15 lutego, pierwszy raz w tym roku, obradowali radni gminy Milejczyce. Głównymi punktami sesji były sprawozdanie wójta oraz uchwalanie zmian w budżecie.
Wójt Iwanowiec: - Na początku lutego złożyliśmy wniosek o dofinansowanie usuwania wyrobów zawierających azbest. Wojewódzki fundusz ochrony środowiska ma na ten cel około 3,5 miliona zł, a wniosków jest na około 9 milionów zł. Jaki będzie efekt? Czas pokaże. Poza tym pracujemy nad przyszłymi remontami świetlic w Wałkach i Rogaczach. Mamy koncepcję architektoniczną obu budynków. Są to na razie luźne projekty. Proszę zgłaszać swoje uwagi, być może zostaną naniesione na projekt.
Problem z przystankiem
Radny Oniśkiewicz: - Do naprawy jest chodnik przy ul. Św. Barbary w Milejczycach. Na pewnym odcinku wystają płytki. Ludzie chodzą więc ulicą. Niedługo zacznie się gorący okres w betoniarni i będą jeździły tamtędy wielkogabarytowe samochody z betonem i żwirem. Proszę o zajęcie się tą sprawą.
Wójt Iwanowiec: - Ulica Św. Barbary to droga powiatowa, więc sami nie możemy tam nic zrobić. Zostają tylko rozmowy ze starostwem lub Powiatowym Zarządem Dróg w Siemiatyczach. Będę więc rozmawiał i być może wspólnymi siłami uda się coś zrobić w tym temacie.
Radny Milniczuk: - Przy ulicy Zabłockiej w Milejczycach jest plac gminny. Trzeba go oczyścić. Brzydko wygląda. Sporo jest tam krzaków. Ludzi do tego mamy, sprzęt też. Druga sprawa, to stary przystanek autobusowy, przy skrzyżowaniu w Milejczycach. Skoro tam nie może być przystanku, to trzeba coś z nim zrobić, może go rozebrać? Bo nie nadążymy szyb wstawiać, tak biją. Wójt obiecał przystanek przenieść koło parku.
Wójt Iwanowiec: - Owszem, ta działka należy do nas, ale wszystko wskazuje na to, że wkrótce nie będzie nasza, w wyniku spadkobierstwa. To 9 arów. Możemy więc ją oczyścić, ponosząc koszty, ale wtedy zrobimy komuś prezent. Z ewentualnym przeniesieniem przystanku PKS-u do okolic parku cały czas jest problem i trudno powiedzieć, czy uda się to zrobić. Oczywiście nie zależy to od nas, lecz od urzędu marszałkowskiego. Na pewno nie będzie już przystanku w miejscu, gdzie był zawsze, ze względu na to, że to teren skrzyżowania. Przez wiele lat, mógł tam być przystanek, teraz nie może. Takie są przepisy. Urząd marszałkowski zakazał tej lokalizacji. Z kolei obecnej lokalizacji zarząd dróg wojewódzkich nie uzgadniał z nami. Nie da się również, ot tak, zmienić trasy kursowania autobusów, by zatrzymywał się w innym miejscu, na innej ulicy w Milejczycach. Próbowaliśmy już wskórać zmianę trasy autobusu, ale odpowiedź była taka – nie, bo za dużo to wymaga zezwoleń. Będziemy więc próbować negocjować, by przenieść przystanek bliżej centrum, w okolice parku. Czy uda się? Trudno powiedzieć. Oby nie okazało się, że taka lokalizacja będzie za blisko głównego skrzyżowania w Milejczycach.
Radny Koczuk: - Jak funkcjonuje elektroniczny obieg dokumentacji w gminie?
Wójt Iwanowiec: - System działa w porządku, dostaliśmy na to sprzęt, otrzymaliśmy też pomoc dotyczącą praktycznych rozwiązań w urzędzie miasta w Siemiatyczach. Trochę lepiej powinno to funkcjonować w przypadku naszego zespołu szkół i ośrodka pomocy społecznej, ale jestem przekonany, że wkrótce kierownictwo tych jednostek nadrobi zaległości.
Książki zostaną pod kluczem
Radna Okuniewska: - Niedawno dowiedziałam się, że część książek z biblioteki leży w więzieniu. Są zamknięte pod kluczem. I tak jest podobno od 20 lat. Książki muszą być wyeksponowane, by dotarli do nich czytelnicy. Trzeba je jakoś wynieść z tej piwnicy. Już swoje wysiedziały w więzieniu.
Wójt Iwanowiec: - Problem w tym, że bibliotekę mamy w tym samym miejscu, co ośrodek kultury. Dlatego jest tam mało miejsca, by wyeksponować cały księgozbiór. Rozważaliśmy przeniesienie ośrodka kultury do budynku świetlicy, ale wtedy bardzo duże obciążenia finansowe mielibyśmy z racji ogrzewania świetlicy. Świetlica jest przystosowana do ogrzewania elektrycznego. Rachunki za prąd byłyby wysokie. Nie stać nas na to. Taniej ogrzewać i płacić za jeden budynek, niż za dwa.
Radny Oniśkiewicz: - Sołectwo numer dwa w Milejczycach chce z funduszu sołeckiego wykonać tablice z nazwami ulic. Na jakim etapie jest ta sprawa? Czy na sołectwie numer jeden też powstaną takie oznaczenia ulic?
Zebrani zgodnie doszli do wniosku, że sprawę być może załatwi spotkanie mieszkańców z obu sołectw.
Pług za 36 tysięcy zł?
Radny Oniśkiewicz: - Jedną z proponowanych zmian jest zwiększenie pieniędzy na zakup pługa, z 20 do 36 tys. zł. To spory wzrost. Zadałem sobie więc trochę trudu i przejrzałem oferty sprzedaży pługa w internecie. Co się okazuje? Otóż interesujący nas pług można kupić za 17 – 18 tys. zł. Poza tym nie ma wzmianki o chęci takiego zakupu na naszym BIP-ie. Dlaczego? Poza tym uważam, że 36 tys. za pług to kwota wygórowana.
Wójt Iwanowiec: Wysłaliśmy zapytanie ofertowe do dwóch firm. Oferta jednej, to 36.000 zł, drugiej 36.200 zł. Stąd propozycja zmiany. Jest to zgodne z modelem zamówień publicznych w kwocie poniżej 30 tys. euro. Wystarczy rozesłać zapytania do ewentualnych kontrahentów, bez publikacji oferty.
Radny Oniśkiewicz: - Proponuję zostawić w tym punkcie 20 tys. zł. Nie zwiększać tej kwoty. Bo wychodzi, że rzucamy pieniądze na lewo i prawo, chcemy robić świetlice, naprawiać drogi i chodniki, a jak do czegoś konkretnego przyjdzie, to nie ma pieniędzy. Trzeba oszczędzać.
Wójt Iwanowiec: - Rozeznanie rynku w tym przypadku zostało przeprowadzone zgodnie z prawem. Tak się robi. Mimo wszystko poproszę pana radnego o informacje na temat znalezionej oferty sprzedaży pługa. Przejrzymy ją.
Przewodniczący rady Koczuk: - Proponuję, żeby zabezpieczyć na ten pług mimo wszystko 36 tys. zł, lecz jednocześnie zobligować wójta, by poszukał tańszego sprzętu.
Radny Oniśkiewicz, jako jedyny podczas głosowania, był przeciwny zmianom w budżecie w takiej formie.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze