Reklama

Husar Nurzec - Iskra Narew

W niedzielę 17 października na meczu w Nurcu Stacji, między drużynami Husar Nurzec - Iska Narew, można rzec, niczego nie brakowało. Tego dnia była w miarę ładna pogoda i kibice, jak na taką niewielką miejscowość, dopisali. Wśród nich zawsze obecny pan Wiesio.

      Husar Nurzec wygrał 3:1 z Iskrą Narew. Pierwsza połowa była w miarę wyrównana. Młodzi piłkarze z Narwi grali szybką piłkę, starali się zdominować gospodarzy szybkimi atakami. Na lewej stronie próbował rozgrywać obronę Husara Aliaksandr Pashkewich, ale jego rajdy kończyły się tuż przy polu karnym.

      Defensywa nurzecka bez problemu likwidowała zagrożenia. Trudno coś pisać o sytuacjach strzeleckich w pierwszej odsłonie, choć Husar mógł zdobyć bramkę w 26 minucie. W pole karne wpadł Marcin Sejbuk, ale jego dobrego podania nie wykorzystał Tomasz Sadowski, skończyło się na niewykorzystanym rzucie rożnym. Im dłużej trwała I połowa, tym bardziej uwidaczniała się przewaga Husara. Potwierdziło się to w drugiej części meczu. Choć, jako pierwsi, celne trafienie zaliczyli goście.

Reklama

      W 48 minucie pięknym uderzeniem z około 35 metrów popisał się Sebastian Czurak. Golkiper Nurca Bartłomiej Banach, do tej pory dobrze się spisujący, był bezradny, piłka wpadła koło słupka. Ale to wszystko na co było stać przyjezdnych. Dalsze bramki zdobywali miejscowi piłkarze. Wyrównałz karnego w 53 minucie Adam Miler. Winę za to ponosi bramkarz Iskry, który po centrze minął się z piłką, a jego miejsce w bramce zajął kolega, który ręką zastopował piłkę zmierzającą do bramki. Sędzia wskazał na wapno. W 57 minucie obrońcy gości źle wybili piłkę, która trafiła do Marcina Żornaczuka, który z gracją uderzył celnie zza pola karnego przy dalszym słupku. Na trybunach radość. Pan Wiesio aż podskoczył z radości. „Aż się ciepło robi, gdy wygrywamy” rzekł. Jego kolega obiecał zdjąć kurtkę, gdyby padła następna bramka dla Husara.

      Nie było zdejmowania kurtki, choć w 81 minucie Paweł Kisielewski ustalił po rzucie rożnym z prawej strony na 3:1. Było jeszcze kilka groźnych sytuacji z obu stron, ale nieskutecznych. Husar Nurzec po niedzielnym meczu jest na 4 miejscu w tabeli z 15 zdobytymi punktami, oczko niżej Iskra Narew – 11 punktów. Na czele A klasy Bocian Boćki.

Reklama

      Husar: Bartłomiej Banach, Kamil Grzyb, Kamil Miler, Paweł Kisielewski, Mariusz Zalewski, Dorian Zieleniewski, Patryk Dubiński (60 Paweł Sołościuk), Adam Miler, Marcin Żornaczuk, Tomasz Sadowski, Marcin Sejbuk (81 Piotr Grzyb). Rez. Adrian Kościuk, Radosław Skuliniec. Trener Marcin Rokita, kierownik Krzysztof Jezierski.

       Iskra: Jakub Nazaruk, Tomasz Bobik, Patryk Siegień, Igor Cyruk, Sebastian Czurak (82 Dawid Gromotowicz), Adrian Androsiuk, Daniel Karpiuk (61 Tomasz Milkamanowicz), Cezary Łudziak, Daniel Łuczak (70 Krystian Predko), Aliaksandr Paszkewicz (61 Karol Łapiński). Rez. Janusz Iwaniuk, Dawid Ostaszewski. Trener Andrzej Nowacki, Kierownik Michał Kozłowski.

Reklama

       Jacek Piotrowski, fot. JP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama