Burmistrz Radomski, który zarządzał PKS-em chyba lepiej niż teraz miastem, przez sentyment chce komunalizacji tej firmy. Tylko po co? Lepiej zająłby się ulicą Plażową.
I tak to samorząd, zamiast się wyzbywać wszelkich działalności gospodarczych, jeszcze zwiększa ich zakres. Miasto i tak prowadzi już sklep z materiałami budowlanymi, handluje węglem i betonem, sprzedaje benzynę i batoniki, produkuje i sprzedaje płytki chodnikowe, świadczy usługi dźwigiem i koparką. Jakby nikt inny nie mógł tego robić. Miasto robi jeszcze wiele innych rzeczy, konkurując z własnymi mieszkańcami za ich pieniądze. Możliwe, że niebawem rada zdecyduje o otwarciu w centrum miasta, za pieniądze podatników, kwiaciarni, zakładu usług hydraulicznych, biura podróży, biura pośrednictwa ubezpieczeniowego, sklepu z farbami, mieszalni pasz i baru z piwem. Oczywiście ceny będą tak konkurencyjne, że innym nie będzie się opłacało. Zamkną sklepy i wyjadą stąd. Nadzieja tylko w radnych, że się opanują.
Jacek. S. Wasilewski
Miasto przejmie PKS? Niewykluczone, że w przyszłym roku PKS Siemiatycze zostanie spółką, która będzie należała do miasta Siemiatycze, a nie jak dotychczas do skarbu państwa. Ministerstwo Skarbu Państwa zaproponowało władzom miasta przejęcie na własność państwowej firmy. W 2005 roku firma miała być sprywatyzowana i przejęta przez firmę prywatną "Connex". W wyniku strajku pracowników PKS proces prywatyzacyjny został zatrzymany. W marcu 2008 roku Minister Skarbu Państwa przekształcił PPKS w Siemiatyczach w jednoosobową spółkę skarbu państwa. Obecnie minister próbuje pozbyć się spółki na rzecz samorządu. Pod koniec października przesłał do burmistrza oficjalną informację w tej sprawie. W ubiegłym tygodniu zadaliśmy ministrowi kilka pytań dotyczących ewentualnej komunalizacji. - Z jakiego powodu ministerstwo zamierza przekazać na rzecz miasta udziały w spółce PKS Siemiatycze? - W przypadku PKS-ów, w przedstawionym w kwietniu 2008 roku planie prywatyzacji na lata 2008 - 2011, MSP nie wykluczyło ani prywatyzacji, ani komunalizacji. Samorządy są najbardziej zorientowane w sytuacji i potrzebach lokalnych PKS-ów - mówi Maciej Wewiór, rzecznik prasowy ministerstwa. - PKS-y jako lokalne spółki przewozowe wpisują się w zadania własne samorządów. Z drugiej strony zarówno inwestor prywatny, jak i samorząd, posiadają narzędzia, które pozwalają zadbać o potrzeby nowo nabytego zakładu, np. poprzez wkład kapitałowy mogą podnieść wartość spółki (samorządy mają większy dostęp do funduszy UE, a inwestor prywatny do know-how i swobody inżynierii finansowej), nie wspominając o poprawie zarządzania strategicznego w dziedzinie finansów, inwestycji czy zatrudnienia. Dlatego też nie chcieliśmy PKS-om zamykać żadnej z tych możliwości. - Jak szybko możliwe jest ewentualne przeprowadzenie procesu przekazania udziałów na rzecz samorządu? - W piśmie z 30 października 2009 r. Minister Skarbu Państwa przypomniał burmistrzowi, iż trwają prace przygotowujące do prywatyzacji spółek z branży transportu drogowego. Jednocześnie minister zwrócił uwagę, że zgodnie z planem prywatyzacji na lata 2008-2011, alternatywnym rozwiązaniem wobec prywatyzacji spółek jest ich komunalizacja. Burmistrz został poproszony o przedstawienie stanowiska do piątku, 13 listopada. W czwartek, 12 listopada wyraził wstępne zainteresowanie komunalizacją. Jednak by nastąpiło nieodpłatne przekazywanie akcji - udziałów na rzecz samorządu, samorząd terytorialny bądź związek jednostek samorządu terytorialnego musi spełnić pewne wymogi, które będą jednoznaczne z wyrażeniem chęci przejęcia takiego PKS-u. W tym celu konieczne jest podjęcie uchwały przez radę miasta, a następnie wystąpienie zarządu jednostki samorządowej do resortu z wnioskiem o nieodpłatne przekazanie akcji na rzecz samorządu. Kolejnym etapem jest analiza wniosku pod względem przesłanek zawartych w ustawie o komercjalizacji i prywatyzacji. Jeśli wszystkie przesłanki są spełnione, to nie ma żadnych przeciwwskazań do skomunalizowania takiego przedsiębiorstwa. Jednak zdarza się, że samorządy wyrażają pisemnie chęć (przesyłają wniosek wraz z uchwałą) nieodpłatnego nabycia akcji w momencie, kiedy proces prywatyzacji jest na tyle zaawansowany, że nie można od niego odstąpić. Choćby kiedy ze strony resortu zostały poniesione już koszty związane z tym procesem. Dopiero w przypadku niepowodzenia takiego procesu ministerstwo będzie uruchamiało procedurę komunalizacyjną. - Dlaczego ministerstwo nie zamierza sprzedać udziałów tej spółki podmiotom prywatnym? - Jak wspomniałem ministerstwo nie wyklucza prywatyzacji lub komunalizacji PKS-u w Siemiatyczach. - Jaka jest wartość majątku spółki PKS Siemiatycze? - Co do wartości PKS-u w Siemiatyczach, to nie podajemy takich informacji. W przypadku prywatyzacji będzie to punkt wyjścia do rozmów z potencjalnym prywatnym inwestorem. Burmistrz i rada za... W poniedziałek, 9 listopada na nadzwyczajną sesję zebrali się miejscy rajcy. Tematem spotkania była przyszłość PKS Siemiatycze. - Uważam, że przejęcie spółki będzie dobrym posunięciem dla miasta i pracowników PKS. Jeśli radni będą chcieli, to do momentu podpisania umów z ministerstwem będzie można się wycofać z tej decyzji - mówi burmistrz Zbigniew Radomski. - Wszelkie decyzje w ministerstwach trwają zawsze sporo czasu i nie jest jeszcze pewne, że spółka będzie przez ministerstwo dla nas przekazana. - Rozmawiałem z przedstawicielami związków zawodowych działających w tym zakładzie - mówi radny Franciszek Drewulski. - Załoga i związki są za tym, by właścicielem firmy zostało miasto, a nie jakiś podmiot prywatny. Wówczas jest większa szansa, że zakład będzie istniał i zatrudniał sporą ilość pracowników. - Zostaliśmy w nagłym trybie zwołani na posiedzenie komisji i sesję. Mam zbyt mało danych, głównie dotyczących finansów tej firmy, by decydować, czy przejęcie spółki w perspektywie czasu będzie korzystne dla naszego miasta - mówi radny Eugeniusz Mudel. - Nie jestem za likwidacją tej firmy, ale potrzebna jest w tej kwestii rozważna i głęboko przemyślana decyzja. Niestety, ale jesteśmy zmuszeni do działania w wielkim pośpiechu. Na chwilę obecną wstrzymam się od głosowania w tej sprawie.
Radni większością głosów przyjęli uchwałę, która wyraża zgodę na przystąpienie miasta do spółki PKS w Siemiatyczach. Wstrzymali się od głosowania radni Eugeniusz Mudel i Krzysztof Szyszko. Teraz dalsze decyzje w tej sprawie podejmował będzie burmistrz i głównie minister Aleksander Grad, który rozważy, czy firmę przekazać na rzecz miasta, czy też sprzedać w drodze przetargu prywatnemu właścicielowi. PKS Siemiatycze zatrudnia około 150 pracowników z terenu powiatu siemiatyckiego. Posiada kilkadziesiąt autobusów, w tym 12 komfortowych zagranicznych autokarów. Oprócz usług transportowych prowadzi działalność w zakresie napraw i kontroli pojazdów oraz sprzedaży paliwa.
Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM
Na zdjęciu radny Drewulski, za rada związków zawodowych, optuje, żeby to miasto prowadziło firmę, a nie jakiś prywaciarz.
Komentarze