Reklama

Kościół źle zbudowany?

02/09/2008 16:26
Nurzeccy parafianie uwijają się jak mrówki, bo w ciągu miesiąca cały kościół został otoczony wszystkimi słupkami, niezbędnymi do wybudowania ogrodzenia. Może to ogólnopolski rozgłos niezwykle zmotywowanej i zjednoczonej parafii tak podziałał.

          Co by nie było przyczyną – słupki stoją, a teraz trzeba zająć się dalszym ciągiem prac. Wątpliwości części parafian budzi jednak to, gdzie postawiono słupki, a więc wytyczenie przebiegu ogrodzenia. I ci, których dziwi kształt tego ogrodzenia, wcale nie uważają się za „najmądrzejszych”. Po prostu, po ludzku są ciekawi dlaczego ogrodzenie stanęło w innym miejscu niż dotąd.
          Od strony zachodniej kościoła dość mocno teren kościelny został zwężony, w porównaniu ze starym ogrodzeniem, które jeszcze stoi. Poza słupkami, a więc w przyszłości, gdy będzie już stało całe ogrodzenie, poza jego murami znajdzie się kilkunastometrowy pas ziemi wraz z rosnącymi na nim, już dość starymi drzewami. Dlaczego nie postawiono ogrodzenia tak, jak wcześniej, żeby obejmowało ono przykościelne drzewa i cały teren, należący do parafii? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka oczywista, więc kierujemy je do nadzorującego budowę ogrodzenia, proboszcza parafii, ks. Jerzego Olszewskiego.
          - Projektuje się kościół razem z ogrodzeniem. Wszędzie gdzie budowałem kościół od razu myślałem o ogrodzeniu, czasem nawet od ogrodzenia zaczynałem. Tutaj kościół został źle wybudowany, dlatego teraz nie jest prosto postawić ogrodzenie. Ogrodzenie robione jest w stosunku do kościoła. Nie może być ono postawione tak, jak było przedtem. Ogrodzenie musi być równoległe do ścian kościoła, bowiem inaczej bardzo brzydko wygląda. Tam gdzie jest droga do państwa Gronowskich już dalej się nie da przesunąć tego grodzenia. Nie można budować ogrodzenia niesymetrycznie do kościoła, bo to niezgodne z zasadami architektury. Nie można robić takich dziwactw, że ogrodzenie będzie miało różne kanty. Zasady architektury mają to do siebie, że pewne elementy z kościoła można przenieść do ogrodzenia. Gdyby w kościele były jakieś załamania, kanty, to wtedy i ogrodzenie mogłoby być budowane z takimi załamaniami, skośnie. Mocno się zastanawialiśmy nad każdym centymetrem z tamtej strony, żeby przesunąć to ogrodzenie ile się da.
          Zanim się przystępuje do realizacji takiej budowy, najpierw zleca się architektowi wykonanie kilku projektów, spośród których wspólnie z ludźmi, którzy się na tym znają wybieramy jedną wersję, najbardziej korzystną dla parafii. I taki projekt został wybrany.
          - Co z terenem, który zostanie za ogrodzeniem?
          - Zastanawiamy się co zrobić z tym placem, który został za ogrodzeniem. Niektórzy mówią całkiem rozsądnie, proponując, by tam np. przenieść stragany, które stoją tutaj z przodu i zawadzają.
          - A rosnące tam drzewa?
          - Tam będą nasadzone duże, nowe drzewa, te, które stoją są stare i schorowane, połowa z nich obumiera, w środku jest próchno. One jeszcze rok czy dwa i same uschną.
          Jeśli będą nasadzone nowe, tzn. że te stare zostaną wycięte? Czy może ten plan nasadzenia drzew dotyczy przyszłości, kiedy stare, jak zapowiada proboszcz, same uschną? Żeby ocenić czy drzewo jest chore, trzeba sprowadzić dendrologa. Poza tym, nawet jeśli drzewo jest faktycznie chore, to w tym miejscu niczemu i nikomu ono nie zagraża, więc można spokojnie poczekać, aż samo uschnie. Tylko wtedy może się okazać, że na to samoistne uschnięcie trzeba czekać nie 2, a 20 lat.
          A co do architektury kościoła i ogrodzenia. Niewielu parafian się na tym zna, ja zresztą też nie. Dlatego o zasadzie, która mówi, że ogrodzenie musi być równoległe do ścian kościoła słyszę po raz pierwszy. Jest wiele kościołów, daleko nie trzeba szukać, które mają ogrodzenie zupełnie niesymetryczne ze świątynią. I tu nikt ich nie poprawia. Czyżby poprzedni księża, którzy pracowali w parafii nurzeckiej, nie widzieli, że mają niezgodnie z zasadami architektury ogrodzony kościół? Wygląda na to, że proboszcz, który stawiał ogrodzenie z siatki nie znał takiej zasady architektury? Może po prostu nie musiał.

          Ewa Magdalena Iwaniak, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. EMI
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama