Pan Jan Kowalewicz z Litwinowicz gm. Nurzec Stacja jest zły za zniszczone drogi, które kiedyś budował.
- Ja tą drogę, którą zaraz pokażę, robiłem za komuny. Z wojewódzkiej rady narodowej przyjeżdżał Heniek Cackowski i je odbierał. To było chyba w 1968 roku. Bo ja miałem prawo robić drogi dojazdowe do łąk i pastwisk.
Pan Jan wówczas był kierownikiem bazy Spółdzielni Kółek Rolniczych w Litwinowiczach.
- Miałem, wyobrazi pan, pod sobą 24 traktorzystów. Po maju przychodziło do mnie 50, a może więcej gospodarzy, którzy mówili mnie gdzie drogi zrobić. Czyli 11 wsi do obsługi. Piszczatka, Litwinowicze, Klukowicze, Wyczółki, Zubacze, Jancewicze, Tokary, Wilanowo, Stołbce, Werpol. Teraz, gdy widzę zniszczoną drogę, która prowadziła na Stołbce, to żal serce ściska. To była żwirówka, żółta. Ale niedawno zaczęto wycinać w jednym miejscu las. I właśnie tą żwirówką wywozi się dłużyce. Dokładnie nie wiem kto. Ale to zza Buga faceci i ktoś z Czarnej. Napakują na samochód ponad miarę. I przez to rozjeździli trasę. Gdy zwróciłem uwagę i pokazałem inną drogę, to teraz jeżdżą tamtędy. Ale pustymi samochodami dalej psują to, co już ponad miarę rozwalone. Mówiłem o tym do wójta. Może i on coś by pomógł. Powiedział, że oni powinni poprawić. Oni, znaczy ci, co tną las i wożą. Ale kto w to uwierzy, że będzie znów równo. Prosto durnota.
Jan Kowalewicz namówił mnie na jazdę w „miejsce przestępstwa”. Koleiny i błoto było takie, że bałem się zakotwiczenia w niektórych miejscach do wiosny. Auto później nadawało się tylko do myjni.
- Pan musi zrobić zdjęcie. I ja też muszę na nim być. Te drogi robiło się bez geodety. Samemu się wymierzało, sprowadzało koparkę i szła robota. A teraz jak tędy jeździć? Może jak ktoś zobaczy zdjęcie, to poczuje się do winy.
Błoto na drodze. Na podwórku pana Jana czyściutko. Budynki gospodarcze i dom pełne kolorowych ozdób.
- Żona mówiła, żeby nic nie mówić do gazety. Po co ci to, tłumaczyła. Ale trzeba pokazywać zniszczony bezmyślnie świat.
Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze