Reklama

Nie chcą do wojska

18/03/2016 18:41

W marcu w budynku starostwa powiatowego w Siemiatyczach codziennie pełno młodych ludzi. Trwają tzw. kwalifikacje wojskowe.

Kwalifikacja wojskowa obejmuje całokształt przedsięwzięć mających na celu ustalenie zdolności do czynnej służby wojskowej i wstępnym przeznaczeniu do poszczególnych form powszechnego obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej. Przeprowadzają ją wojewodowie - każdy na terenie przez siebie administrowanym – przy współudziale szefów wojewódzkich sztabów wojskowych oraz wójtów, starostów, burmistrzów i prezydentów miast. Przed komisją mają obowiązek stawić się mężczyźni, którzy w danym roku kalendarzowym kończą dziewiętnaście lat.

Reklama

Na spotkaniu z komisją można wyrazić chęć odbycia zawodowej służby wojskowej. Niemniej na 15 młodych mężczyzn, których spotkałem na korytarzu starostwa żaden nie wyraził chęci włożenia munduru. Ich wypowiedzi były prozaiczne, anonimowe. Niektórzy jakby wstydzili się wypowiedzi o swojej przyszłości. Co mówili: „Raczej nie”, „Lepsze jakieś bezpieczne zawody”, „Lepiej skończyć szkołę i iść na budowę i na koparkę”, „Może za granicą zlewozmywak?”. I wiele podobnych wypowiedzi. Także jeden z przedstawicieli komisji wojskowej dodał, że zainteresowanie służbą wojskową jest niewielkie.

A wydawać by się mogło, że żołnierz to pewny zawód, w miarę dobre pieniądze i emerytura także pewna. Obsługa koparki raczej tego nie zapewni.

Reklama

Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama