9 drużyn, w tym 6 zza granicy, ok. 150 zawodniczek, 17 meczów, 118 bramek, poza tym występy, konkursy, łzy szczęścia i radości - tak można podsumować Międzynarodowy Turniej Futsalu Kobiet "O Puchar Dyrektora MOSiR-u w Siemiatyczach", rozegrany w hali przy ul. Świętojańskiej w Siemiatyczach, w dniach 23 - 24 maja.
W kategorii żeńskiej takiego piłkarskiego wydarzenia w Siemiatyczach jeszcze nie było, m.in. dlatego że przyjechały zespoły liczące się w swoich krajach, jak i Europie. My śledziliśmy głównie losy siemiatyckiego zespołu Kresowiak - Orion, który niestety w starciu z innymi ugrał tylko doświadczenie. Siemiatyczanki zagrały 4 mecze, wszystkie przegrywając: 0:3 z Ilves Tampere, 0:6 i 0:11 z Futsal Tolna -Mozsi i 1:12 z Biliczanką Kijów. Jedynego gola dla Kresowiaka strzeliła Aleksandra Burak. Gdyby nie świetnie dysponowana bramkarka zespołu gospodarzy - Anna Dobosz, gospodynie byłyby łatwiejszym kąskiem dla rywalek.
Jednak jak zapewnia trener Jacek Piotrowski, jego podopiecznym zawody okazały się pożyteczne.
- Turniej pod względem sportowym stał na wysokim poziomie. Było sporo reprezentantek wielu krajów. My jesteśmy w trakcie budowy zespołu. Kilka zawodniczek nie mogło uczestniczyć w meczach z różnych powodów. Niemniej, choć nasze wyniki nie były nadzwyczajne, była to dobra lekcja futsalu, szczególnie dla zawodniczek młodszych. Dla mnie także, gdyż mogę razem z zespołem próbować, choć w małej mierze, gonić europejską czołówkę. Jednak chciałbym moim zawodniczkom podziękować za hart ducha, ambicję i wolę walki, jak również działaczom klubu za wsparcie - mówi trener Piotrowski.
Skład siemiatyczanek: Edyta Bloch, Oliwia Boguszewska, Kamila Cieśluk, Weronika Lickiewicz, Justyna Radzikowska, Anna Kleszcz, Sandra Pietrzak, Anna Rukasz, Izabela Kwapiszewska, Anna Dobosz, Justyna Borawska, Emilia Kuśmierczyk, Aleksandra Burak, Karolina Sosna, Magfdalena Makarska.
Organizacja turnieju, to inicjatywa Jana Kiszczyńskiego, pracownika MOSiR-u.
- W okresie, kiedy byłem trenerem siemiatyckiego zespołu dziewcząt w futsalu zrodziły się kontakty z tymi, którzy mają w Polsce do czynienia w tej dyscyplinie. Również po szerokich konsultacjach z tymi osobami, jak również w naszym lokalnym środowisku, bo takie przedsięwzięcie wymaga sporego nakładu pracy, planowania i działań, postanowiliśmy razem z dyrektorem MOSiR-u podjąć wyzwanie i zorganizować turniej. Przygotowania trwały ponad 3 miesiące, ale ich efektem i największym sukcesem - moim zdaniem - było ściągnięcie markowych drużyn. Zresztą wysoki poziom gry, głównie zespołów: fińskiego, holenderskiego, węgierskiego, ukraińskiego, w tym polskiego z Częstochowy, było widać gołym okiem. Myślę, że zainteresowanie tym wydarzeniem też było spore, bo przez dwa dni futsalowych zmagań przez widownię przewinęły się setki osób - powiedział Jan Kiszczyński.
W poszczególnych meczach padły następujące wyniki: Gol Częstochowa - Biliczanka Kijów 2:1, Ilves Tampere - Futsal Tolna Mozsi 3:0, Medan Gniezno - Nieuw Roden Futsal 2:1, Biliczanka Kijów - Grizzly Slovakia Koszyce 12:1, Kresowiak Orion Siemiatycze - Ilves Tampere 0:3, Nieuw Roden Futsal - Viking Aleksandrów 21:1, Grizzly Slovakia Koszyce - Gol Częstochowa 0:3, Futsal Tolna Mozsi - Kresowiak Orion Siemiatycze 6:0, Viking Aleksandrów - Medan Gniezno 3:5, Biliczanka Kijów - Kresowiak Orion Siemiatycze 12:1, Nieuw Roden Futsal - Medan Gniezno 6:0, Ilves Tampere - Gol Częstochowa 2:1, Futsal Tolna Mozsi - Kresowiak Orion Siemiatycze 11:0, Viking Aleksandrów - Grizzly Slovakia Koszyce 6:0, Futsal Tolna Mozsi - Biliczanka Kijów 1:3, Gol Częstochowa - Medan Gniezno 6:1, Ilves Tampere - Nieuw Roden Futsalu 2:2, k. 4:3 (finał).
Klasyfikacja końcowa: I - Ilves Tampere (Finlandia), II - Nieuw Roden Futsalu (Holandia), III - Gol Częstochowa, IV - Medan Gniezno, V - FK Biliczanka Kijów (Ukraina), VI - Futsal Tolna -Mozsi (Węgry), VII - Kresowiak Orion Siemiatycze, VIII - Grizzly Slovakia Koszyce (Słowacja), IX - ASPN Viking Aleksandrów Kujawski.
Poza piłką widzowie widzieli pokazy aktualnego mistrza Polski w freestyle football Dawida Krzyżowskiego, zespołu Bravo Dance, pokaz Kingi Gołębiewskiej (kulturystyka) oraz Małego Podlasia.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze