Co zrobić, by zimą spać spokojnie i bezpiecznie? By nie obawiać się zaczadzenia czy pożaru?
Ostrożność i czujność trzeba zachować szczególnie wtedy, gdy spędzamy długie wieczory w ciepłych domach, a za oknem szaleje zima. Sezon grzewczy w pełni i jeśli wierzyć pesymistycznym prognozom pogody, to na jego koniec przyjdzie nam jeszcze poczekać. Im zimniej na zewnątrz, tym większe nasze wysiłki i starania, by w domach było cieplej. Ciepło bywa zdradliwe, bo usypia naszą czujność. W sezonie grzewczym wzrasta zagrożenie czadem. Jak donoszą statystyki, każdego roku z powodu zatrucia tlenkiem węgla ginie kilkadziesiąt osób. Stąd apele strażaków, którzy zalecają ostrożność i czujność przy eksploatacji wszelkich urządzeń i instalacji grzewczych. Czad nie bez powodu nazywany bywa cichym zabójcą, ponieważ ludzkie zmysły nie są w stanie go wyczuć – tlenek węgla nie posiada zapachu, barwy, smaku. Nie zdradzi jego obecności szczypanie oczu czy „duszenie” w gardle. Dlatego niezbędna jest nasza świadomość i zaradność. By nie doszło do tragedii zatrucia tlenkiem węgla, trzeba pomyśleć o tym na długo przed rozpoczęciem sezonu grzewczego. Tlenek węgla powstaje na skutek niepełnego spalenia paliwa, za co bezpośrednio odpowiedzialna jest niewystarczająca do przeprowadzenia tego procesu ilość tlenu. Brak odpowiedniej ilości tlenu najczęściej wynika z niesprawności przewodów kominowych i wentylacyjnych, ich nieszczelności bądź nieodpowiedniej konserwacji, np. czyszczenia. Dlatego ważne jest przestrzeganie zapisów dotyczących ochrony przeciwpożarowej budynków. Należy pamiętać o systematycznym usuwaniu zanieczyszczeń z przewodów kominowych. W domach opalanych węglem lub drewnem czyszczenie powinno odbywać się 4 razy w roku, w domach ogrzewanych przy użyciu paliw ciekłych i gazowych 2 razy w roku. Co najmniej raz w roku należy oczyścić przewody wentylacyjne. Jednym z najczęściej popełnianych zimą grzechów, przyczyniających się do tragedii z udziałem czadu, jest zasłanianie kratek wentylacyjnych, co ogranicza właściwą wymianę powietrza i stwarza sytuacje zagrożenia. Warto o tym wszystkim pamiętać, bo wiara w to, że złapanie się za guzik na widok kominiarza przyniesie nam szczęście, nie wystarczy. Kto może wyczyścić komin? Pytanie jest całkiem uzasadnione, ponieważ czasami zdarzają się następujące sytuacje. Właściciel domu, złota rączka, która wszystko robi sama, chcąc zaoszczędzić i czasu i pieniędzy, sam wchodzi na dach i w miarę swoich możliwości czyści komin. Niestety, wypadki chodzą po ludziach, w jego domu wybucha pożar. Firma ubezpieczeniowa odmawia wypłaty odszkodowania, ponieważ komina nie czyścił kominiarz. Okazuje się zatem, że oczywiście czyścić możemy sami, ale to nie wystarczy. - Trzeba wyraźnie rozróżnić dwa pojęcia: czyszczenie i przegląd. Czyścić oprócz fachowców może sam właściciel, ale przeglądu dokonać mogą wyłącznie osoby mające do tego uprawnienia. Z takiego przeglądu zawsze jest sporządzany protokół – wyjaśnia Jerzy Sitarski, rzecznik prasowy PSP w Siemiatyczach. - Najczęściej bowiem to nie zanieczyszczenia w kominach są powodem pożarów, a właśnie stan techniczny kominów, które bywają stare, popękane, nieszczelne, wybudowane ze starego typu cegły, cegły białej, która nie wytrzymuje tak wysokiej temperatury, jaka powstaje przy zapaleniu się komina. Kto odpowiada za kominy? Obowiązek poddawania kominów kontroli i czyszczeniu przepisy nakładają na właścicieli, użytkowników bądź zarządców budynków. Właściciel obiektu ma prawo wyboru kominiarza, który ten obowiązek zrealizuje. Podstawą prawną są tu przepisy z ustawy o ochronie przeciwpożarowej z dnia 24 sierpnia 1991 r. oraz z rozporządzenia w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów z dnia 11 czerwca 2006 r. Powyższe regulacje jasno mówią, że właściciel, zarządca lub użytkownik obiektu jest zobowiązany zapewnić wykonywanie prac kontrolnych i konserwacyjnych wyłącznie przez osoby do tego upoważnione, posiadające odpowiednie kwalifikacje. W art. 62 prawa budowlanego przeczytamy zaś, że „obiekty powinny być w czasie ich użytkowania poddawane przez właściciela lub zarządcę okresowej kontroli, co najmniej raz w roku, polegającej na sprawdzeniu stanu technicznego instalacji gazowych oraz przewodów kominowych (dymowych, spalinowych i wentylacyjnych)”. Czyszczenie samodzielnie? Czyścić kominy, podobnie jak kontrolować ich stan techniczny, mogą również osoby z właściwymi uprawnieniami. Ustęp 6 artykułu 62 Prawa Budowlanego mówi, że czyszczenie komina może przeprowadzić czeladnik, zaś kontrolę stanu technicznego osoby posiadające kwalifikacje mistrza w rzemiośle kominiarskim. Dlatego myślenie „sam czyszczę kominy kiedy chcę i nikomu nic do tego” nie jest właściwe i za stosowanie takiego myślenia w praktyce można być ukaranym. Rozporządzenie MSWiA w sprawie wykroczeń, za które funkcjonariusze pożarnictwa są uprawnieni do nakładania grzywien mówi, że „kto nieostrożnie obchodzi się z ogniem lub wykracza przeciwko przepisom dotyczącym zapobiegania i zwalczania pożarów, a zwłaszcza utrudnia okresowe czyszczenie komina lub nie dokonuje bez zwłoki naprawy uszkodzeń komina i wszelkich przewodów dymowych, eksploatuje w sposób niewłaściwy urządzenia energetyczne lub cieplne lub pozostawia je uszkodzone w stanie mogącym spowodować wybuch lub pożar - podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany”. Jak zostać kominiarzem Zgodnie z obowiązującymi przepisami kominiarz powinien: dokładnie oczyścić przewód kominowy, dokładnie wybrać sadzę z podstawy komina przez drzwiczki rewizyjne oraz skontrolować szczelność przewodów kominowych. Po takiej kontroli mistrz kominiarski powinien sporządzić protokół pokontrolny, a po każdorazowym oczyszczeniu przewodów kominowych wystawić dokument potwierdzający wykonanie tych prac. Kominiarzem zostać wcale nie jest łatwo. Jak przeczytać można było w „Polityce”, zostać kominiarzem jest równie trudno jak adwokatem czy notariuszem. Nauka trwa minimum 6 lat, ponieważ dobry kominiarz powinien stale się doszkalać. To co jest niezbędne - najpierw 3 lata do państwowego egzaminu czeladniczego, później kolejne 3, by zdać państwowy egzamin mistrzowski. I to co ważne zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy niemal w każdej dziedzinie słyszy się o oszustwach – nie rozpoznawajmy kominiarza po mundurze czy zestawie linowym. Żądajmy okazania uprawnień mistrzowskich w rzemiośle kominiarskim. Gdzie znaleźć kominiarza? W samych Siemiatyczach ani też w najbliższych okolicach nie mamy kominiarza czeladnika czy mistrza rzemiosła kominiarskiego. Nie jest to zbyt popularny zawód, dlatego też w miejscowym ZDZ nigdy nie pytano o możliwości doskonalenia. W Spółdzielni Usług Kominiarskich w Białymstoku powiedziano nam, że zlecenia z Siemiatycz i okolic zdarzają się niezwykle rzadko. Ale tam dowiedzieliśmy się, jakie stawki obowiązują za usługi kominiarskie. Nie sposób wymienić wszystkich, ale dla przykładu: za wydanie opinii wymaganej przez dystrybutorów gazu oraz odbiór przewodów kominowych w stanie surowym i po zakończeniu budowy w domu jednorodzinnym 150 zł, w kotłowniach przemysłowych i osiedlowych 250 zł, za czyszczenie przewodów kominowych w domu jednorodzinnym 60 zł za pierwszy przewód, za każdy następny dodatkowo 5 zł, czyszczenie kominka lub pieca c.o. 100 zł. Nasze tereny częściej obsługują fachowcy z Bielska Podlaskiego, rzadziej z Sokołowa Podlaskiego czy Węgrowa.
Na zdjęciu: Wiele osób instaluje sobie w domu czujniki tlenku węgla. Niebezpieczny stężenie czadu sygnalizują one głośnym dźwiękiem, mogą też sterować wentylatorem. Cena od 60 do 250 zł. Do nabycia w sklepach elektrycznych.
Komentarze