaniu lekarz powinien pisać: "cito", co po łacinie znaczy prędko, niezwłocznie. Nie możemy jednak tego żądać, ponieważ to on decyduje o umieszczeniu adnotacji. Jeśli ktoś uważa, że jego prawa są ograniczane lub łamane przez personel medyczny (lekarza, pielęgniarkę czy rejestratorkę), może złożyć skargę u bezpośredniego przełożonego takiej osoby. Gdy nadal jest niezadowolony, to właśnie w NFZ jest rzecznik praw pacjenta, do którego można się zwrócić o interwencję u świadczeniodawców albo ze skargą na lekarzy i zakłady, z którymi NFZ podpisał kontrakty. Rzecznik zawsze powinien odpowiedzieć pacjentowi i wskazać mu tryb dochodzenia jego praw. W biurze każdego można również dostać kartę praw pacjenta (wybór najważniejszych postanowień z pięciu ustaw). Numer telefoniczny do rzecznika praw pacjenta 745 95 77.
Komentarze