Reklama

Kara za znieważenie policjantów

14/07/2011 11:53
W siemiatyckim sądzie 3 lipca mieszkaniec gminy Drohiczyn Albin K. odpowiadał za znieważenie policjantów z siemiatyckiej komendy. Podczas kontroli drogowej mężczyzna był agresywny i kilkakrotnie używał wobec funkcjonariuszy wulgarnych słów. Jednego z policjantów zaatakował i próbował powalić na ziemię.
          Prokuratura Rejonowa w Siemiatyczach oskarżyła mężczyznę o to, że w dniu 3 kwietnia w Miłkowicach Jankach podczas kontroli drogowej znieważył policjantów Michała P. i Annę Sz. używając obelżywych słów. Dodatkowo policjanta Michała P. uderzał pięściami w klatkę piersiową i wykręcił mu lewą rękę, doprowadzając do skręcenia barku. Było to naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza.
          - Jeździłem z sąsiadem, który był kierowcą ciągnika po 3 bele siana. Wracając byłem tak pijany, że nie pamiętam całego zdarzenia. Pamiętam tylko to, co działo się już na komendzie policji - mówił między innymi oskarżony Albin K. - Wcześniej przed wyjazdem wypiliśmy z sąsiadem około pół litra wódki. Nigdy tak się nie napiłem jak tego dnia. Na co dzień jestem spokojnym człowiekiem i nie rozumiem swojego zachowania. Przepraszam policjantów za to, co zrobiłem.
           - Podczas kontroli w Miłkowicach Jankach okazało się, że dwóch mężczyzn jadących ciągnikiem jest pijanych. Kierowca był spokojny, natomiast pasażer stawał się coraz bardziej nerwowy. Pomimo kilkukrotnych upomnień stawał się agresywny - zeznawał policjant Michał P. - Używał wobec nas obelżywych słów. Zwróciłem uwagę, że nas obraża, by nie przeszkadzał w pracy i nie stwarzał niebezpieczeństwa, gdyż stał na jezdni. Chwile później zaatakował mnie i wkręcił lewą rękę. Podbiegła do mnie koleżanka Anna Sz. i pomogła obezwładnić pijanego i agresywnego mężczyznę. Doznałem skręcenia barku i do dziś odczuwam ból. Obecnie chodzę do szpitala na rehabilitację. Zwracam się o zasądzenie odszkodowania za uszkodzenie ciała.
          - Mówił nam, że wypili tylko dwa piwa i jakbyśmy byli ludźmi, to byśmy ich puścili. Wobec mnie i kolegi użył kilka razy epitetów je... psy, gówniarze itd. Poczułam się urażona jako policjantka - mówiła między innymi Anna Sz. - Oskarżony chodził do pobliskiej wsi, by ktoś przejął ciągnik wraz z przyczepą, ale nikogo chętnego nie znalazł. Dlatego wezwaliśmy na miejsce lawetę. To jeszcze bardziej zdenerwowało oskarżonego. Później zobaczyłam, że zaatakował kolegę i pomogłam mężczyznę obezwładnić i założyć kajdanki. Został on odwieziony na komendę. Dziwne było zachowanie oskarżonego, gdyż kilka razy kulturalnie prosiliśmy go o spokój.
          Kierowca lawety Marian J. z Siemiatycz, który tego dnia wezwany przez policję przyjechał na miejsce zdarzenia potwierdził, że mężczyzna był mało kulturalny wobec policjantów, ale nie widział dokładnie samego ataku na policjanta. Jak powiedział: „Widziałem, że porysował trochę młodego policjanta”.
          W sprawie zeznawał też Jan P., kierowca ciągnika - sąsiad oskarżonego, jednak sędzia uznał zeznania za mało wiarygodne, gdyż świadek jako znajomy Albina K. próbował umniejszyć oskarżonego winę i uwolnić od odpowiedzialności karnej za popełnione czyny.
          Kara w „zawiasach”

          Mężczyzna został skazany za znieważenie policjantów i naruszenia ciała funkcjonariusza na 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. Dodatkowo musi zapłacić karę grzywny 1.200 zł oraz 500 zł odszkodowania na rzecz policjanta, a także pokryć koszty sądowe. Wyrok jest nieprawomocny.
          - Częściowe odszkodowanie zostało zasądzone na kwocie 500 zł, gdyż policjant otrzymał około 1.500 zł z firmy ubezpieczeniowej. Kara pozbawienia wolności została zawieszona na 3 lata, gdyż dotychczas oskarżony nie był karany i jest szansa, że nie wejdzie ponownie w konflikt z prawem - mówił sędzia Dariusz Śnieżko. Sąd ma nadzieję, że kara uzmysłowi panu, że trzeba stosować się do przepisów prawa i wykonywać spokojnie polecenia policjantów.
          - Dla mnie 3 kwietnia to wielki koszmar i powód, by nigdy więcej nie pić tyle wódki - tak oskarżony skomentował wyrok.

          Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama