Chociaż dziury w jezdni w Dołubowie są już załatane, to jeszcze nie koniec dróg powiatowych w tych okolicach, które czekają w kolejce do jakichkolwiek napraw.
Droga tuż za Dołubowem, do Holonek, jest w fatalnym stanie. Wiadomo, że dziurę w jezdni można ominąć, ale problem zaczyna się w sytuacji, gdy tak jak tutaj omijając jedną dziurę, wpadamy w drugą. Można by na tej drodze swobodnie zorganizować jakiś konkurs typu Slalom Gigant.
Obserwując ruch na tej drodze zauważyłam, że kierowcy mają wiele sposobów na pokonywanie wyrw. Najciekawsza jest jednak metoda kierowców tirów, którą można nazwać "mam to gdzieś". Ci z pełną prędkością przejeżdżają po dziurach, jakby ich nawet nie zauważyli. Wielu z nas uważa, że to właśnie ciężkie samochody ciężarowe są główną przyczyną zniszczeń na tej drodze. A powiat niestety nie śpieszy się z naprawami czy remontem, chociaż natężenie ruchu jest tam duże.
Pisze nasz Czytelnik z Brańska:
- Proszę redakcję o interwencję w sprawie bardzo złego stanu drogi Dołubowo – Holonki. Jest to część drogi łączącej Siemiatycze z Łapami, przez Dziadkowice i Brańsk. Jak co roku, odcinek należący do powiatu siemiatyckiego jest w ogóle nie naprawiany od Dołubowa do Chrościanki. Jest to droga asfaltowa, ale na tym odcinku są setki dziur. Nie ma możliwości, żeby te dziury ominąć. Rozumiem brak funduszy na nową nawierzchnię, ale dlaczego na odcinku należącym już do powiatu bielskiego droga jest naprawiana prawie na bieżąco? Ta sytuacja jest co roku. Powiat siemiatycki o tej drodze zapomina, wiosną, gdy są dziury oraz zimą, gdy trzeba odśnieżać. Może dlatego, że jest ona na granicy dwóch powiatów.
Tak jak nasz Czytelnik mamy nadzieję, że Powiatowy Zarząd Dróg nie lekceważy tej sprawy i zacznie działać. Już nie wystarczy samo postawienie znaków ostrzegawczych, bo dziury w jezdni sięgają głębokości nawet ok. 15 cm. Jak zachowuje się samochód w kontakcie z taką przeszkodą i co może się w związku z tym stać, nikomu nie trzeba tłumaczyć.
Joanna Lange, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JL
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze