Reklama

Nie będzie oddziału psychiatrii dziecięcej

09/01/2016 22:55

Interpelacja radnego Bogusława Zduniewicza wywołała na ostatniej sesji rady powiatu temat nieco zapomniany, dotyczący pomysłu utworzenia w budynkach ZOL-u w Bacikach oddziału psychiatrii dziecięcej

Pomysłodawcą takiego rozwiązania był poprzedni dyrektor szpitala, a temat wałkował się od 2012 r. Jeszcze w październiku 2014 r. pojawiały się informacje o tym, że dyrekcja jest po rozmowach z lekarzami, którzy wstępnie zgodzili się na współpracę w takiej jednostce i że zostały złożone wnioski o dotacje. W roku 2015 temat przycichł. Aż do ostatniej sesji, na której Zduniewicz zwrócił się z prośbą o wyjaśnienie niedawnych działań radnych wojewódzkich w związku z tym tematem. Otóż na sesji Sejmiku Województwa Podlaskiego, 21 grudnia, wycofano z porządku obrad jeden z punktów, dotyczący naszego siemiatyckiego podwórka. Był to projekt uchwały „w sprawie odstąpienia od odwołania darowizny zabudowanej nieruchomości położonej w Bacikach Średnich i Bacikach Dalszych” – jak czytamy w relacji z tej sesji, na Wrotach Podlasia. Jeśli nie nastąpiła tu pomyłka, to z powyższych słów wynikałoby, że już odwołano tę darowiznę, a teraz chciano odstąpić od tego odwołania?

Reklama

Co z tą darowizną?

We wspomnianej relacji czytamy: „Radni mieli wątpliwości co do jasności zapisów ujętych w projekcie uchwały. Chodzi o przekazanie powiatowi siemiatyckiemu nieruchomości na potrzeby działalności ośrodka specjalizującego się w psychiatrii dziecięcej. Jak podkreślali radni, przekazanie nieruchomości na tak szlachetny cel jest bardzo zasadne, ale wskazywali, że ośrodek nie działa, a starosta siemiatycki od kilku lat nie może znaleźć kadry”. Zduniewicz poprosił o odniesienie się do tych relacji zarówno starostę, jak i obecnego na sesji radnego Sejmiku Województwa Podlaskiego, Mikołaja Janowskiego. Ten ostatni był kompletnie niezorientowany w sprawie, więc nie potrafił wyjaśnić, dlaczego ktoś przygotował projekt takiej uchwały, czego ona dokładnie miała dotyczyć i dlaczego została zdjęta z planowanego porządku.

Reklama

Wyjaśnień próbował udzielić starosta Jan Zalewski:

- Jak państwo pamiętacie, między zarządami województwa i powiatu doszło do takiego porozumienia, że Baciki zostały przekazane darowizną dla zarządu powiatu wraz z dofinansowaniem zarówno z PFRON-u, jak i z zarządu województwa, na tzw. cele medyczne i głównie chodziło tutaj o utworzenie działalności w postaci psychiatrii dziecięcej. I w sensie modernizacji wszystko zostało tu wykonane, natomiast zaczęły się kłopoty z tworzeniem tej działalności. Ja też się wtedy w to włączyłem. Jeszcze z poprzednim dyrektorem szpitala odwiedzaliśmy i województwo i ministerstwo zdrowia, ale o szczegółach, o tym, co spowodowało, że myślimy o utworzeniu działalności leczniczej, też skierowanej do dzieci, ale trochę o innym charakterze, opowie pan dyrektor SP ZOZ.

Reklama

Może rehabilitacja

- Stan bieżący jest taki, że odbyliśmy kilka spotkań z potencjalnymi lekarzami, psychiatrami dziecięcymi, których jest bardzo niewielu [z czego chyba poprzednia dyrekcja nie bardzo zdawała sobie sprawę – przyp. emi]. Nie ma osoby, która byłaby skłonna kierować takim oddziałem i wziąć na siebie odpowiedzialność za zespół lekarzy, terapeutów i prawidłowe funkcjonowanie takiego ośrodka – tłumaczył obecny dyrektor SP ZOZ, Adam Dębski. - Wobec czego, aby te pomieszczenia nie stały puste, a służyły pacjentom, rozważaliśmy alternatywne rozwiązania, jeśli chodzi o ich zagospodarowanie. Zaproponowałem, aby tam mieścił się wielospecjalistyczny ośrodek rehabilitacji - oddział dzienny rehabilitacji dla dzieci z zaburzeniami wieku rozwojowego. Wiem, że ze strony NFZ-u jest wstępne zainteresowanie zakontraktowaniem tego rodzaju usług medycznych i liczymy też na to, że zarząd województwa przychyli się do naszego wniosku, aby w ten sposób wykorzystywać te pomieszczenia. Nadal byłyby to usługi medyczne, służące zarówno dzieciom przebywającym w zakładzie opiekuńczo-leczniczym w Bacikach, jak i dzieciom z powiatu siemiatyckiego i okolic, ponieważ najbliższy taki ośrodek mieści się w Hajnówce. Podobny jest w Łosicach, ale jest płatny, więc spodziewamy się, że byłoby duże zainteresowanie naszym ośrodkiem.

Reklama

Skąd zatem projekt uchwały zdjęty z porządku obrad sejmiku? – Ktoś go przygotował w sposób nieprzemyślany – skomentował starosta pracę kolegów samorządowców ze szczebla wyżej.

Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – głos Siemiatycz

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama