"Pod działalność niekolidującą z działalnością SP ZOZ" na 7 lat wydzierżawionych ma być kolejnych 100 m.kw. w przychodni przy ul. 11 Listopada. W kwietniu ubiegłego roku, po burzliwych dyskusjach większość radnych wyraziła zgodę na wydzierżawienie 150 metrów na nową aptekę. Do tej pory apteka jednak nie powstała. Teraz jest pomysł na kolejną działalność.
Na sesji radnych powiatu siemiatyckiego gorącą dyskusję wywołał projekt uchwały, którą zaproponował starosta Jan Zalewski, a która dotyczyła wyrażenia zgody na wydzierżawienie "pod działalność niekolidującą z działalnością SP ZOZ" kolejnych metrów w budynku przy ul. 11 Listopada w Siemiatyczach, czyli w przychodni.
Radny Bogusław Zduniewicz przed głosowaniem pytał o metraż dostępnych pomieszczeń:
- Rozumiem, że w sumie możemy wydzierżawić 250 m? Bo jeśli dobrze pamiętam chyba 14 kwietnia 2015 r. już pod dzierżawę przeznaczono 150 metrów. Czy tamta uchwała jest obowiązująca? Poza tym tamta uchwała mówiła konkretnie pod co wydzierżawiane są pomieszczenia. Ta mówi enigmatycznie o działalności niekolidującej z działalnością przychodni. Wolałbym wiedzieć na co chcecie przeznaczyć dodatkowe 100 metrów. No i przede wszystkim, a byłem tam niedawno, nie widzę tam 250 metrów. Nie jestem przeciwny, ale chcę widzieć pod co to ma być przeznaczone i czy rzeczywiście tyle tych metrów tam mamy.
- Rzeczywiście, w kwietniu była podjęta wspomniana przez pana radnego uchwała - odpowiadał Adam Dębski, dyrektor siemiatyckiego szpitala. - Wtedy wnioskodawca (Cezary Nowosielski, poprzedni dyrektor SP ZOZ w Siemiatyczach - AK) określił w niej, że lokal ma być przeznaczony pod działalność apteczną. Uchwała jest obowiązująca. Natomiast w toku rozmów z przedstawicielami aptek pojawił się równolegle temat wynajęcia powierzchni pod inną działalność, a konkretnie związaną ze sprzedażą aparatów słuchowych. Są dwie duże firmy, które są zainteresowane tym, żeby taki punkt sprzedaży powstał blisko poradni laryngologicznej, która tam jest i będzie. I tu jest mowa o 35 m.kw., które będą stanowiły dodatkowy przychód dla SPZOZ. Lokalami w przychodni zainteresowany jest jeszcze jeden prywatny podmiot i drugi publiczny. Łącznie potrzebują maksymalnie 100 m.kw., przy czym zapewniam, że w żaden sposób ich obecność w tym miejscu nie wpłynie na poradnie, na dostępność do poradni. Żadne nie będą przenoszone. Ewentualne miejsce to to, w którym miałyby być poradnie przenoszone ze szpitala.
Dyrektora wsparł wicestarosta Marek Bobel:
- Myślę, że mogę o tym powiedzieć, nie będzie to naruszeniem tajemnicy. Wynajęciem powierzchni w przychodni zainteresowany jest NFZ, którego zamiejscowy wydział chcą przenieść z budynku ZUS-u. Na pewno zyskałby na tym wizerunkowo SP ZOZ, ale to tylko wstępne plany, rozważanie możliwości. Jeśli architekt NFZ po obejrzeniu lokalu uzna, że można w nim prowadzić taką działalność, czy że ewentualne przeróbki na to pozwolą, to ta uchwała daje nam taką możliwość, wydzierżawienia NFZ-owi lokalu. Przede wszystkim jednak na pierwszym miejscu są poradnie.
- To taka uchwała intencyjna - dodał starosta Jan Zalewski.
- Czyli potwierdzacie - i pan dyrektor i pan wicestarosta, że tam jest tyle metrów? Czy nie można było w projekcie uchwały zawrzeć tego zapisu pod co konkretnie i jaki metraż jest dzierżawiony - dopytywał Zduniewicz.
- Wszystkiego w uchwale nie da się wypisać - komentował Bobel.
- W poprzedniej uchwale było to sprecyzowane - wtrącił radny Franciszek Żero. - Poza tym jeszcze wczoraj na komisji było hasło "działalność niekolidująca z SPZOZ”, dziś już słyszymy, że to NFZ.
- Mogę zapewnić, że żadna dotychczas funkcjonująca poradnia nie zniknie - mówił Dębski. - Natomiast nie mam pewności, że co do metra wydzierżawimy te 100 metrów. Celem uchwały jest pozyskanie nowych najemców, a tym samym dochodu dla SP ZOZ.
10 milionów dla szpitala
A pozostając przy tematyce dochodów i ogólnie finansów siemiatyckiego szpitala, o wynik finansowy SP ZOZ "zaczepił" dyrektora radny Żero:
- Starosta w swoim sprawozdaniu mówił, że zarząd zapoznał się z wynikiem finansowym szpitala. Szkoda, że my radni nie możemy dostać tego wyniku wcześniej, by też się z nim na spokojnie zapoznać, a nie tak w ostatniej chwili. Ale dobrze - jaki jest ostatecznie ten wynik finansowy? Drugie moje pytanie - starosta mówił, że zarząd rozpatrywał wniosek SP ZOZ w sprawie poręczenia kredytu. Zapewne wniosek rozpatrzono pozytywnie? Chciałbym poznać cel i wysokość kredytu, który ma być poręczony.
- Wynik finansowy na koniec grudnia 2015 r. jest trochę lepszy niż za poprzedni rok - odpowiadał dyrektor szpitala. - Jesteśmy na plusie 23 tysiące złotych, nie licząc kosztów amortyzacji (ponad 2 miliony - AK). Więc organ prowadzący nie musi pokrywać straty, ponieważ ta jest niższa niż koszt amortyzacji. Kredyt, o którego poręczenie prosimy to kredyt konsolidacyjny. Pozwoli nam uporządkować dotychczasowe zobowiązania, które rosły od kilkunastu lat. Zamierzamy wziąć 8 milionów, spłatę rozłożyć na 20 lat. Główny cel kredytu to spłata obowiązujących pożyczek, kredytów i zobowiązań wymagalnych. Kredyt pozwoli radykalnie zmniejszyć miesięczne raty z ok. 270 tysięcy do ok. 70 tys. Pozwoli nam to złapać oddech i w miarę na bieżąco wszystko prowadzić.
Radny Żero zapytał skarbnik powiatu czy kolejne poręczenie kredytu nie obciąży powiatu:
- Jeśli dobrze pamiętam, poręczaliśmy kredyty w 2013 czy 2014 roku. Czy to nie spowoduje, że będzie problem kiedy będziemy chcieli wziąć kredyt na własne inwestycje? Jakie w ogóle jest zadłużenie szpitala wymagalne i niewymagalne?
- Oczywiście poręczenie długu staje się naszym długiem, a dług rozpisany na 20 lat wpływa na możliwość zaciągania przez nas kredytów - odpowiadała skarbnik Walentyna Kwiatkowska. - Trudnym będzie rok 2017, w którym na rachunku bieżącym szpital będzie musiał zejść z zadłużenia o połowę, czyli z obecnego miliona do 500 tysięcy. We wstępnych rozmowach mówiliśmy o tym, że warunkiem poręczenia nowego kredytu jest zejście z zadłużenia w rachunku bieżącym. Jest to duże obciążenie dla powiatu, ale jakiś kompromis musimy wypracować...
- Na koniec stycznia mamy nieco ponad 14 milionów długu, z tego wymagalne 6 milionów - o zadłużeniu szpitala mówił dyrektor.
Jakie będą koszty nowego kredytu przez 20 lat, jeszcze nie wiadomo. Określone to będzie w zamówieniu.
Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. AK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze