Za miesiąc tegoroczni maturzyści przystąpią do egzaminu dojrzałości. Jednym z etapów tegoż egzaminu jest przygotowanie prezentacji maturalnej z języka polskiego na wybrany wcześniej temat. Jest ona prezentowana komisji, a następnie nauczyciele zadają uczniowi pytania tematyczne. Od sposobu realizacji tematu, przedstawiania przygotowanej prezentacji i odpowiedzi na szczegółowe pytania zależy ile punktów zdobędzie maturzysta.
W teorii każdy uczeń jest zobowiązany do samodzielnego przygotowania prezentacji maturalnej, aby uzyskać świadectwo dojrzałości. Jednak ile procent maturzystów robi to samodzielnie? Kilkanaście dni temu natrafiłem na ogłoszenie w internecie akurat skierowane do uczniów z Drohiczyna lub okolic: „Drogi Maturzysto! Od 7 lat przygotowuję prezentacje maturalne wraz ze wszystkimi materiałami. Każda praca jest pisana na indywidualne zamówienie. Jestem osobą kompetentną, uczciwą i sumienną. Jeśli posiadasz własne sugestie dotyczące pracy - z pewnością wezmę je pod uwagę. Pozdrawiam Paulina”.
Rzucony haczyk
No cóż, postanowiłem podjąć temat i sprawdzić, czy faktycznie ogłoszenie jest prawdziwe oraz jakie są warunki tak zwanej „kooperacji”. Zostałem więc maturzystą z Drohiczyna o imieniu Kamil. Wymyślony temat prezentacji „ Motywy secesyjne w literaturze, malarstwie, grafice i sztuce użytkowej Młodej Polski" .
Odpisałem na ogłoszenie i za kilka godzin miałem już na internetowej skrzynce następującą odpowiedź. „Dziękuję za zainteresowanie moim ogłoszeniem. Oczywiście, napiszę dla Ciebie tę pracę maturalną. Czas oczekiwania na całą prezentację to 5 - 6 dni. Bibliografię i plan ramowy mogę przygotować w ciągu 2 - 3 dni. W skład ustalonej ceny wchodzą następujące elementy: prezentacja, czyli gotowy tekst do nauczenia się na egzamin, plan ramowy, bibliografia, materiały do pracy, porady jak najefektywniej nauczyć się prezentacji oraz pytania, które może zadać Ci komisja podczas egzaminu”.
Matura z promocją
Zaciekawiło mnie też ile miałbym zapłacić za gotowca na maturę?Odpowiedź była błyskawiczna i konkretna: „Cena za cały komplet wynosi 155 zł. Zachęcam jeszcze do zapoznania się z opiniami od osób, z którymi współpracowałam (adres www....) Możesz skorzystać z promocji: za każdą osobę, której polecisz współpracę ze mną (a ta osoba zamówi u mnie pracę) cena za prezentację będzie dla ciebie niższa o 10 zł. Proponuję, by nasza współpraca wyglądała następująco. Przesyłam bibliografię i plan ramowy na twój adres e-mail. Wpłacasz mi około 40% całej ustalonej kwoty na moje konto bankowe (możesz wpłacić poprzez konto internetowe, w banku, na poczcie, a nawet w „Żabce”). Po otrzymaniu wpłaty wysyłam połowę pracy, wpłacasz mi resztę pieniędzy. Kiedy mam już całą kwotę na swoim koncie, wysyłam cały komplet na adres email. Jeśli jesteś zainteresowany współpracą, to czekam na odpowiedź”.
Polonistka - maturzystka
Tak więc zlecam przygotowanie prezentacji maturalnej. „Przyjęłam zamówienie. W najbliższych dniach prześlę maila z przygotowanymi materiałami wraz z danymi do przelewu. Ps. Od 7 lat współpracuję z maturzystami. Studia skończyłam już dość dawno. Dwa lata pracowałam jako nauczyciel języka polskiego, ale w tej chwili inaczej realizuję się zawodowo”.
Faktycznie za 4 dni otrzymałem plan ramowy pracy wraz z całą wymieniona bibliografią. Otrzymaliśmy tez szczegółowe dane personalne polonistki Pauliny z Wrocławia wraz z numerem konta bankowego.
I na tym nasza współpracę zakończyliśmy, gdyż w kolejnym mailu zapytałem, czy nasza polonistka ujawnia uzyskiwane dochody w urzędzie skarbowym oraz czy zdaje sobie sprawę, iż bierze udział w tworzeniu falsyfikatów - prezentacji maturalnych. Po wpisach w internecie widać, że osoba, a raczej osoby wytwarzają prace maturalne na wielką skalę i czerpią z tego źródła duże pieniądze.
Magistrowie również
Z tego typu prac maturalnych na zamówienie niestety korzystają uczniowie z naszych miejscowych szkół średnich. Jest to fałszerstwo i przestępstwo, na które przymykają oko organy ścigania i komisje egzaminacyjne.
W Siemiatyczach również kwitnie biznes pisania prac magisterskich za pieniądze. Jednak jaką wartość mają takie prace maturalne i dyplomy magisterskie? Można śmiało rzec, że żadną. Jest to wartość makulatury - papieru toaletowego lub kartki papieru z kolorowymi pieczątkami szkoły średniej lub uczelni. Wszak co później mogą wnieść do zakładów pracy ciekawego, kreatywnego, wartościowego tacy absolwenci szkół średnich lub wyższych uczelni, którzy idąc na łatwiznę, nie potrafią lub nie chcą intelektualnie unieść ciężaru podstawowego egzaminu, który ma świadczyć o faktycznym poziomie ich wiedzy. To są tak zwani „wykształceni” analfabeci.
Nowego znaczenia nabiera teraz dawne przysłowie: „Nie fałszywa matura, a chęć szczera…”.
Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze