23 kwietnia w Ośrodku Dziejów Ziemi Mielnickiej odbył się wernisaż Heleny Szczygoł. Uroczystość rozpoczęła się wierszem czytanym przez wnuczkę autorki prac, krótkim recitalem Joanny Dawidziuk, solistki zespołu Omorfos, prowadzonego przez autorkę wystawy i krótkim wprowadzeniem do wystawy opowiedzianym przez samą autorkę.
Olejne pejzaże mieszają się z martwą naturą. Każdy obraz związany jest z jakąś historią lub wspomnieniem, o których artystka opowiadała na początku spotkania z widzami.
- Ta wierzba nad brzegiem Bugu stała naprzeciwko mojego dawnego domu. Patrzyłyśmy z koleżankami, jak chłopcy wspinają się na nią i skaczą do wody, a my martwiłyśmy się, czy nic im się nie stało. Pomimo tego, że już nie mieszkam w Mielniku, to jest mi on najbliższy i z tym miejscem mam najwięcej wspomnień - opowiadała Helena Szczygoł.
Wystawę będzie można oglądać do końca maja.
Maciej Filipowicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot MF
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze