Od kilku tygodni trwają remonty świetlic w Kamiankach i Stadnikach, gm. Grodzisk. Obie inwestycje prowadzi Gmina Grodzisk, która pozyskała na ten cel dofinansowanie z urzędu marszałkowskiego. Ale świetlicę w Kamiankach remontują mieszkańcy tej wsi. Gmina zakupuje materiały, a oni pełnią rolę wykonawców. Jest taniej, a i satysfakcja będzie dużo większa, bo jak mówi Waldemar Zaremba, radny z Kamiank: inaczej jest, jak samemu to się zrobi.
Przy świetlicy pracuje od kilku do kilkunastu osób. Najczęściej zbierają się w soboty – wtedy większość zaangażowanych w budowę ma wolne. Do pomocy przychodzi też sporo dzieci. Im też czas upłynie szybciej, poza tym – jak podkreślają dorośli - może nauczą się czegoś pożytecznego. Wszyscy pracują po kilka godzin, a jak robota jest pilna – dłużej. Biorą swoje narzędzia, taczki do wożenia betonu, jeden z gospodarzy ma dużą betoniarkę. Wszystko przywożą swoimi samochodami lub ciągnikami. Przynoszą też kanapki. Do tej pory częściowo uprzątnięto już plac wokół budynku, zalana jest już nowa podłoga, na której będą płytki, zakupiono nowe drzwi. Wykonawca pomaluje świetlicę wewnątrz. Natomiast w ramach funduszu sołeckiego mieszkańcy chcą zrobić kuchnię, a w przyszłości łazienkę. - Pracujemy z zapałem. Chcemy, aby coś z tej naszej pracy wyszło i zostało młodszym. W dzisiejszych czasach mało już spotyka się sytuacji, kiedy ludzie sami coś społecznie robią. A u nas udało się. Zaczęliśmy coś robić i skończymy to. Zapraszamy też do pomocy pozostałych mieszkańców Kamiank. Zróbmy coś pożytecznego dla naszej wsi. Satysfakcja z tego będzie większa – powiedział nam radny Waldemar Zaremba. W świetlicy w Kamiankach jest też scena. Mieszkańcy tej wsi liczą na to, że ją również uda się wyremontować. Jak mówią – może wrócą te czasy, kiedy na tej scenie śpiewał Janusz Laskowski. Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze