Okradziony dom Od 23 lutego policjanci z Siemiatycz prowadzą dochodzenie w sprawie kradzieży, do której doszło w okresie od początku stycznia do 23 lutego w jednej ze wsi w gminie Siemiatycze. Złodziej lub złodzieje weszli pod nieobecność domowników, mając oryginalny klucz. Z domu zginęły: kuchenka gazowa z butlą, 5 grzejników elektrycznych, 2 telewizory, lodówka, meble, umywalka, sedes, bateria. Łączna wartość strat - ok. 7.500 zł. Poszkodowaną jest mieszkanka Warszawy. O kradzież podejrzewany jest też mieszkaniec Warszawy.
Kradzież w Cecelach 25 lutego wszczęto dochodzenie w sprawie kradzieży w Cecelach. Według poszkodowanych, do budynku weszła nieznana domownikom osoba i ukradła telefon komórkowy oraz pieniądze.
Kradzież prądu Od 27 lutego policjanci z Nurca Stacji wszczęli postępowanie w sprawie kradzieży energii elektrycznej. Policję zawiadomił Rejon Energetyczny w Bielsku Podlaskim. Według wstępnych ustaleń mieszkaniec nurzeckiej gminy, od nieustalonego okresu do 8 lutego, pobierał prąd poza licznikiem, wykonując nielegalne podłączenie. Straty przekroczyły 2.000 zł. Postępowanie wszczęto po czynnościach sprawdzających.
Znęcanie się 27 lutego policjanci z nurzeckiego posterunku rozpoczęli dochodzenie w sprawie fizycznego i psychicznego znęcania się przez mieszkańca gminy Mielnik nad żoną. Według wstępnych ustaleń mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, awanturował się, szarpał żonę za ubranie, wyganiał z domu, znieważał.
Wypędzał z domu Tego samego dnia identyczne dochodzenie wszczęli policjanci z Siemiatycz. W tym przypadku chodzi o znęcanie się nad żoną i córką. Mężczyzna wypędzał je z domu oraz niszczył domowe sprzęty przez ponad 2 lata. Działo się to w jednej ze wsi w gminie Siemiatycze.
Złodziejki 28 lutego mieszkanka jednej ze wsi w gminie Perlejewo poinformowała o kradzieży pieniędzy i biżuterii. Złodziejkami najprawdopodobniej są dwie kobiety, które wykorzystały podeszły wiek i nieuwagę poszkodowanych. Straty - ok. 9.300 zł.
Uszkodzenie ciała Uszkodzenie ciała - w takiej sprawie trwa postępowanie od 1 marca. A chodzi o zdarzenie z 28 lutego, kiedy do szpitala trafił mieszkaniec Siemiatycz z obrażeniami głowy. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna był nietrzeźwy, a upadając na ziemię trafił głową w fundament ogrodzenia.
Nietrzeźwi i bez prawa jazdy W dniach od 23 lutego do 2 marca policjanci zatrzymali czterech nietrzeźwych kierowców. Trzech prowadziło samochody osobowe, jeden to rowerzysta. Najbardziej pijanym okazał się kierowca malucha, zatrzymany 23 lutego, ok. godz. 13.40, w okolicy Turny Małej. Wcześniej, policjanci z siemiatyckiej komendy zostali o nim poinformowani przez policjantów z komendy w Łosicach, bo maluch jechał od strony Sarnak do naszego powiatu. Okazało się, że kierowca miał w wydychanym powietrzu 3,9 promila alkoholu. Był to 46-letni mieszkaniec Siemiatycz. Poza tym wpadali: kierowca bmw (27 lutego na ul. 11 Listopada w Siemiatyczach, wynik: 1,4 promila), kierowca poloneza (1 marca na drodze Miłkowice Maćki - Sieniewice, wynik: 1,9 promila) oraz rowerzysta na ul. Drohiczyńskiej w Siemiatyczach (wynik: 1,2 promila w wydychanym powietrzu). W tym samym okresie wpadło dwóch kierowców, którzy mieli orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów.
Komentarze