Reklama

Gołębiarstwo – radość w sercu

13/12/2009 12:07
W każdą niedzielę wczesnym rankiem na targowicy przy ulicy Kościuszki w Siemiatyczach zbierają się miłośnicy i hodowcy gołębi oraz ptactwa ozdobnego.

          Oprócz miejscowych gołębiarzy można spotkać wielu hodowców, którzy przyjeżdżają między innymi z Łosic, Łomży, Siedlec, Sokołowa Podlaskiego, Białegostoku, Międzyrzeca Podlaskiego. Spotykają się, by podyskutować, a przede wszystkim sprzedać lub kupić nowego ptaka. Wystawiane są gołębie różnych ras oraz liczne ptactwo ozdobne.
          - Gołębiarstwo to nasze życie. To pasja, którą człowiek najczęściej zaraża się od ojca, który tym się wcześniej zajmował. Człowiek rano otwiera oko i myśli, czy w gołębniku spokój. Jest to pasja, której poświęca się bardzo dużo czasu - opowiada pan Tomasz z Łosic. - Gołębie są bardzo inteligentne. Taki gołąb pocztowy potrafi przelecieć grubo ponad 1.000 km i wrócić do swojego gołębnika. Wówczas nie da się opisać, jaką z tego mamy w sobie radość.
          - Dla mnie gołębie to lepsza inwestycja niż w kobietę, tylko głośno tego nie mogę mówić przy żonie. Przyjeżdżam tutaj od kilku lat i hodowców jest coraz więcej - dodaje handlujący obok pan Piotr. - Tworzy się gołębiarska rodzina. Ja zajmuję się głównie hodowlą gołębi pocztowych. Oprócz gołębi można zakupić klatki, karmę itd.
          Dziób i bystre oko
          - Przy kupnie zwraca się uwagę na skrzydła, dziób, czy ptak ma bystre oko. Każdy ocenia na swój sposób - opowiada pan Jan. - Tutaj można kupić gołębia za 10 zł, ale bywają też sztuki za kilkaset złotych. Gołębie pocztowe oceniane są też pod względem długości lotów. Takiej różnorakiej oceny trzeba się nauczyć od starszych stażem hodowców. Fajnie jest jak na giełdę przychodzą młodzi ludzie, którzy chcą założyć nowy gołębnik. Patrzą, podpytują, szukają różnych informacji. Nie zawsze kupią wartościowego ptaka, ale z czasem nauczą się oddzielić ziarno od plewy. Prawdą jest, że trzeba mieć trochę pieniędzy na tę ptasią pasję. Szczególnie dotyczy to gołębi pocztowych, które trzeba wozić na dość dalekie loty. Jednak czego się nie robi z miłości do gołębi?
          Warto jest, chodząc po targu, posłuchać żargonu gołębiarzy. Używają skrótów i haseł, które potrafią szybko zrozumieć tylko sami hodowcy. Osoba niezwiązana z tą branżą musi się dłużej zastanowić o co im chodzi.
          W każdą niedzielę podobna giełda odbywa się w Białymstoku, a we wtorki w Siedlcach. Chętni, którzy chcieliby obejrzeć gołębie w Siemiatyczach powinni dotrzeć na targowicę w niedzielę rano w godz. 7.00 - 9.00.

          Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama