Komisja rewizyjna siemiatyckiej rady miasta skontrolowała w okresie maj - lipiec działalność Siemiatyckiego Ośrodka Kultury za rok 2007. Kontrola dotyczyła realizacji wniosków ujętych w poprzednim protokole.
Najważniejsze wnioski pokontrolne były m.in. takie: jak najszybsza likwidacja "Kuriera Siemiatyckiego", co pozwoli na oszczędności w budżecie miasta w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie, uruchomienie strony internetowej SOK, dostosowanie godzin pracy instruktorów do terminów zajęć pozalekcyjnych dzieci i młodzieży, poszerzenie oferty programowej i liczby tych zajęć, organizowanie imprez, zorganizowanie pracownikom SOK szkoleń z zakresu pozyskiwania środków z zewnątrz. A jak wyszło? Komisja rewizyjna z niepokojem przyjęła informację, że decyzja o zawieszeniu wydawania "Kuriera" to jedynie etap wstępny do całkowitej jego likwidacji. Podjęto ją wbrew woli radnych, którzy wiosną tego roku przyjęli uchwałę, uniemożliwiającą wydawanie "Kuriera" poprzez wykreślenie odpowiedniego zapisu w statucie SOK. W protokole komisja przytacza informacje o rozliczeniu "Kuriera" za rok 2007: wielkość sprzedaży - ok. 38.699 zł, wynagrodzenie redaktorów - ok. 87.360 zł, wysokość przychodów z reklam - ok. 16.559 zł, inne koszty (m.in. druk) - ok. 44.116 zł. Fragment protokołu: "Powyższe zestawienie nie wyszczególniające wszystkich (poza drukiem) kosztów związanych z wydawaniem "Kuriera" potwierdza, że rok 2007 zamknął się stratą w wysokości 76.218 zł. Kwota ta stanowi ok. 11 procent budżetu SOK. W tej sytuacji decyzja o wydawaniu "Kuriera" w 2008 r. powinna zostać zweryfikowana przez organy kontrolne, weryfikujące poprawność wydatkowania środków publicznych." Poza tym komisja stwierdziła, że strona internetowa funkcjonuje dopiero od 1 marca 2008 r. i to w bardzo skromnej szacie. Odnośnie pozostałych wskazań pokontrolnych Komisja rewizyjna stwierdziła brak jakichkolwiek działań w tym kierunku. Podsumowując, zalecenia komisji ujęte w protokole z kontroli SOK za rok 2006 nie zostały wykonane. Należy dodać, że bezpośredni nadzór nad dyrekcją SOK sprawuje burmistrz, który - jak widać - nie wyegzekwował woli radnych ujętej w protokole kontrolnym. Pomyślmy, ile ciekawych imprez lub nowych zajęć dla młodzieży można byłoby zorganizować za te stracone pieniądze? W przyszłym miesiącu odbędzie się konkurs na nowego dyrektora SOK. Trzeba zadać sobie pytanie: czy takie praktyki nadal nie będą miały miejsca?
Komentarze