27 października, przed godz. 19.00, do dyżurnego policji zadzwonił mieszkaniec Siemiatycz i powiedział, że na placu koło „Biedronki” przy ul. Grodzieńskiej w Siemiatyczach dwie osoby piją alkohol, a obok nich jest dziecko, które wymaga opieki.
- Natychmiast w to miejsce pojechał patrol. Zawiadomienie zgadzało się. Policjanci zatrzymali dwie nietrzeźwe osoby, mieszkańców województwa mazowieckiego - mówi st. asp. Romuald Leoniuk, oficer prasowy siemiatyckiej policji. Oboje byli rodzicami 3-letniego chłopca. Matka miała w wydychanym powietrzu 3,65 promila alkoholu, ojciec - prawie 3 promile. - Z uwagi na stan upojenia alkoholowego rodzice dziecka do wytrzeźwienia zostali umieszczeni w areszcie. Dziecko natomiast przewieziono do szpitala w Siemiatyczach. Następnego dnia, po wytrzeźwieniu, matce postawiono zarzut narażenia syna na niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia. Kodeks karny za to przestępstwo przewiduje 5 lat pozbawienia wolności - dodaje st. asp. Leoniuk. To pierwszy tego typu przypadek w tym roku. - Na uznanie zasługuje postawa mężczyzny, który widząc nietrzeźwe osoby i dziecko, zawiadomił policję. Być może w ten sposób uratował życie dziecka - mówi Leoniuk.
Komentarze