8 zł za od osoby za śmieci segregowane, 15 zł od osoby za niesegregowane – to stawki zaproponowane mieszkańcom gminy Dziadkowice według nowej ustawy śmieciowej, która będzie obowiązywała w przyszłym roku. Stawki te oczywiście dotyczą Dziadkowic – w innych gminach mogą być inne. Ale zanim mieszkańcy będą płacić za śmieci według nowych zasad – stawki muszą zaakceptować radni. I właśnie to mieli zrobić, na ostatniej sesji, 30 listopada, w formie uchwały, radni gminy Dziadkowice. Ale nie zrobili.
Oto najciekawsze fragmenty dyskusji podczas obrad:
Sekretarz Wasilewska: - Proszę państwa, proponujemy stawki naliczać, spośród trzech możliwych sposobów, od osoby w gospodarstwie. Raczej na pewno taka metoda będzie obrana przez wszystkie samorządy w naszym powiecie.
Radna Gołaszewska: - Czy jesteśmy jedną z tych gmin, która jako pierwsza ma głosować te stawki? Jak tak, to przed szereg wychodzimy. To gorący temat. Sołtysi powinni się wypowiedzieć w tej spawie. Ale po co zmieniać to, co teraz funkcjonuje? Przecież nie jest źle z tym odbiorem śmieci.
Radny Tołwiński: - Czy dziś musimy podjąć decyzję?
Sekretarz Wasilewska: - Do końca grudnia.
Radny Tołwiński: - To proponuję wstrzymać się z głosowaniem. Mamy czas. Dla niektórych te stawki będą wysokie.
Radna Charyton: - Jak za wodę nie płacą, to za śmieci będą płacić?
Sołtys Hornowa Marek Boguszewski: - Przykładowo, jak ktoś ma w domu osiem osób, z czego dwie uczą się gdzieś dalej, to jak to zrobić? Jak naliczać? Warszawiacy nie będą płacić, a śmieci i tak przywiozą. Może należy zastanowić się nad inną metodą?
Sekretarz Wasilewska: - W każdej metodzie możemy doszukać się minusów.
Przewodniczący rady Cwalina: - Nie chcemy wyjść przed szereg? Ale i tak musimy ustalić te stawki do końca grudnia. Dlaczego tak nie dyskutowaliście państwo na komisjach? Nie powinno być dużego problemu z określeniem liczby domowników – nie będzie obowiązku meldunkowego, lecz pod uwagę będą brane osoby zamieszkujące pod danym adresem. Ta ustawa, to uroki wejścia do Unii, z góry narzucona. Nie ma rozwiązania idealnego w metodach naliczania opłat za śmieci.
Sekretarz Wasilewska: - Proszę państwa, będą spotkania w sołectwach, na których dokładnie wyjaśnimy zasady funkcjonowania nowej gospodarki śmieciami. To nie jest nic strasznego. Najpierw trzeba będzie rozwiązać dotychczasowe umowy na odbiór odpadów, w drodze wypowiedzenia. Powiemy jak to zrobić. Zaś naliczanie stawek według liczby domowników będzie chyba najpopularniejszą metodą, którą zastosuje większość samorządów. Jak dom stoi pusty, to nikt nie będzie płacić. A teraz umowa musi być i trzeba płacić. Zaproponowane przez nas kwoty są orientacyjne. Na dziś trudno powiedzieć, ile naprawdę będzie kosztować gospodarka śmieciami. To wyjdzie podczas funkcjonowania nowego systemu. Będzie widać – czy brakuje pieniędzy, czy jest ich za dużo.
Pytania z sali: - To po lasach już śmieci nie będą wozić? Jak gmina zmusi do płacenia? Jak po przetargu na obsługę śmieciową wyjdzie milion zł, a potem trzeba będzie dołożyć, to gmina dołoży? A za rok stawki podniesie? Ta za wysoka cena. A jak ktoś ma w rodzinie sześć osób, to za niesegregowane śmieci zapłaci prawie setkę miesięcznie?
Radny Glinko: - A kto nam da pojemniki? Znowu za nie zapłacimy? Na wsi teraz ciężkie czasy. Podatek w 2011 roku podnieśliśmy tylko trochę i ile jobów za to się dostało? Trzeba się zastanowić dokładnie nad tymi stawkami.
Przewodniczący rady Cwalina: - Ale co to da? Wszystkie gminy w kraju do końca grudnia muszą to uchwalić. Cena za śmieci nie jest wiążąca. Na najbliższej sesji, pod koniec grudnia, też nie będziemy wiedzieć więcej. Po co robić zebrania w sołectwach? Pół roku albo i więcej w telewizji o tym bębnią.
Przed głosowaniem radni poprosili o 10 minutową przerwę. Ale i tak można było przewidzieć ich decyzję, tym bardziej że w grudniu będzie jeszcze jedna sesja i to na ten termin można odłożyć wiążące głosowanie. Decyzja – uchwała nie przeszła. Nikt nie zagłosował za – odnośnie stawek, terminu, częstotliwości i trybu uiszczania opłaty.
Przypomnijmy, że jako pierwsi nad nowymi zasadami gospodarki śmieciami głosowani radni miasta i gminy Ciechanowiec. Rada ustaliła sposób naliczania opłat za odbiór śmieci od liczy osób w gospodarstwie. To 9,93 zł miesięcznie dla osób niesegregujących odpady, 4,97 zł za śmieci segregowane. Małoletnie dzieci w rodzinach wielodzietnych będą zwolnione z tej opłaty. Mimo to i tak na dziś nie wiadomo, czy za rok lub dwa rada w Ciechanowcu stawek tych nie będzie musiała zmieniać.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze