Czołowo, w trakcie wymijania, zderzyły się dwa maluchy. Jeden samochód siła uderzenia obróciła o ok. 90 stopni, drugi zepchnęło do rowu. Mężczyzna, który poniósł śmierć, miał 52 lata. Był to mieszkaniec jednej z pobliskich wsi.
W drugim samochodzie jechały dwie osoby. Obydwie, z obrażeniami ciała, przewieziono do szpitala w Siemiatyczach. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Tego wieczoru była gęsta mgła i to prawdopodobnie przyczyniło się do wypadku, jednak ostateczne przyczyny ustali policja. Nieżyjący kierowca najprawdopodobniej jechał też bez zapiętego pasa. Przez ponad godzinę droga była zablokowana.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze