Reklama

Mielnik - Wójt nie straci posady

22/04/2013 11:08

Adam Tobota nadal będzie wójtem. Tak zadecydowali mieszkańcy podczas referendum. Uprawionych do głosowania było 2.319 osób. Do urn poszło blisko 27% uprawnionych, czyli 526 mieszkańców. By odwołać wójta, potrzeba było frekwencji na poziomie 1.026 osób i większość z nich musiałaby oddać głos na „tak”.

Najwięcej osób głosowało w siedzibie obwodowej komisji wyborczej w Moszczonie Królewskiej - 210, następnie w Mielniku - 182 i Wilanowie - 134 osoby. Za odwołaniem było 482 osoby i 34 przeciw takiej decyzji. 10 osób oddało głos nieważny. Koszt referendum to około 12-13 tysięcy złotych.

Reklama

- Cieszę się, że duże emocje są już za nami. Teraz będziemy mogli na spokojnie zająć się dalszą pracą - komentuje wójt Adam Tobota. - Przykro mi jest z tego powodu, że grupa inicjatywna referendalna okazała się, jeśli chodzi o informacje w czasie kampanii, kłamcami. Jak widać, chcieli kłamstwem zmanipulować i oszukać mieszkańców, by osiągnąć wynik podczas referendum. Mam nadzieję, że nauka, jaka z tego referendum wypływa, spowoduje, że w przyszłości dyskusje i spory będą na płaszczyźnie merytorycznej. Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wsparli w tym trudnym czasie.

- Czy mogą spać spokojnie osoby, które brały udział w głosowaniu?

Reklama

- Ja nie jestem w stanie nikomu zagwarantować spokojnego snu. To nie ode mnie zależy. Na pewno będą analizował wynik wyborczy. Jednak będę próbował przekonać mieszkańców tych, którzy byli niezdecydowani lub na nie, że idziemy w dobrą stronę, a inwestycje przyniosą pozytywne zmiany.

 

Idziemy dalej własną drogą

- Działaliśmy po to, by zwyciężyć i odsunąć ze stanowiska dla dobra gminy wójta Tobotę. Zdawaliśmy sobie sprawę z bardzo różnych trudności - Andrzej Maruszeczko z grupy inicjatywnej. - Przy obecnym systemie prawnym takie referenda lokalne w małych gminach niestety nie mają wielkich szans na powodzenie. Ustawa powoduje, że omijamy demokratyczne wybory. Bowiem wójt może bezkarnie nawoływać, by masowo nie iść do urn. Dodatkowo po wyborach może sprawdzić kto poszedł, a kto nie i wyciągnąć swoje wnioski. Trzeba mieć dużo odwagi, by przy urnie przeciwstawić się różnym mechanizmom aparatu władzy.

Reklama

- W niedzielę zakończyła się wasza misja.

- Myślę, że nie. Energii do działania nam nie brakuje. Wzbudziliśmy publiczną dyskusję na bardzo różne tematy ważne dla całej mielnickiej społeczności. Wójt w trackie kampanii obiecał wiele rzeczy i złożył masę deklaracji. Sprawdzimy na ile się z tego wywiąże. Również czas pokaże, czy nasze obawy wobec różnych gminnych inwestycji i działań były słuszne i miały solidne podstawy, czy też nie. Myślę, że wiele naszych wniosków znajdzie swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, a wtedy osąd społeczny wójta może być zgoła odmienny.

Reklama

Marek Malinowski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama