Policjanci złapali na gorącym uczynku dwóch złodziei. Pomógł w tym anonimowy telefon. 7 października, ok. godz. 16.40, do dyżurnego komendy policji w Siemiatyczach zadzwoniła anonimowo kobieta.
Powiedziała, że przy jednym z bloków przy ul. Sikorskiego w Siemiatyczach kręci się dwóch mężczyzn. Co jakiś czas z piwnicy jednego z bloków wynosili jakieś rzeczy. Dyżurny skierował w to miejsce patrole. Rejon został obstawiony. Po kilku minutach zatrzymano obu tych mężczyzn na osiedlu Górne. Okazało się, że są to złodzieje. Przedmioty, które wynosili z piwnicy, to były ich łupy. Ustalono z czyjej piwnicy. Właściciel nie był w stanie od razu określić, co zginęło. Do złodziejskich łupów doprowadził więc policjantów pies tropiący. Były jakieś 200 metrów od bloku, za garażem. Złodzieje trafili do aresztu. Jeden ma 36, drugi 34 lata. Obaj są mieszkańcami Siemiatycz. Jeden z nich był już wcześniej karany za kradzieże i włamania. Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Komentarze