Lekarze z oddziału wewnętrznego nie wycofali swoich wypowiedzeń z pracy. Żądają od dyrekcji podwyżek i skrócenia czasu pracy.
Pozostał miesiąc - Próbowałem negocjować z lekarzami z oddziału wewnętrznego. Pozostał nam jeszcze miesiąc na rozmowy, gdyż zgodnie ze złożonymi wypowiedzeniami z pracy ustawowy okres wypowiedzenia mija z końcem czerwca - mówi Mirosław Leśkowicz, dyrektor SP ZOZ Siemiatycze. Trudno jest mi powiedzieć, czy dojdziemy do porozumienia. Rozmowy są naprawdę trudne. Tym bardziej, że sąsiednie szpitale próbują podkupić naszych lekarzy. Proponują wyższe stawki za wykonywaną pracę. Nie mogę ich zmusić do pozostania w naszym szpitalu. Muszą przemyśleć nasze propozycje i wybrać lepszą ofertę.
Założą worki pokutne? - Sprawa jest dla mnie znana. Naszych lekarzy chce przejąć szpital w Łosicach. Rozmawiałem już ze starostą łosickim, że takie działanie za naszymi plecami jest szkodliwe - mówi starosta Jan Zalewski. - Możemy przecież pomagać sobie nawzajem. Jeśli lekarze odejdą do Łosic, to niewykluczone, że za jakiś czas w workach pokutnych będą wracać z powrotem do naszego szpitala. Według mojej wiedzy ZOZ w Łosicach jest w ogromnych tarapatach finansowych. Lekarze muszą też zrozumieć naszą sytuację. Nie mamy maszynki do produkcji pieniędzy. Dysponujemy tym, co otrzymujemy z NFZ.
Lekarze powstrzymują się od wypowiedzi. Nieoficjalnie mówią, iż czekają na propozycję poważnych rozmów ze strony dyrekcji ZOZ-u i starostwa. Marek Malinowski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Komentarze