Szykują się zmiany w zakładzie komunalnym w Mielniku. Władze gminy robią przymiarki, by zakład budżetowy przekształcił się w spółkę prawa handlowego. Wójt Adam Tobota, sekretarz Piotr Wysocki i dyrektor ZGK Tadeusz Szeweluk w połowie czerwca przebywali w Wyszogrodzie. Celem wizyty była wymiana doświadczeń samorządu wyszogrodzkiego w temacie dotyczącym przekształcania zakładu komunalnego w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. W sprawie ewentualnego przekształcenia ZGK na początku lipca obradowali między innymi radni z komisji do spraw organizacyjnych, społecznych i obywatelskich rady gminy Mielnik. - Radni poprosili, by przedstawić konkretne dane finansowe i organizacyjne, które dałyby jasny obraz funkcjonowania zakładu jako budżetowego lub spółki. Ten temat na pewno powróci w sierpniu lub wrześniu. Aktualnie możemy wykonywać prace celowe zlecone nam tylko przez urząd gminy - mówi Tadeusz Szeweluk, dyrektor ZGK w Mielniku. - Nie możemy prowadzić zewnętrznej działalności komercyjnej. Głównie jesteśmy odpowiedzialni za dostarczanie wody, odbiór ścieków i śmieci, utrzymanie zieleni na terenie gminy, pewne remonty dróg i świetlic. Aktualnie zatrudniamy 18 osób. Ubiegły roku budżetowy zakład zamknął na minusie. Gdybyśmy przekształcili nasz zakład w spółkę, wówczas mielibyśmy szansę na dodatkowe dochody. Chodzi między innymi o planowane zmiany przepisów dotyczące odbioru śmieci. Jeśli nie przekształcimy się w spółkę, to na przykład nie będziemy mogli przystąpić do konkursu ogłoszonego przez gminę. Będziemy czekali na decyzję w tej sprawie rady gminy. Na pewno władze lokalne, czyli wójt i rada gminy muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, jakie korzyści osiągną w wyniku przekształcenia ZGK w spółkę prawa handlowego. Spółkę trochę trudniej traktować jest jako „przedłużenie urzędu gminy” i ingerować w bieżącą działalność. Niestety, praktyka między innymi z naszego powiatu wskazuje, że nie wszyscy przedstawiciele władzy lokalnej są zainteresowani utratą możliwości „ręcznego sterowania” podmiotem. Przekształcenie stwarza motywację do poszukiwania dodatkowych możliwości na rynku. Pojawiają się szanse rozszerzenia zakresu działalności poza teren gminy oraz również poza sferę użyteczności publicznej. W spółkach prawa handlowego pojawiają się też obowiązkowo rady nadzorcze, które nawet przy minimalnym (trzyosobowym) składzie bywają dla mniejszych podmiotów dość dużym obciążeniem. Rodzi się też pytanie, czy kadra zarządzająca będzie w stanie wykorzystać pojawiające się nowe możliwości? Czy rynek jest dostatecznie duży, by spółka się utrzymała? Stworzenie podmiotu prawa handlowego, który okaże się w dłuższej perspektywie na przykład deficytowy, będzie porażką władz lokalnych. Jednak o tym zadecydują w imieniu mieszkańców władze gminy, które powinny głęboko przemyśleć kierunek dalszego funkcjonowania ZGK w Mielniku.
Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. MM
Komentarze