Prawdopodobnie na początku przyszłego roku wejdzie w życie mały ruch przygraniczny między Polską a Republiką Białorusi. W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Spraw Zagranicznych podało do publicznej wiadomości wykaz miejscowości, które będą objęte tym ruchem. Nurzec, Milejczyce, Mielnik, Dziadkowice i gmina Siemiatycze Według pierwotnych założeń w zakres małego ruchu przygranicznego po stronie polskiej miały wchodzić miejscowości z gmin przygranicznych w naszym powiecie - Milejczyc, Nurca Stacji i Mielnika. Okazuje się, że prawdopodobnie ucieszą się też mieszkańcy gmin Siemiatycze i Dziadkowice, bo miejscowości z tych gmin też weszły do strefy przygranicznej. Łącznie w województwie podlaskim znalazło się w niej 1.265 miejscowości - ok. 800 tysięcy osób. - Zakończyliśmy już prace nad ostateczną weryfikacją tych miejscowości. Wykaz ten, jako załącznik do umowy, będzie ogólnodostępny tak samo, jak i treść samej umowy. Przy określeniu strefy przygranicznej przyjęliśmy zasadę, że wszystkie jednostki podziału administracyjnego - po stronie polskiej gminy, a po stronie białoruskiej rady wiejskie, czyli tzw. sielsowiety - które znajdują się w strefie 30 kilometrów i kończą przed 50 kilometrem od granicy państwowej - zostają objęte postanowieniami umowy - poinformowali nas pracownicy zespołu prasowego MSZ. W styczniu czy w lutym? Być może jeszcze w październiku, najpóźniej w listopadzie, umowa o małym ruchu granicznym zostanie podpisana. Potem musi być zatwierdzona przez parlament, który uchwali ustawę uprawniającą prezydenta do ratyfikowania tej umowy. Do 1 stycznia 2010 r. prawdopodobnie nie uda się tego przeprowadzić, lecz na początku przyszłego roku - jak zapewnia MSZ - na pewno. Przypominamy, że warunkiem uzyskania zezwolenia na przekraczanie granicy będzie złożenie w konsulacie wypełnionego i podpisanego wniosku, okazanie ważnego dokumentu podróży, opłacenie wydania zezwolenia w kwocie 20 euro oraz dokumentu potwierdzającego zamieszkiwanie w strefie przygranicznej przez okres powyżej 3 lat. Zezwolenia na przekraczanie granicy w ramach małego ruchu granicznego będą wydawane dla obywateli Białorusi przez polskie urzędy konsularne w Brześciu i Grodnie, a dla obywateli polskich przez Konsulat Generalny Republiki Białoruś w Białymstoku. Zezwolenia będą miały formę kart. Jej posiadacz będzie mógł wielokrotnie przekraczać granicę. Maksymalnie będzie mógł przebywać za granicą przez 6 miesięcy w roku. Maksymalny jednorazowy pobyt nie może być dłuższy niż 30 dni. Aby przekraczać granicę trzeba będzie też mieć polisę ubezpieczeniową, która ma kosztować kilkadziesiąt złotych. Najbliżej w Połowcach Jak nas poinformowała Jolanta Gadek, rzecznik prasowy wojewody podlaskiego - na razie nie ma w budżecie państwa na 2010 r. pieniędzy na budowę nowych przejść granicznych z Białorusią. Tak więc dla mieszkańców gmin objętych tym ruchem z naszego powiatu najbliższe przejście granicznego jest w Połowcach. Od 1 sierpnia Polska ma umowę o małym ruchu granicznym z Ukrainą. Dziennie konsulat we Lwowie wydaje około 130 - 150 zaświadczeń na wielokrotne przekraczanie granicy w ramach małego ruchu granicznego. Dla porównania w tym samym czasie ukraiński konsulat wydaje około 1.500 wiz. Powszechnie mówi się, że mały ruch graniczny będzie dużym impulsem do ożywienia kontaktów polsko - białoruskich, a przede wszystkim wzrośnie handel. Ruch ten ma też pomóc w łatwiejszym kontakcie rodzinom, które kiedyś rozdzieliła granica, samorządom, organizacjom pozarządowym. Wkrótce zapytamy mieszkańców tych gmin, co sądzą o małym ruchu przygranicznym i czy wybiorą się na Białoruś.
Komentarze