Reklama

Hajnówka - Gaudeamus i kamień węgielny

30/10/2014 19:41

Zamiejscowy wydział w Hajnówce powstał dzięki wspólnym staraniom Politechniki Białostockiej oraz samorządu hajnowskiego. Pierwsza immatrykulacja hajnowskich studentów odbyła się jesienią 2002 r. Wówczas był to wydział ochrony środowiska. W 2008 r. uruchomiono kierunek leśnictwo, a w 2011 r. Zamiejscowy Wydział Zarządzania Środowiskiem został przekształcony na Zamiejscowy Wydział Leśny.

Podczas tegorocznej inauguracji roku akademickiego odbyła się jeszcze jedna uroczystość – wmurowanie kamienia węgielnego pod Centrum Naukowo – Badawcze.

Reklama

- Jesteśmy jedynym wydziałem leśnym, który jest umiejscowiony w strukturze organizacyjnej politechniki. Jest to swoista sytuacja – stwierdza dr hab. Sławomir Bakier, dziekan Zamiejscowego Wydziału Leśnego. - Obchodzimy siedmiolecie pierwszej immatrykulacja studentów na kierunku leśnictwo.

Dlaczego młodzi ludzie chcą studiować w Hajnówce?

- Mam wujka, który pracuje jako leśniczy. To jest jeden z bardziej przyszłościowych zawodów – mówi Magdalena z Białegostoku. - Leśnictwo jest kierunkiem bardziej technicznym i doszłam do wniosku, że łatwiej po nim o pracę. Dlaczego akurat Hajnówka? Ze względu na to, że tu jest leśnictwo i Hajnówka jest najbliżej, chociaż nie ma możliwości mieszkania w akademiku.

Reklama

- Fajny klimat i ciiekawy kierunek. Zdecydowałem się na wydział leśny, bo to chyba jedyna mundurowa służba, która nie wymaga przeszkolenia wojskowego i po 25 latach można odejść na emeryturę, nie trzeba pracować do 67 roku życia. Owszem, w Warszawie na SGGW jest leśnictwo, ale tam bardzo trudno się dostać, może nawet trudniej, niż u nas na Uniwersytet Medyczny. A tu, w Hajnówce, sami swoi – o powodach studiowania w Hajnówce mówi Paweł Borzymowski z II roku.

Wydział Leśny w Hajnówce ma osiągnięcia naukowe, ale ma też bardzo dobrych studentów. Przy okazji inauguracji, zostali wyróżnieni najlepsi. Wśród nich Grzegorz Kuryło ze studiów stacjonarnych i Jan Bajko, człowiek w mundurze leśnika.

Reklama

Jan Bajko jest absolwentem Technikum Leśnego w Białowieży, leśniczym w Nadleśnictwie Waliły w Puszczy Knyszyńskiej. Ma 52 lata i właśnie zaczął drugi rok studiów.

- Zdecydowałem się na studia po 31 latach pracy – mówi najlepszy student studiów zaocznych Zamiejscowego Wydziału Leśnego w Hajnówce. - Myślę, że wiedza zawsze się przyda i żeby nadążyć za młodymi, pomimo doświadczenia, trzeba tę wiedzę pogłębiać. Zdecydowałem się studiować w Hajnówce, bo to są moje rodzinne strony, pochodzę z Białowieży. Wcześniej nie było jak studiować, bo rodzina, dzieci. Dlaczego dobre wyniki? Miłość do przyrody chyba wyssałem z mlekiem matki, od maleńkości interesowałem się przyrodą, leśnictwem. W domu mam dużą biblioteczkę przyrodniczą. Na studiach przydaje się również wiedza empiryczna, doświadczenie.

Reklama

Pierwsze centrum naukowe w Hajnówce

Rozpoczęcie nowego roku akademickiego połączono z wmurowaniem kamienia węgielnego pod budowę Centrum Naukowo Badawczego ZWL. - To szczególne wyzwanie, któremu musimy sprostać - tłumaczy dr hab. inż. Sławomir Bakier. - Centrum naukowe to efekt pracy kilku lat, które zaowocowało pozyskaniem środków w polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości i które w ramach projektów unijnych jest dużym wyzwaniem. Jesteśmy jedyną jednostką, w którą inwestuje Politechnika Białostocka poza Białymstokiem.

Reklama

Tym, którzy zaczynają i tym już wdrożonym do studiowania, władzom uczelni i wszystkim gościom grał sygnalista, Andrzej Niedźwiedź, leśniczy z Nadleśnictwa Browsk. Głos myśliwskiej trąbki zabrzmiał także podczas uroczystości wmurowania kamienia węgielnego.

Krystyna Kościewicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot KK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama