Reklama

Lekcja historii o V1 i V2 - Siemiatycze

30/09/2009 20:40
Powiat siemiatycki zachował do dziś na swoim terenie wiele śladów i pamiątek po wybuchach niemieckiej broni V1 i V2 – przekonali się m.in. o tym fakcie uczniowie kilku klas siemiatyckiego LO, którzy we czwartek 17 września, w Siemiatyckim Ośrodku Kultury wysłuchali wystąpienia wicedyrektora Muzeum Regionalnego w Siedlcach, Sławomira Kordaczuka.

          Wygłosił on referat pt. „Podlaskie ślady niemieckiej broni V1 i V2”. Wystąpienie siedleckiego pasjonaty połączone było z pokazem multimedialnym, w którym zobaczyć można było wiele zdjęć przedmiotów, miejsc, ludzi w mniej lub bardziej bezpośredni sposób związanych z niemiecką bronią. Historyk przez blisko 1,5 godziny z wielkim zaangażowaniem opowiadał o swoich poszukiwaniach choćby najmniejszych śladów tej broni, jej elementów. Pokazywał miejsca, do których docierał tropiąc leje pozostałe po wybuchu; ludzi, którzy pamiętają wybuchy, bo np. w jego wyniku zostali zranieni. Autor prelekcji przez wiele lat zbierał te informacje, wzdłuż i wszerz zjeżdżając podlaskie tereny. Wśród pamiątek, miejsc i ludzi znalazło się wiele związków z naszym powiatem. Uczniowie z zainteresowaniem słuchali jak Kordaczuk do swoich zbiorów pozostałości po niemieckich rakietach pozyskał z naszych Tokar metalową część silnika rakiety. Element niemieckiej rakiety wisiał w Tokarach na elektrycznym słupie i służył mieszkańcom do alarmowania o zagrożeniu pożarowym. W wystąpieniu siedleckiego historyka uczniowie usłyszeli też wiele lokalnie znanych nazwisk ludzi, którzy w swoim życiu zetknęli się z rakietami V1 i V2. Kordaczuk opowiadał m.in. o kobiecie z Ogrodnik, która w wyniku wybuchu rakiety została dość ciężko okaleczona.
          Autor prelekcji przekazał słuchaczom informację, że w zbiorach siedleckiego muzeum znajdują się obecnie również te elementy rakiet, które swego czasu były w posiadaniu SOK-u, a które zostały przekazane na rzecz muzeum, zasilając w ten sposób jeden z najbogatszych zbiorów pozostałości po V1 i V2 w Polsce. Wystąpienie Kordaczuka było lekcją historii, przekazaną w taki sposób, że zainteresowało nawet laików.

          Ewa Magdalena Iwaniak, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. EMI
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama