27 listopada ok. 14.30 policjanci zostali powiadomieni, że dzień wcześniej 26 listopada ok. 15.00, 77-letnia pensjonariuszka Prawosławnego Domu Opieki Społecznej w Grabarce wyszła z budynku i nie wróciła. W dniu zgłoszenia policjanci do późnego wieczora sprawdzali wszystkie okoliczne miejscowości. Z Bielska Podlaskiego przyjechał przewodnik z psem. Kobiety jednak nie odnaleziono.
28 listopada o godz. 7.00 w poszukiwania zaangażowano 31 policjantów, 31 strażaków ochotników z Nurca Stacji, Oksiutycz, Siemiatycz, Siemichocz i Moszczony Królewskiej oraz zawodowych z Siemiatycz i 2 strażników granicznych z placówki w Mielniku.
Koordynatorem poszukiwawań był asp. szt. Romuald Leoniuk z siemiatyckiej komendy: - Kobieta nie do końca jest zorientowana w czasie i przestrzeni - podkleślał. - Mówiła, że wychodzi do domu, ale to nie jest jej pierwsze takie wyjście. Kobieta nie miała okrycia wierzchniego, miała szary sweter zapinany na guziki z przodu, szarą chustkę na głowie, czarne spodnie leginsy, szare buty wywijane filcowe, wzrost ok. 170 cm.
Natalia Gontarz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. NG
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze