Powiat siemiatycki zachował do dziś na swoim terenie wiele śladów i pamiątek po wybuchach niemieckiej broni V1 i V2 – przekonali się m.in. o tym fakcie uczniowie kilku klas siemiatyckiego LO, którzy we czwartek 17 września, w Siemiatyckim Ośrodku Kultury wysłuchali wystąpienia wicedyrektora Muzeum Regionalnego w Siedlcach, Sławomira Kordaczuka.
Wygłosił on referat pt. „Podlaskie ślady niemieckiej broni V1 i V2”. Wystąpienie siedleckiego pasjonaty połączone było z pokazem multimedialnym, w którym zobaczyć można było wiele zdjęć przedmiotów, miejsc, ludzi w mniej lub bardziej bezpośredni sposób związanych z niemiecką bronią. Historyk przez blisko 1,5 godziny z wielkim zaangażowaniem opowiadał o swoich poszukiwaniach choćby najmniejszych śladów tej broni, jej elementów. Pokazywał miejsca, do których docierał tropiąc leje pozostałe po wybuchu; ludzi, którzy pamiętają wybuchy, bo np. w jego wyniku zostali zranieni. Autor prelekcji przez wiele lat zbierał te informacje, wzdłuż i wszerz zjeżdżając podlaskie tereny. Wśród pamiątek, miejsc i ludzi znalazło się wiele związków z naszym powiatem. Uczniowie z zainteresowaniem słuchali jak Kordaczuk do swoich zbiorów pozostałości po niemieckich rakietach pozyskał z naszych Tokar metalową część silnika rakiety. Element niemieckiej rakiety wisiał w Tokarach na elektrycznym słupie i służył mieszkańcom do alarmowania o zagrożeniu pożarowym. W wystąpieniu siedleckiego historyka uczniowie usłyszeli też wiele lokalnie znanych nazwisk ludzi, którzy w swoim życiu zetknęli się z rakietami V1 i V2. Kordaczuk opowiadał m.in. o kobiecie z Ogrodnik, która w wyniku wybuchu rakiety została dość ciężko okaleczona. Autor prelekcji przekazał słuchaczom informację, że w zbiorach siedleckiego muzeum znajdują się obecnie również te elementy rakiet, które swego czasu były w posiadaniu SOK-u, a które zostały przekazane na rzecz muzeum, zasilając w ten sposób jeden z najbogatszych zbiorów pozostałości po V1 i V2 w Polsce. Wystąpienie Kordaczuka było lekcją historii, przekazaną w taki sposób, że zainteresowało nawet laików.
Komentarze