Reklama

III Zlot morsów w Siemiatyczach

01/03/2016 20:32

150 osób wzięło udział w III Siemiatyckim Zlocie Morsów, 28 lutego, nad zalewem w Siemiatyczach. To najliczniejszy zlot z dotychczasowych. W programie były konkursy z nagrodami (m.in. ubijanie piany, wyścigi na szuflach, bieg z jajkiem trzymanym na łyżce w zębach), rozgrzewka i oczywiście kąpiel.

Tak jak przed rokiem przygotowano również ruską banię z gorącą wodą, ciepłe i energetyczne posiłki oraz muzykę. Każdy, kto wszedł do wody otrzymał pamiątkowy medal.

- Bardzo cieszę się, że przyjechało do nas aż tylu gości lubiących kąpiel w zimnej wodzie. Serce raduje się z tej frekwencji i z tego naszego pomysłu sprzed trzech lat, że to nasze przedsięwzięcie rozrosło się aż do takich rozmiarów, a zaczynaliśmy od kilku osób. Nie wypada więc nic innego, jak kontynuować to wszystko – powiedział Marcin Egierd z siemiatyckiego Klubu Morsa.

Reklama

W tym roku morsy i foczki przyjechały z: Augustowa, Sokółki, Brańska, Ciechanowca, Dobrego Miasta koło Olsztyna, Drohiczyna, Mielnika, Szepietowa, Choroszczy, Bielska Podlaskiego, Białegostoku, Zielonki koło Warszawy, Bociek, Łomży.

- Pierwszy raz jestem w Siemiatyczach. Mam nadzieję, że nie ostatni. Ładny zalew. Nic, tylko się kąpać – powiedział Janusz z Dobrego Miasta.

- Pogoda wręcz wymarzona do morsowania. Nie wieje, nie pada, jest ciepło, więc po wyjściu z wody można jeszcze pohartować się przez parę minut. Nie trzeba od razu ubierać się. A ruska bania? Rewelacja. Bigosik też – podsumował zlot Janusz z Bielska Podlaskiego.

Reklama

- Dzisiejsza pogoda (a było 6 stopni na plusie – przyp. red.) to wiosenne ciepełko. Owszem, temperatura wody jest bardzo niska, ale po wyjściu z niej nie ma takiego szoku, jak przy minus piętnastu stopniach. Zażywamy tej kąpieli z zasady, przyzwyczajenia, dla podtrzymania tradycji, jako hobby - powiedział Ryszard Staranowicz, zastępca prezesa Podlaskiego Klubu Morsów.

Podlaski Klub Morsa był na tym zlocie reprezentowany najliczniej.

Zlot przygotował Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Siemiatyczach, wspomagany przez Siemiatycki Klub Morsa. Prowadził Grzegorz Dawidziuk.

Reklama

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama