Reklama

Grzyb atakuje ZMK

14/09/2008 17:41
Państwo G., mieszkańcy budynku przy Pl. Jana Pawła II, należącego do zasobów Zarządu Mienia Komunalnego w Siemiatyczach, skarżą się na warunki, w jakich mieszkają.

          Zapleśniałe meble
          - Najpierw spojrzy pani, jak kilka razy dziennie musimy wchodzić do mieszkania – mówią, pokazując drewniane, strome schody. – Ale to jeszcze nic. Mieszkanie mamy zagrzybione, pleśń, wilgoć na ścianach. Wersalkę po trzech latach musieliśmy wyrzucić, bo zgniła od ściany, zapleśniała po prostu. W regale, też stosunkowo nowym, tylna ścianka jest przegnita, wszystkie ubrania wilgotne, stęchlizną je czuć. Próbowaliśmy remontować mieszkanie na własny koszt. Tapeta odłazi po kilku miesiącach, bo w ścianie jest grzyb. Przed tapetowaniem, na własny koszt, smarowaliśmy ścianę jakimś odgrzybiaczem, ale to nic nie dało, bo tu potrzebny jest solidny remont.
          Przecież wentylację zrobiłam
          - Pani Nazarewicz (prezes ZMK - AK) mówi, że to nasza wina, że mieszkanie zawilgocone, bo okien nie otwieramy. Pani spojrzy, cały czas wszystkie okna otwarte, nawet zimą otwieramy, pomimo tego, że węglem mieszkanie ogrzewamy, ale otwieramy, by była jakaś wentylacja. Prezeska tłumaczy się tym, że przecież wentylację nam zrobiła, a inspektor nadzoru budowlanego jasno stwierdził, że ta wentylacja jest niedobra, źle wykonana. I ona nic sobie z tego nie robi, nam dalej każe płacić, teraz nawet podwyżkę zrobiła i nie ważne jest, że ta wilgoć źle na zdrowie wpływa – nie kryją rozżalenia mieszkańcy.
          Grzyby rakotwórcze
          Państwo G. próbowali szukać ratunku wszędzie. Napisali kilka pism do ZMK, do powiatowego nadzoru budowlanego, do sanepidu.
          Pracownicy sanepidu na skutek skargi odbyli wizję lokalną w mieszkaniu, po której stwierdzili:
          „(...) ściany (...) mocno zawilgocone, zapleśniałe, meble (...) pokryte pleśnią, w mieszkaniu, pomimo otwartych okien wyczuwalny zapach wilgoci. W zagrzybionych pomieszczeniach występuje zwiększona zawartość wilgoci, dwutlenku węgla w powietrzu oraz cuchnący odór z rozwijającego się grzyba i wzmagająca żywotność zarazków chorobotwórczych. Wydzielane przez grzyby kwasy organiczne, lotne substancje toksyczne oraz milionowe ilości zarodników wytwarzanych przez grzyby w okresie owocowania, powodują silne skażenie powietrza w mikrośrodowisku mieszkalnym”.
          W raporcie pokontrolnym czytamy też, że „przykre zapachy wpływają ujemnie na drogi oddechowe, drażniąc narządy powonienia, powodując złe samopoczucie, bóle głowy, senność, nudności, wymioty, zmianę rytmu oddechowego oraz niedotlenienie krwi i tkanek całego organizmu. Pleśń u osób stale przebywających w zagrzybionych pomieszczeniach może spowodować (...): ogólne podrażnienie nerwowe, anemię, zawroty głowy, zaburzenia przewodu pokarmowego oraz infekcję paciorkowca w powstawaniu choroby reumatycznej. Pleśnie wytwarzają ogromne ilości zarodników (...). Grzyby te atakują m.in. płuca, układ nerwowy, gałkę oczną, mięsień sercowy i wywołują inne schorzenia, ogólnie objęte nazwą aspergilozy. Jak wynika z referatu ś.p. Juliana Aleksandrowicza, profesora Akademii Medycznej w Krakowie i najaktualniejszego stanu wiedzy (UNESCO) - choroby ludzi wywołane trującym działaniem mykotoksyn, czyli metabolitów pleśni (grzyby zwane rakotwórczymi), mają ścisły związek z powstawaniem chorób nowotworowych, takich jak: rak wątroby, rak płuc, rak przełyku, rak żołądka, guzy mózgu i białaczka”.
          Należy podjąć działania
          Powiatowy Inspektor Sanitarno Epidemiologiczny, lek. med. Jerzy Kozłowski, podpisując raport pokontrolny, zaznaczył: „zgodnie z § 315 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690) budynek powinien być zaprojektowany i wykonany w taki sposób, aby opady atmosferyczne, woda w gruncie i na jego powierzchni, woda użytkowana w budynku oraz para wodna w powietrzu w tym budynku nie powodowały zagrożenia zdrowia i higieny użytkowania oraz z § 322.1 tego rozporządzenia, rozwiązania materiałowo-konstrukcyjne zewnętrznych przegród budynku, warunki cieplno-wilgotnościowe, a także intensywność wymiany powietrza w pomieszczeniach, powinny uniemożliwiać powstanie zagrzybienia.
W związku z powyższym należy podjąć działania mające na celu wyeliminowanie przyczyn dużego zawilgocenia mieszkania”.
          Problemem są mieszkańcy?
          Prezes ZMK, Teresa Nazarewicz uważa, że problemem nie jest wentylacja, tylko mieszkańcy:
          - Tam problemem nie jest wentylacja, tylko to, że pani G., jak robi pranie, to suszy je potem w mieszkaniu. To może poświadczyć sąsiadka z dołu, która powiedziała, że jakby co, to mogę się na nią powołać. Ta sąsiadka z dołu mieszkała w tym mieszkaniu tyle lat i nie było problemów. Ale pani G. suszy pranie, pół biedy, kiedy robi to latem, ale i zimą, okna pozamyka, nie wietrzy mieszkania. Okna są plastikowe i jest to, co jest. Ta sąsiadka, jak mieszkała w tym mieszkaniu, to nie było nigdy żadnej wilgoci, żadnych problemów. W każdym mieszkaniu nie wietrzonym takie skutki będą.
          Nie przebuduję budynku
          Na pytanie o inspekcję z powiatowego nadzoru budowlanego i stwierdzoną złą instalację, pani prezes mówi:
          - Owszem miałam zalecenie z nadzoru budowlanego żeby ją poprawić. W tym budynku jest ogromny strych, no i tam instalacja została wyprowadzona. Zlecili mi, żeby po prostu sprawdzić instalację i poprawić ją. Może jest niedokładnie zrobiona. Mam chyba termin do końca października i to zrobię, ale wentylacja to nie jest temat. Żebym ja mogła zrobić tą instalację prawidłowo, to muszę podziurawić dach. Budynek nie został teraz postawiony, toż go nie przebuduję. Robię co mogę. Tam w ogóle nie było wentylacji, ja zrobiłam tą instalację.
          Pranie suszą i ubikację w mieszkaniu zrobili
         
- Poza tym druga sprawa - w tym mieszkaniu nie ma zezwolenia, żeby ubikacja była w domu - dodaje prezes Nazarewic. - Pani G. to zrobiła samowolnie, wygospodarowując kawałek kuchni na toaletę. Żeby była łazienka, musi być wentylacja, a tej nie było. Tego się nie robi, bo ten budynek nie był przystosowany do tego, żeby łazienkę robić. Nie rozbiorę przecież budynku i nie postawię komina wentylacyjnego od podstaw. Tam ludzie mieszkali tyle lat. Sąsiadka zaświadczy, że mieszkanie było suche. Ta pani już wszędzie była i w ogóle taka jest, żeby się domagać. Poprzednia pani nie skarżyła się, a pani G. samowolnie ubikację zrobiła i teraz są problemy.
          Cudów nie żądamy. Prezes Nazarewiczowej grozi kara.
          Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Jerzy Kazimierczak, którego pracownicy też oglądali mieszkanie, potwierdza, że wentylacja w mieszkaniu wykonana jest wadliwie i należy wykonać ją poprawnie. Tłumaczy też fakt nieudzielania informacji pani G.:
          - Pani G. nie jest stroną postępowania, jej nie możemy udzielać informacji. Normalnie to ZMK, jako właściciel nieruchomości, powinien poinformować ją o podjętych działaniach. Odesłałem panią G. do ZMK, najlepiej żeby zgłaszała się do nich na piśmie, bo raz, że poważniej to wygląda, a dwa - ma się „podkładkę”, że coś sie zrobiło. Wydaliśmy w sprawie mieszkania przy Pl. Jana Pawła II decyzję i ZMK ma ją wykonać. Będziemy pilnować wyznaczonego terminu, w którym ZMK ma wykonać naprawę wentylacji. Są przewidziane kary za niewykonanie naszej decyzji, karę grzywny nakładam ja, ale nie chcę wierzyć, że tak będę musiał zrobić. Zresztą cudów nie żądamy, tylko podstawowej wentylacji. Pomieszczenia przeznaczone na pobyt ludzi powinny spełniać wymagania określone w warunkach technicznych budynków. Pani G. tego sobie nie wymyśliła, stan mieszkania jest fatalny. Mogę tylko zapewnić, że po upływie terminu, jeśli ZMK nie zgłosi nam wykonania poprawek, sami pojawimy się ponownie na kontroli, na pewno przed sezonem zimowym.
          Sezon zimowy się zbliża, wyznaczone terminy sie kończą, a jak twierdzą państwo G. sytuacja się w ogóle nie zmieniła. Nie widać żadnego zainteresowania ani ze strony ZMK, ani nadzoru budowlanego.

          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. AK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama