Radni z opozycji, zablokowali podwyżkę podatków od nieruchomości. We wtorek, 30 października, już po raz XI w obecnej kadencji obradowała rada miasta Siemiatycze.
Głównym punktem obrad miała być dyskusja i uchwalenie wysokości podatków na rok 2008. - Zgłaszam wniosek, by z porządku obrad zdjąć punkty dotyczące ustalenia wysokości podatków od nieruchomości i środków transportowych - mówi radny Bogdan Raczyński. - Nie możemy podejmować takich decyzji, jeśli nie znamy projektu budżetu na przyszły rok i planowanych inwestycji. Warto przedyskutować pewne kwestie i poszukać też oszczędności. Podniesienie podatków to najprostszy manewr szukania dodatkowych pieniędzy. Jeśli podniesiemy podatki, to chcemy wiedzieć na jaki cel zwiększone dochody zostaną przeznaczone. - Przez ostatnie dwa lata podatki nie były zwiększane. Wiadomym jest, że koszta utrzymania jednostek są coraz większe, gdyż wszystko drożeje. Wzrastają też wydatki na płace. Stąd propozycja podniesienia podatków - mówi Danuta Jaszczołt, skarbnik Urzędu Miasta Siemiatycze. - Od państwa radnych zależy o ile procent wzrosną. Musimy też się spieszyć, gdyż ich wysokość trzeba ogłosić w dzienniku urzędowym, by mogły obowiązywać od 1 stycznia 2008 roku. Wniosek radnego Bogdana Raczyńskiego był przegłosowany. Radni większością głosów zadecydowali, że wykreślają z obrad punkty dotyczące ustalenia wysokości podatków. Taka decyzja rady wywołała bardzo nerwową sytuację na sali. - Taka decyzja to jest rezygnacja z tych wszystkich państwa wniosków, które wpłynęły do projektu budżetu na rok 2008. Chcę od razu powiedzieć, że będzie tylko na przeżycie - mówił burmistrz Zbigniew Radomski. - Liczmy się z tym, że z pewnych spraw trzeba będzie zrezygnować. To nie są podatki dla mnie. Bo moją rodzinę też one dotykają i mnie osobiście. Kierujmy się interesem tego miasta. Każdy z państwa startujący w wyborach deklarował dla swoich wyborców, że ja będę budował różne rzeczy. Pytam się z czego można to budować? Nikt nie lubi płacić podatków, ja też nie lubię ich płacić. Poszły w górę ceny usług, materiałów budowlanych itd. Dlatego zaproponowaliśmy wzrost podatków. Zwracam się do radnych o przemyślenie tych spraw i powrócenie do tego tematu na następnej sesji. Radni na najbliższej sesji powrócą do tematu wysokości podatków na 2008 rok. Jeśli podtrzymają swoją decyzję, to w przyszłym roku będą obowiązywały stawki podatkowe na poziomie z 2007 roku. "Uciekły" miejsca pracy? - Według moich informacji na początku roku zgłosili się do urzędu miasta biznesmeni, którzy byli zainteresowani zakupem działki w okolicach "Pronaru". Pasowała im lokalizacja na wschodzie Polski - mówi radny Bogdan Raczyński. - Zamierzali tutaj otworzyć zakład o powierzchni około 5 tysięcy metrów kwadratowych, zatrudniający 50 osób. Oczywiście osoby te nie dogadały się z władzami miasta, gdyż zaproponowana cena działki była zbyt wygórowana. Firma ta postawiła swoją halę produkcyjną, ale w Toruniu i zatrudnia już 50 osób. Dlaczego więc pan burmistrz wypuścił z rąk taką inwestycję? W ten sposób pozbawił dochodu z podatków i tylu nowych miejsc pracy? - Potwierdzam, że inwestorzy wraz z panem Jerzy Filutowskim zgłosili się do urzędu miasta. Oczywiście oglądali działkę w pobliżu "Pronaru" - mówi burmistrz Zbigniew Radomski. - Wówczas poinformowaliśmy, że miasto może sprzedać teren, ale w drodze przetargu. Nie mogliśmy wówczas rozmawiać o cenie, gdyż nie znaliśmy jeszcze dokładnej wyceny. Później ogłosiliśmy przetarg jednak nie wpłynęła żadna oferta kupna. Nikt tutaj nikogo nie wypuścił z ręki. Tylko inwestorzy nie złożyli oferty kupna. Tego nie wiem, czy otworzyli swój zakład w Toruniu. Przesadnie drogie działki? - Dlaczego cena wywoławcza za działkę przy ulicy Ciechanowieckiej (obok POM-u) była znacznie wyższa od wyceny sporządzonej przez rzeczoznawcę? Czym było to spowodowane? Jak to się ma do strategii rozwoju miasta, dotyczącej pozyskiwania inwestorów? - pytała radna Agnieszka Sitarska. - Rzeczywiście nieruchomość obok byłego POM została oszacowana na niższą kwotę niż zaproponowaliśmy w przetargu. My dajemy wyższą cenę, gdyż takie jest prawo - odpowiadał burmistrz Zbigniew Radomski. - Jeśli nikt się nie zgłosi, to ponownie ogłaszamy przetarg. W przypadku tej działki zgłosiło się dwóch oferentów z zewnątrz. Wpłacili wadium, ale z tego co wiem nie dojechali na przetarg. Myślę, że działka będzie nadal w obiegu i zostanie sprzedana.
Przyszłość zalewów - Chciałbym wiedzieć co dalej z przyszłością naszych zalewów i jego zanieczyszczeniami? Pod koniec sierpnia ponownie, jak co roku, nie można było się kąpać - mówi radny Eugeniusz Mudel. Czy są prowadzone rozmowy z wójtem gminy Siemiatycze, by mieszkańców Czartajewa podłączyć do miejskiej kanalizacji sanitarnej? - Jeśli chodzi o czyszczenie zalewów są to milionowe koszta. Tylko skąd pieniądze na ten cel? Zwracałem się z wnioskiem o pieniądze na ten cel do urzędu marszałkowskiego. Jednak odpowiedź była odmowna - mówi burmistrz Zbigniew Radomski. Z dużego zalewu należałoby spuścić wodę i wybrać szlam. Jednak taka operacja wymaga ogromnej sumy pieniędzy. Miasto takich pieniędzy w swoim budżecie nie ma. Burzliwa końcówka - Patrząc na dzisiejszą sesję, to ja nie rozumiem czym my się zajmujemy. Powinniśmy zajmować się sprawami ważnymi dla miasta. Zamiast tego niektórzy tylko cały czas atakują burmistrza - mówi radny Andrzej Miazio. - Nie wiem, czy radny Mudel szykuje już sobie fundament pod burmistrza? Ciągle zadaje pytania w tych samych sprawach. Ile razy można tego samego słuchać. - Aż dziwne, że radny Mudel nie pytał dziś o przedsiębiorstwo komunalne, elektrociepłownię itd. Ciągle coś mu w tym nie pasuje - mówił radny Witold Berski. - Tylko pyta i atakuje prezesa Majera, który bardzo dużo dobrego zrobił dla przedsiębiorstwa komunalnego. Zresztą zapoznał się pan z opinią związków zawodowych w tej sprawie. Zajmijmy się tematami ważnymi dla miasta. - Część radnych, w tym ja, zagłosowała za zdjęciem z obrad tematu podatków. Zrobiliśmy to, gdyż chcemy wiedzieć, gdzie te pieniądze trafią - mówi radny Krzysztof Osmólski. - My jesteśmy za rozwojem miasta, ale pozwólcie nam z różnymi materiałami gruntowanie się zapoznać. Jesteśmy nowymi radnymi i wszystkiego się uczymy. Radny Miazio, taki duży chłop i próbuje straszyć. Myślę, że do sprawy podatków powrócimy na spokojnie na kolejnych sesjach. - Ja nikogo nie straszę – tłumaczył się radny Miazio. - Nie może być tak, że materiały na sesję dostajemy tak późno. Są pewne obowiązujące terminy. My nie mamy czasu na to, by na spokojnie z różnymi propozycjami się zapoznać - apelował radny Krzysztof Wieczorek. - Nie może być tak, że rzuca się projekt i przegłosujcie. To są zbyt poważne rzeczy. Dlatego zwracam się o zdecydowanie wcześniejsze przekazywanie projektów uchwał. Wówczas zaoszczędzimy sobie tak nerwowych sytuacji jak dzisiaj. Rada miasta podjęła uchwałę w sprawie ustalenia na terenie miasta liczby punktów sprzedaży napojów alkoholowych zawierających powyżej 4,5 procent alkoholu (z wyjątkiem piwa). Obecnie takich punktów będzie mogło być: 37 (przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży), 20 (przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży). Podjęto też uchwałę w sprawie ustalenia regulaminu udzielania pomocy materialnej o charakterze socjalnym uczniom zamieszkałych na terenie miasta. Marek Malinowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM
Komentarze