Reklama

Mielnik - Prywatne muzeum skamieniałości

08/02/2013 11:59

- Skamieniałe małże, ślimaki, fragmenty pradawnych organizmów, zęby rekinów - tego w ziemi i na powierzchni jest dużo. Tylko nie potrafimy tego szukać lub nawet nie zdajemy sobie sprawę z faktu, że mamy do czynienia ze znaleziskami dokumentującymi historię życia na Ziemi - mówi Adam Borowski, mieszkaniec Mielnika.

Pan Adam jest pasjonatem skamieniałości. Ma kilkaset eksponatów zawierających całe organizmy lub ich fragmenty, żyjące miliony lat temu.

- Jakie były początki zainteresowania paleontologią?

Reklama

- Takimi znaleziskami zainteresowałem się od kiedy zacząłem pracować z zakładach kredowych w Mielniku, czyli 1979 roku - mówi Adam Borowski. - Sporo tego było na kopalni. Były to inne czasy pod względem sposobu wydobycia kredy. Wtedy podjeżdżała koparka, zagarniała łyżką jakąś część surowca i było widać co jest w łyżce i w miejscu, skąd wzięto kredę. Skamieniałości większe i w innym kolorze od razu rzucały się w oczy. To mnie zafascynowało. Będąc na kopalni często zginałem się po takie znaleziska. Teraz metoda wydobycia kredy jest inna. Surowiec jest rozdrabniany na pokładzie kopalni, więc doszukać się czegoś takiego jest trudno.

- Pierwsze skały?

Reklama

- Pierwsze zbiory, to belemnity. Dużo ich było w naszej kopalni. To wymarłe morskie głowonogi należące do dziesięciornic. Belemnitów mam chyba najwięcej. Mają kształt nabojów. Można je spotkać pod nazwą strzałki piorunowej. Ten „nabój”, to kręgosłup tych stworzeń. Żyły z 60 milionów lat temu. Miliony lat temu Mielnik i ta część kontynentu znajdowała się pod wodą. Tutaj było ogromne morze, stąd ważne z paleontologicznego punktu widzenia skamieniałe szczątki pradawnych organizmów żyjących w tym morzu, to pierwsze źródło takich znalezisk. Drugie - organizmy takie lub ich skamieniałości przyniósł do nas lodowiec podczas ery zlodowacenia tej części kontynentu i one tutaj pozostały, kiedy lodowiec cofnął się. Skamieniałości znajdują się płytko lub głęboko pod powierzchnią ziemi.

- Dlaczego większość tych organizmów znajduje się w kredzie?

Reklama

- Kreda, to ostatni okres ery mezozoicznej, który trwał od około 144 do 66 milionów lat temu. W toni morskiej dominowały amonity, w tym małże, otwornice, wspomniane belemnity, były też gady i kulminacja ery dinozaurów. Nazwa epoki pochodzi od kredy piszącej – skały powszechnie występującej w wytworach tego okresu, stąd organizmy te lub ich szczątki najczęściej można spotkać właśnie w dzisiejszej białej kredzie, która dobrze to zachowała i tego mamy przykład w Mielniku.

- Przejdźmy do kolejnych eksponatów.

Reklama

- Zacznę od piroksenitów. To skała magmowa, brunatnoczarna, związana z potokami magmowymi, bywa źródłem kryształów oliwinu. Podobna jest skała korundu z kryształami rubinu, które kształciły się przez miliony lat. Mam takie. Porobiłem zdjęcia tych skał w dużej rozdzielczości, powiększyłem i naprawdę widać te okazałe kryształki. To jedne z moich najcenniejszych eksponatów, znalezione w Mielniku, ale naniesiony przez lodowiec.

- Kolejne?

- Skamieniałe i nazwijmy zastygłe w skałach muszelki jeżowców z okresu kredy, znalezione na mielnickiej kopalni, odciski mszywioł - wodnych zwierząt bezkręgowych, zęby rekinów, które żyły w morzu na tym terenie, jak również zostały naniesione przez lodowiec. Rekin ma to do siebie, że w pewnym okresie życia gubi uzębienie, dlatego często można je znaleźć. Kolejny ważny dla mnie eksponat, to dobrze zachowany, praktycznie kompletny trylobit - morski stawonog, częściowo opancerzony. Trylobity pojawiły się w erze kambru - ponad 500 milionów lat temu. Dużo mam eksponatów z ery oligocenu - sprzed 30 - 20 milionów lat - głównie skamieniałych organizmów: skorupkę żółwia i zastygniętego w podłużnej skale małego kraba. Dokładnie widać jego odnóża. Mam wiele skamieniałych pradawnych ślimaków, małż. Swego rodzaju perełką jest skamieniała szyszka sosnowa, uwięziona w skale, co świadczyło o schładzaniu się klimatu. Ale jeszcze większą według mnie perełką jest skamieniały… orzech kokosowy, który znalazłem we fragmentach i posklejałem w całość. Przejrzałem internet i nie znalazłem nigdzie, aby ktoś chwalił się podobnym znaleziskiem. Ciekawe!

Reklama

- Najstarsze skamieniałości?

- To wspomniany trylobit i koralowce z Syluru - okresu, który trwał ponad 400 milionów lat temu.

- A coś z dinozaurów?

- Ząb mozazaura - gada morskiego, żyjącego w erze kredy, ok. 65 milionów lat temu. Były to gady osiągające do ok. 10 metrów długości, miały ogon wzdłuż którego występowała płetwa, miały też płetwy zamiast kończyn. Ząb jest świetnie zachowany. Znajduje się w skale - jakby był płaskorzeźbą.

- Jak cenne to eksponaty?

- Zależy, jak na nie spojrzymy. Z punktu widzenia kogoś, kto tym się nie interesuje - prawdopodobnie bez wartości. Natomiast dla tych, którzy pasjonują się paleontologią - zbiory takie przedstawiają dużą wartość naukową. Jeśli do danego eksponatu dołożymy wiedzę, to wychodzi pokaźna wartość w postaci pradawnej historii.

Reklama

- Czy ktoś lub jakaś instytucja zainteresowały się pana zbiorami?

- Na poważnie to nie. Najczęściej bywali u mnie uczniowie szkoły z Mielnika, w ramach lekcji geografii i biologii. Taka lekcja może dać więcej, niż książka. Przyjmowałem też uczniów z innych części Polski przebywających w Mielniku na obozach szkolnych.

- Co więc pan zrobi z tak liczną kolekcją?

- Nic. Będą leżały u mnie w skrzynkach i pudełkach. Część mam wyeksponowanych. Chętnie nawiążę kontakt z innymi takimi pasjonatami. Dodam, że marzy mi się, aby kiedyś gdzieś można byłoby to częściej pokazywać - jakaś wystawa, niekoniecznie stała, jako część atrakcji turystycznej.

Reklama

- Wróćmy do kopali kredy. Kilka lat temu podczas prac odkrywkowych odkopano korytarz ze starej sztolni.

- Byłem przy tym. Jako jedyny porobiłem zdjęcia tego korytarza... Chyba też jako jedyny posiadam drewniany fragment wieszaka lampy górniczej z tej starej kopalni. Część tego wieszaka została w ścianie starego korytarza.

- Dlaczego to wszystko zostało zasypane i zniszczone?

- Nie chciałbym wypowiadać się na ten temat. Mam swoje zdanie, ale zachowam je dla siebie.

- Co jeszcze kryje mielnicka kopalnia kredy?

Reklama

- Na pewno sporą ilość podobnych okazów, które posiadam. Może i ciekawszych, zarówno z dziedziny fauny i flory? A może coś ciekawego czeka jeszcze na odkrycie, niekoniecznie z paleontologicznego punktu widzenia? Tak, czy siak mam nadzieję, że kopalnia ta będzie znana nie tylko z wydobycia kredy, lecz również ze znalezisk paleontologicznych.

- Dziękuję za rozmowę.

 

Odkrywkowa kopalnia kredy Mielniku jest jedyną tego typu kopalnią czynną obecnie w Polsce. Początki eksploatacji, to XVI wiek. Do 1952 r. było to wydobycie ręczne wykorzystywane głównie dla potrzeb okolicznych mieszkańców. Od połowy XX wieku rozpoczęto eksploatację na skalę przemysłową i wybudowano zakład przetwórczy. Teren kopalni jest najlepiej widoczny od strony ulicy Duboisa, z tarasu widokowego.

Reklama

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Glos Siemiatycz, fot. CK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama