14 głosami za i jednym przeciw rada gminy Siemiatycze zadecydowała o likwidacji Szkoły Podstawowej w Kłopotach Bujnach. Tak więc uczniowie ostatni raz dzwonek w tej szkole usłyszą pod koniec czerwca, chociaż formalnie jednostka oświatowa będzie istniała do końca sierpnia. Od września dzieci będą dowożone do szkoły w Czartajewie.
- Podlaski Kurator Oświaty pozytywnie zaopiniował zamiar likwidacji Szkoły Podstawowej w Kłopotach Bujnach. Warunki nauki w Szkole Podstawowej w Czartajewie, do której przejdą uczniowie, korzystnie wpłyną na rozwój uczniów. Będą mieli do dyspozycji salę sportową, stołówkę szkolną, nie będzie nauki w oddziałach łączonych - mówi Teresa Karolczuk, kierownik Gminnego Zespołu Obsługi Szkół w Siemiatyczach. - W 1996 r., kiedy to gmina przejęła oświatę, nauka w Szkole Podstawowej w Kłopotach Bujnach odbywała się w oddziałach łączonych. W 1996 r. w klasach I-VI w Kłopotach Bujnach uczyło się 49 uczniów z tego kl. I 6 uczniów, kl. II 8 uczniów, kl. III 6 uczniów, kl. IV 11 uczniów kl. V 9 uczniów, kl. VI 9 uczniów. Teraz mamy 22 uczniów w klasach I-VI. Nastąpił spadek o 55%. Powodem likwidacji szkoły są też finanse. Gmina dołoży w 2012 r. do utrzymania szkół prawie 4 miliony zł. W 2011 r. utrzymanie Szkoły Podstawowej w Kłopotach Bujnach zamknęło się kwotą 388 tys. zł. Plan finansowy na rok 2012 przewiduje wydatki do sierpnia rzędu 283 tys. zł. Oznacza to około 105 tys. zł oszczędności. Nieruchomość szkolnazabudowana jest budynkiem drewnianym, ogrzewana jest olejem opałowym. W budynku znajduje się mieszkanie zakładowe. Prawo do mieszkania zakładowego nauczyciel zachowuje po przejściu na emeryturę. Zlecono rozdzielenie instalacji wody na szkołę i mieszkanie zakładowe. Mieszkanie jest wyposażone w piece i częściowo korzysta z centralnego ogrzewania. W 1996 r. kiedy to powstało centralne ogrzewanie, zawarto z najemcą umowę, że ogrzewanie będzie realizowane zgodnie z potrzebami szkoły, a najemca będzie dogrzewał mieszkanie we własnym zakresie. Ustalono opłatę ryczałtową za korzystanie z CO w wysokości 50 zł. Zwyczajowo przyjęto, że o przeznaczeniu budynku szkolnego decydują mieszkańcy. Nie sprzedano budynku po Szkole Podstawowej w Klekotowi, bo opinia mieszkańców była negatywna. Zmiana przepisów wymusiła na gminie przeprowadzenie przetargu na zakup biletów miesięcznych. Planujemy, że godziny odjazdu nie ulegną zmianie, ponieważ tym samym autobusem jadą dzieci do szkoły w Kłopotach i Czartajewie. W kwietniu dyrektorzy przedłożą arkusze organizacyjne z liczbą dzieci z poszczególnych miejscowości i wtedy wspólnie z dyrektorami przy pomocy opiekunów ustalimy możliwie najkrótsze trasy. - W momencie, gdy dzieci ze szkoły w Kłopotach Bujnach trafią do Czartajewa, to w IV klasie uczyć się będzie 30 dzieci. Dlatego zwracam się z prośbą o rozważenie możliwości podziału tej klasy na dwa oddziały - mówi radny Adam Boguszewski. - Interesuje mnie co stanie się z pracownikami likwidowanej szkoły? - Praktycznie wszyscy nauczyciele nie stracą pracy, gdyż będą pracowali w Tołwinie, Szerszeniach, Czartajewie lub Siemiatyczach - odpowiada Teresa Karolczuk. - Jeśli chodzi o utrzymanie etatu konserwatora i sprzątaczki, to z tym możemy mieć problem. - Musimy przeprowadzić analizę - jaki byłby dodatkowy koszt podziału od września IV klasy w Czartajewie - mówi wójt Edward Zaremba. - Rozumiem, że łatwiej jest uczyć dzieci w mniej licznych oddziałach. Jeśli nie będzie to zbyt duży koszt, to przychylimy się do takiej decyzji. Dół i niż - Niestety nie można powiedzieć, że będzie lepiej, czekają nas ciężkie czasy w gminnej oświacie - mówi Teresa Karolczuk. - Ponieważ szkoły podstawowe weszły w dół demograficzny: w klasach I mamy w całej gminie 37 uczniów, klasie II - 42, w klasie III - 53. W tym 25 Czartajew i 5 Kłopoty , w klasie IV - 42 uczniów, w klasie V - 36 uczniów, w klasie VI - 46 uczniów i tu sytuacja się stabilizuje. W przypadku gimnazjum przy ulicy Kościuszki wchodzimy w niż, co oznacza tylko po dwa oddziały w każdym roczniku i w ciągu 3 lat spadek liczby uczniów w gimnazjum z 212 do 124, czyli mniejszą co roku subwencję oświatową.
Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. MM
Komentarze