Po pieniądze na ostatnią sesję Rady Gminy Dziadkowice przyjechał starosta siemiatycki Jan Zalewski z geodetą powiatowym Romanem Łopaciukiem. Chodziło o pomoc finansową powiatowi na przebudowę dróg w Dziadkowicach i Kątach, które, jak wypowiadali się radni, na większości odcinków są w fatalnym stanie.
- Powiat ma dużo dróg i na wszystkie, jeśli chodzi o ich naprawę, nie ma pieniędzy. Dobrze, że są środki z zewnątrz, dobrze, że gminy dokładają się finansową do naszych dróg. Dzisiaj mogę tylko apelować i prosić o pomoc.
Trochę emocjonalnie odpowiedział wójt Marian Skomorowski: - Moja propozycja brzmi tak, chodzi, żeby powiat przejął byłe drogi powiatowe /które niedawno gmina od powiatu przejęła – przy red./.
W podobnym tonie apelował radny Lucjan Tołwiński: - Apelujemy do starosty o przejęcie tych dróg gminnych. Może wreszcie będzie droga Dziadkowice – Osmola.
Roman Łopaciuk odpowiadając na pytanie, dotyczące scaleń i ich braku na terenie gminy Dziadkowice powiedział m.in.: - Problem tkwi w tym, że ci, którzy starali się o scalenia byli może bardziej zorganizowani.
Riposta wójta była błyskawiczna: - Czy pan wie co mówi?
Ostatecznie radni przegłosowali uchwałę o dotacji gminy dla powiatu w wysokości 400 tysięcy złotych.
Radni przegłosowali też uchwałę zatwierdzającą zaciągnięcie kredytu w wysokości 270 tys. zł. na sfinansowanie planowanego deficytu gminy. Kredyt ma zostać spłacony do 2025 roku.
W budżecie gminy zwiększono plan dochodów budżetowych o 140 tys., a wydatków o 410 tys. zł. Jednostki OSP dostaną 5 tys. na zakup sprzętu gaśniczo – ratowniczego. Taka sama suma zostanie wydatkowana na remont schodów łącznie z podjazdem dla niepełnosprawnych przed Gminnym Ośrodkiem Kultury.
Radny Karnaszewski pytał starostę o powody rezygnacji z kierunków rolniczych w Zespole Szkół Rolniczych w Czartajewie. Także zarzucał sołtysowi Jasienówki, który jakoby rozpowszechniał informacje dotyczące rzekomych obietnic radnego w sprawie naprawy dróg w Malewicach i Jasienówce.
Odpowiedź starosty była krótka: - Nie ma zainteresowania kierunkami rolniczymi i nie ma naboru na te kierunki.
Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze