Reklama

Mieszkańcy nie chcą składowiska azbestu

18/12/2012 13:11

Mieszkaniec powiatu siemiatyckiego Jakub Wierzbicki, a zarazem radny gminy Perlejewo zamierza wybudować składowisko azbestu w pobliżu wsi Kułygi. W tym celu zakupił grunty w sąsiedztwie byłego gminnego wysypiska śmieci. Jak mówi robi to dla dobra mieszkańców i ochrony środowiska. Jednak mieszkańcy z kilku wsi protestują przeciwko tej inwestycji. Boją się szkodliwego działania azbestu.

Jakub Wierzbicki opracowanie dokumentacji dla inwestycji zlecił kieleckiej firmie „Inwest - eko”, która w październiku skierowała do wójta gminy Siemiatycze wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na: „Budowie składowiska odpadów azbestowych zlokalizowanego na trzech działkach w miejscowości Kułygi.” Powierzchnia tych nieruchomości to ponad 6 hektarów. Azbest miałby być zakopywany w ziemi w specjalnie przystosowanych komorach.

Reklama

 

Niech buduje w Perlejewie

- Byłem bardzo zaskoczony informacją, że taka inwestycja ma powstać w Kułygach. Jest to w sąsiedztwie mojej działki. Przecież jest to azbest, a powierzchnia składowiska ma być naprawdę bardzo duża. Skoro ten pan jest z Perlejewa, to niech na tej gminie umiejscawia składowisko - mówi pan Waldemar. - Dlaczego akurat nas chce uszczęśliwiać niebezpiecznymi odpadami. Na pewno razem z innymi mieszkańcami będziemy protestować. Przecież nikt nam nie zagwarantuje, że nie będzie tutaj przywożony azbest z różnych części Polski. Obawiamy się o swoje zdrowie, gdy obok będzie takie wysypisko z niebezpiecznymi odpadami. Inny aspekt to wartość działek sąsiadujących ze składowiskiem. Automatycznie ich cena spadnie, bo kto chce mieć tony azbestu za miedzą?

Reklama

 

Sprawa w toku

- Informacja o planowej inwestycji została zamieszczona na tablicach ogłoszeń zainteresowanych wsi. Nie będziemy robili problemów z wydawaniem decyzji dla inwestora. Jednak w najbliższych dniach zażądamy opracowania szczegółowego raportu oddziaływania na środowisko - mówi Edward Zaremba, wójt gminy Siemiatycze. - W tej sprawie będzie musiał wypowiedzieć się również Państwowy Inspektor Sanitarny w Siemiatyczach oraz Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Białymstoku. Do urzędu wpłynęło pismo z protestem ze strony mieszkańców Kułyg, Krasewic Czerep, Krasewic Starych, Krasewic Jagiełek, którzy nie chcą tej inwestycji. Podpisało się ponad 100 osób. Nie wiem jak z tym poradzi sobie inwestor.

Reklama

 

Liczy na współpracę...

Skontaktowaliśmy się z Jakubem Wierzbickim, który wyraźnie był zaskoczony informacją, że mieszkańcy już protestują.

- Azbest uznany został za niebezpieczny rakotwórczy materiał, w związku z czym wprowadzony został w życie plan jego całkowitego usunięcia i złożenia w bezpiecznych składowiskach na terenie Polski najpóźniej do 2032 roku. Najwięcej azbestu znajduje się na terenie województw mazowieckiego, lubelskiego i podlaskiego, w tym na terenie powiatu siemiatyckiego - mówi Jakub Wierzbicki. - Ograniczone, choć wysokie dotacje na usuwanie azbestu, przy wzrastających kosztach transportu na daleko położone składowiska, powodują między innymi, iż proces unieszkodliwiania posuwa się u nas w zbyt wolnym tempie. Azbest jest niebezpieczny wyłącznie gdy pyli w wyniku pocierania, łamania, czy palenia. Jego przewożenie w szczelnych opakowaniach i składowanie w ziemi jest jedynym znanym sposobem unieszkodliwiania, a przy tym bezpiecznym dla ludzi i środowiska. Kluczowym aspektem jest więc tutaj dokonanie profesjonalnej zbiórki, przewozu i składowania.

Reklama

- Widzi pan jakieś korzyści dla mieszkańców płynące z inwestycji?

- Zbudowanie składowiska azbestu na terenie powiatu siemiatyckiego jest niezwykle korzystne z kilku powodów: wpłynie ono zdecydowanie pozytywnie na środowisko i zdrowie mieszkańców, przyspieszając całkowite usunięcie azbestu z terenu naszego powiatu przy zastosowaniu zupełnie bezpiecznej w każdym wymiarze technologii, umożliwi stworzenie wielu nowych miejsc pracy, wygeneruje dodatkowe wpływy do budżetów gminy i powiatu, które będzie można przeznaczyć na inwestycje publiczne. Na azbest powinniśmy więc spojrzeć jak na zasób. Z jednej strony należy go definitywnie i szybko usunąć z naszych dachów, aby poprawić stan środowiska i zdrowia mieszkańców. Z drugiej strony należy w zupełnie bezpieczny sposób złożyć go na naszym terenie. W ten sposób, pochodzące ze środków krajowych i UE pieniądze na usuwanie i składowanie naszego azbestu zostaną w naszych kieszeniach. Podsumowując azbest już tu jest. Teraz mamy dwa wyjścia: usuwać go dalej w wolnym tempie nic z tego nie mając albo zbudować bezpieczne składowisko, usunąć go szybko i skorzystać przy tym finansowo. Liczę na współpracę wszystkich zainteresowanych w tej kwestii. Mam nadzieję, że jak najwięcej osób znajdzie miejsce dla siebie w ramach tego przedsięwzięcia. Jestem przekonany, że wszyscy w niedalekiej przyszłości skorzystamy na tej inwestycji poprzez poprawę środowiska, w którym żyjemy i naszego zdrowia oraz poprzez dodatkowe zatrzymane u nas środki finansowe, zarówno prywatne, jak i publiczne.

Reklama

 

Jak udało się nam dowiedzieć na działkach przeznaczonych na takie składowisko muszą być przeprowadzone badania geologiczne, które określą, czy tego typu inwestycja może być zlokalizowana w tym miejscu. Między innymi chodzi o określenie poziomu występowania wód gruntowych. Prawdopodobnie inwestycja byłaby etapowana, czyli 1 komora zajmowałaby teren około 0,4 ha. Inwestor zamierza zorganizować spotkanie z mieszkańcami, by wytłumaczyć w jaki sposób inwestycja miałaby być realizowana itd. Od planowanego składowiska do najbliższych zabudowań jest około 700 metrów, a do budynków wsi Kułygi około 950 metrów.

Reklama

W latach PRL azbest był masowo stosowany w polskim budownictwie, głównie ze względu na dużą odporność na czynniki chemiczne, wysoką temperaturę i ścieranie. U nas najczęściej występuje w postaci pokrycia dachowego – eternitu. Z łacińskiego aeternum - wieczność, czyli jest trudny do całkowitego unieszkodliwienia.

Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama