Reklama

Mały ruch przygraniczny coraz bliżej

21/10/2009 00:42
Prawdopodobnie na początku przyszłego roku wejdzie w życie mały ruch przygraniczny między Polską a Republiką Białorusi. W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Spraw Zagranicznych podało do publicznej wiadomości wykaz miejscowości, które będą objęte tym ruchem.
          Nurzec, Milejczyce, Mielnik, Dziadkowice i gmina Siemiatycze
          Według pierwotnych założeń w zakres małego ruchu przygranicznego po stronie polskiej miały wchodzić miejscowości z gmin przygranicznych w naszym powiecie - Milejczyc, Nurca Stacji i Mielnika. Okazuje się, że prawdopodobnie ucieszą się też mieszkańcy gmin Siemiatycze i Dziadkowice, bo miejscowości z tych gmin też weszły do strefy przygranicznej. Łącznie w województwie podlaskim znalazło się w niej 1.265 miejscowości - ok. 800 tysięcy osób.
          - Zakończyliśmy już prace nad ostateczną weryfikacją tych miejscowości. Wykaz ten, jako załącznik do umowy, będzie ogólnodostępny tak samo, jak i treść samej umowy. Przy określeniu strefy przygranicznej przyjęliśmy zasadę, że wszystkie jednostki podziału administracyjnego - po stronie polskiej gminy, a po stronie białoruskiej rady wiejskie, czyli tzw. sielsowiety - które znajdują się w strefie 30 kilometrów i kończą przed 50 kilometrem od granicy państwowej - zostają objęte postanowieniami umowy - poinformowali nas pracownicy zespołu prasowego MSZ.
          W styczniu czy w lutym?
          Być może jeszcze w październiku, najpóźniej w listopadzie, umowa o małym ruchu granicznym zostanie podpisana. Potem musi być zatwierdzona przez parlament, który uchwali ustawę uprawniającą prezydenta do ratyfikowania tej umowy. Do 1 stycznia 2010 r. prawdopodobnie nie uda się tego przeprowadzić, lecz na początku przyszłego roku - jak zapewnia MSZ - na pewno.
          Przypominamy, że warunkiem uzyskania zezwolenia na przekraczanie granicy będzie złożenie w konsulacie wypełnionego i podpisanego wniosku, okazanie ważnego dokumentu podróży, opłacenie wydania zezwolenia w kwocie 20 euro oraz dokumentu potwierdzającego zamieszkiwanie w strefie przygranicznej przez okres powyżej 3 lat. Zezwolenia na przekraczanie granicy w ramach małego ruchu granicznego będą wydawane dla obywateli Białorusi przez polskie urzędy konsularne w Brześciu i Grodnie, a dla obywateli polskich przez Konsulat Generalny Republiki Białoruś w Białymstoku. Zezwolenia będą miały formę kart. Jej posiadacz będzie mógł wielokrotnie przekraczać granicę. Maksymalnie będzie mógł przebywać za granicą przez 6 miesięcy w roku. Maksymalny jednorazowy pobyt nie może być dłuższy niż 30 dni. Aby przekraczać granicę trzeba będzie też mieć polisę ubezpieczeniową, która ma kosztować kilkadziesiąt złotych.
          Najbliżej w Połowcach
          Jak nas poinformowała Jolanta Gadek, rzecznik prasowy wojewody podlaskiego - na razie nie ma w budżecie państwa na 2010 r. pieniędzy na budowę nowych przejść granicznych z Białorusią. Tak więc dla mieszkańców gmin objętych tym ruchem z naszego powiatu najbliższe przejście granicznego jest w Połowcach.
          Od 1 sierpnia Polska ma umowę o małym ruchu granicznym z Ukrainą. Dziennie konsulat we Lwowie wydaje około 130 - 150 zaświadczeń na wielokrotne przekraczanie granicy w ramach małego ruchu granicznego. Dla porównania w tym samym czasie ukraiński konsulat wydaje około 1.500 wiz.
          Powszechnie mówi się, że mały ruch graniczny będzie dużym impulsem do ożywienia kontaktów polsko - białoruskich, a przede wszystkim wzrośnie handel. Ruch ten ma też pomóc w łatwiejszym kontakcie rodzinom, które kiedyś rozdzieliła granica, samorządom, organizacjom pozarządowym.
          Wkrótce zapytamy mieszkańców tych gmin, co sądzą o małym ruchu przygranicznym i czy wybiorą się na Białoruś.

          Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JSW
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama