Na jednej z wiosennych sesji powiatowych radni podjęli uchwałę, którą przekazali 10 tys. zł na wyposażenie Poradni Leczenia Uzależnień w Siemiatyczach. W sprawie poradni podpisano też porozumienie z gminami powiatu, określające partycypacje w kosztach.
Jak się okazuje, jest to poradnia leczenia uzależnień, ale... tylko od alkoholu. Dlaczego w Siemiatyczach nie powstanie poradnia leczenia uzależnień od narkotyków? To pytanie zadaliśmy dyrektorowi SP ZOZ Siemiatycze, Mirosławowi Leśkowicz. - Żeby zakontraktować (w NFZ) jakąkolwiek usługę trzeba dysponować istotnymi elementami. Na pierwszym miejscu musielibyśmy dysponować odpowiednią kadrą, wykwalifikowanym personelem. Takiej kadry nie mamy. Musielibyśmy też mieć odpowiednie pomieszczenie, zgodne z rozporządzeniem ministra zdrowia, które mówi jakie warunki powinny spełniać pomieszczenia do tego typu poradni. Najważniejszym jednak problemem jest brak osób w powiecie siemiatyckim, które dysponują stosownym przygotowaniem. Nie ma lekarza, który dysponuje odpowiednimi kwalifikacjami, nie ma psychologa, który ma specjalizację w zakresie leczenia narkomanii. Krystyna Wolanin jest na etapie uzyskiwania certyfikatu, ale też w zakresie leczenia uzależnień alkoholowych.
Nie powstaje też w Siemiatyczach żaden oddział leczenia uzależnień od alkoholu. Jest to przekłamanie, będzie tylko poradnia, która zresztą już funkcjonuje, typowe leczenie ambulatoryjne - leczenie farmakologiczne i porada psychologiczna. Poradnia Leczenia Uzależnień mieści się na parterze w budynku, który zajmuje WSPR.
Komentarze