W Siemiatyczach są dwie szkoły, które zgodnie z zapowiedziami ministerstwa edukacji będą zlikwidowane, czy jak to się ładnie nazywa - wygaszane. Mowa o gimnazjum publicznym przy ul. Świętojańskiej, którego organem prowadzącym jest miasto Siemiatycze i gimnazjum gminnym, zarządzanym przez gminę Siemiatycze.
Co mówią „na mieście”?
- Gimnazjum na Świętojańskiej nie zlikwidują - to jeden z głosów. - Mają dobrą bazę - jest sala sportowa, hala obok, w planach kąpielisko też obok. Ale to przecież ważne dla rozwoju gimnazjalistów. Bez sensu potem prowadzać dzieciaki z innych szkół na basen. Poza tym mają też bazę pod obozy sportowe. Bez sensu więc likwidować szkołę.
- No ale gimnazjów ma nie być, to jaka szkoła? Można by na Świętojańskiej od IV klasy zrobić kształcenie. W "jedynce" byłoby do 4 klasy, a potem przechodzą tu... Ale to bez sensu. Niestety, coś mi się wydaje, że ta impreza jubileuszowa z okazji 65-lecia szkoły to taka trochę stypa będzie - brzmi mniej optymistyczny głos w dyskusji.
- Ja to myślę, że zlikwidują gimnazjum przy zespole szkół na Andersa - to już inna opinia. - Szkoła wymiera, nie ma nawet pierwszej klasy teraz. Podstawówka niechby może i jeszcze była, zresztą tam katolickie liceum ma być, to szkoła nie zginie, no i biorąc pod uwagę nastawienie na katolickie kształcenie (niestety, z ostatnich informacji wynika, że jednak chyba katolickiego liceum nie będzie. Nadal informacje o szkole są "tajne przez poufne", ale nieoficjalnie mówi się o wycofaniu fundacji z pomysłu - może szkoda, chociażby ze względu na nauczycieli z gimnazjów, którzy mieli propozycje pracy w katolickim liceum - AK). Dojdzie do naturalnego podziału, tak jak było kiedyś, kiedy szkoła na Świętojańskiej była "dwójką", a na Ogrodowej "jedynką".
Co do losów gimnazjum gminnego głosy też są podzielone: - Podstawowe szkoły w gminie Siemiatycze wymierają, najlepiej trzyma się Czartajew, ale w Szerszeniach, Tołwinie klasy są łączone, też nie ma pierwszych klas. Utrzymuje się placówkę na kilkadziesiąt osób. Toż to koszty. On już dawno powinien te małe szkółki zamknąć. A autobusy są, to by pozwoziły wszystkie dzieci do jednej.
- Chciał przedszkole tworzyć w gimnazjum, to chyba naturalne, że tu zrobi podstawówkę dla wszystkich dzieci, z całej gminy. Też mają bazę lokalową i zaplecze kuchenne, sala gimnastyczna jest z prawdziwego zdarzenia.
- A ja znów słyszałem, że gimnazjum zlikwidują, że całą gminę mają tu przenieść z Kościuszki. Tylko co z tą salą gimnastyczną zrobią? I na co urzędnikom tyle pomieszczeń... Na co urzędnikom sala gimnastyczna?
Zarówno Edward Krasowski, wójt gminy Siemiatycze, jak i Piotr Siniakowicz, burmistrz Siemiatycz mówią, że "jak na razie nie ma żadnych przepisów wykonawczych dotyczących planowanych zmian, więc szkolnictwo funkcjonuje na dotychczasowych zasadach". I nawet jeśli muszą już coś planować (chociażby dlatego, by nie działać jak ministerstwo, czyli "na hura"), nie chcą o tym mówić: "poczekajmy na konkretne przepisy".
Niemniej jednak kilkadziesiąt osób - zarówno rady pedagogiczne szkół, jak i pracownicy obsługi gimnazjów – myślą co z nimi będzie. Nadal nie wiadomo też jak będzie z uczniami - kto jakim trybem będzie się uczył. Ministerstwo zapewnia, że szczegóły reformy oświaty poda do konsultacji społecznych w połowie września, że dobiegają końca prace nad szczegółowymi rozwiązaniami.
Najważniejsze zmiany od nowego roku szkolnego to m.in.: zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków, likwidacja sprawdzianu dla szóstoklasistów, możliwość niezależnego odwoływania się od wyników egzaminów maturalnych i usunięcie restrykcyjnego rozporządzenia dotyczącego sklepików szkolnych. Od 1 września 2017 r. wg. zapowiedzi ministerstwa rozpocznie się wdrażanie nowej struktury szkół - przekształcenia sześcioletnich szkół podstawowych w ośmioletnie, wygaszanie gimnazjów i uruchamianie pierwszych klas szkół branżowych I stopnia. Minister edukacji zapewnia też, że nauczyciele zatrudnieni w szkołach aktualnie funkcjonujących z urzędu staną się nauczycielami szkół tworzonych w ramach nowego systemu. Oznacza to, że np. nauczyciele gimnazjum, które zostanie przekształcone w ośmioletnią szkołę podstawową z oddziałami gimnazjalnymi, z urzędu staną się nauczycielami szkoły podstawowej. A jeśli gimnazjum zostanie zlikwidowane?
Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot EK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze