Reklama

Mielnicki budżet uchwalono jednogłośnie

04/02/2016 21:05

Na sesji 29 stycznia radni gminy Mielnik jednogłośnie przyjęli budżet gminy Mielnik na 2016 rok. Zasadniczych zmian co do projektu, o którym pisaliśmy, nie ma.

- Budżet może nie najlepszy, nie spełniający wszystkich naszych oczekiwań, ostrożny - mówił wójt Eugeniusz Wichowski, - ale wiem, że możemy zaryzykować, a wszystkie wolne środki będziemy mogli przeznaczyć na inwestycje. Chciałbym dojść do tego, że jeżeli będziemy brać jakiekolwiek kredyty, to wyłącznie na zadania, które jesteśmy w stanie zrealizować, na drogi nowe, na chodniki, na nowe oświetlenie.

Reklama

Wśród planowanych inwestycji (oprócz opisywanych poprzednio) znalazły się przebudowa ulicy Białej, gdzie zakładana wartość to ponad 3 miliony zł i remont budynku po szkole w Tokarach za 553 tys. zł. Oczywiście na wszystko składane będą wnioski o dofinansowania.

Radni przekazali dotacje po 5 tys. zł na policje i na straż graniczną. Na sesji obecni byli i Maciej Wesołowski, nowy komendant policji w Siemiatyczach i komendant straży granicznej w Mielniku. Obaj dziękowali za dotacje, Wesołowski przedstawił się radnym, zaprosił na przyszłe konsultacje, w wyniku których ma powstać mapa zagrożeń.

Reklama

Sekretarz gminy Piotr Wysocki zadał nowemu komendantowi pytanie o szanse na powstanie posterunku w Mielniku, nawiązując do obietnic nowego rządu:

- Gdybym miał możliwości, to pewnie że bym chciał, by w każdej gminie był posterunek policji - odpowiadał komendant Wesołowski. - Niestety, nie jest to uzależnione od budynku, ale od zasobów ludzkich, a tych brakuje nawet w Siemiatyczach. Nie wiem co minister obiecywał, ja nie mówię nie, ale też nie odpowiem na pytanie, jakie są szanse. Zapewnić mogę, że pieniądze, które państwo przekazujecie na patrole w państwa gminie będą wykorzystane wyłącznie w granicach gminy.

Reklama

Jak już pisaliśmy radni przekazali też 150 tys. zł dotacji na obiekty zabytkowe. Głos w tej sprawie zabrał radny Kazimierz Tobota:

- Zawsze mieliśmy wypisane co, ile, na którą parafię przekazujemy. Były podane kwoty, jakie jest zapotrzebowanie, potem ile komu dajemy. Teraz jest tylko ogólna kwota.

- Najpierw musiałem mieć waszą decyzję, że w ogóle coś przekazujecie. Na następną marcową sesję przedstawię propozycje podziału środków na poszczególne parafie. Zobaczymy wtedy ile wnioskują, a ile z tych 150 tys. możemy na konkretne rzeczy przekazać. Zajmiemy się tym na komisjach - odpowiadał Wichowski.

Reklama

Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot ak

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama