Ciągle niezakończona jest inwestycja Przedsiębiorstwa Komunalnego - połączenie siecią ciepłowniczą kotłowni przy ulicy 11 Listopada (obok sklepu Berskich) z kotłownią na osiedlu "Tarasy II". Położenie kilkuset metrów rur trwa już 1,5 miesiąca. Do dziś plac budowy nie jest uprzątnięty.
To co się dzieje pomiędzy blokami 37A i 37 B na osiedlu "Tarasy" można nazwać tylko w jeden sposób - bajzel! Podczas prowadzonych prac koparką zasypano hałdą ziemi nową ławkę na placu zabaw, a teraz ją zniszczono. Nikt też nie wymontował jednej z huśtawek. Robiono tak na zasadzie "a co to moje, mieszkańcy i tak zapłacą". Tak na marginesie, 100-metrowy rów o szerokości 3 - 4 metrów przy bloku 37A PK koparką zasypywało - bagatela - tydzień. Czy ktoś powie jakie koszty ślamazarnej inwestycji? Przecież i tak pośrednio zapłacą za to odbiorcy ciepła - mieszkańcy bloków.
Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM
Komentarze