Reklama

Dorota Warakomska w Drohiczynie

25/01/2011 18:29
O istocie i rzetelności dziennikarstwa rozmawiano na zorganizowanym w Drohiczynie po raz pierwszy diecezjalnym spotkaniu ludzi mediów. Wśród zgromadzonych znalazła się znana dziennikarka telewizyjna, Dorota Warakomska.

          W poniedziałek, 24 stycznia, obchodzono 45. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Z tej okazji w Kurii Diecezjalnej w Drohiczynie odbyło się po raz pierwszy spotkanie ludzi mediów. Na zaproszenie rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie, ks. Tadeusza Syczewskiego, rzecznika prasowego kurii ks. Zbigniewa Rostkowskiego oraz dyrektora Referatu ds. informacji i środków społecznego przekazu, ks. Mariusza Boguszewskiego zjechali się dziennikarze związani z mediami funkcjonującymi na terenie diecezji drohiczyńskiej. I tak obok przedstawicieli Głosu Siemiatycz, pojawili się także pracownicy Radia Białystok, Katolickiego Radia Podlasie, Wieści Węgrowskich oraz Wieści Sokołowskich, a także osoby pracujący przy wydawaniu gazetek parafialnych. W spotkaniu uczestniczyło również wielu księży.
          Jednym z głównych punktów spotkania były warsztaty z Dorotą Warakomską, dziennikarką telewizyjną, komentatorką wielu ważnych wydarzeń w Polsce i na świecie, która mówiła o złotych zasadach dziennikarstwa.
          - Dziennikarz to nie zawód, to charakter. Ktoś kto zadaje pytania, szuka, drąży, musi mieć w sobie ten głód docierania do informacji. To ktoś, kto bardzo często zmienia role i w każdej z nich się czegoś uczy. Jednego dnia komentuje pielgrzymkę papieża, a następnego relacjonuje walkę bokserską. I musi to zrobić tak, by jego relacja nie pokazywała czy on to lubi, czy też nie. (...) Bezstronność i dokładność, ale tak pokazująca wydarzenie, by to widz czy czytelnik sam decydował o tym, czy to jest dobre czy złe. Choć z drugiej strony uważam, że nie istnieje coś takiego jak obiektywny obiektywizm, bo zawsze to co dziennikarz robi, tworzy filtrowane jest przez jego umysł, przez ważne dla niego wartości – mówiła Warakomska, próbując zdefiniować istotę bycia dziennikarzem.
          Część swojego wystąpienia dziennikarka poświęciła również tym, którzy stają po przeciwnej stronie - udzielający wywiadów, odpowiadający na pytania. Warakomska zwróciła uwagę na fakt, że o wiele bardziej szanuje się ludzi i takich informatorów, którzy mają odwagę powiedzieć, że czegoś nie wiedzą, przyznać się do błędów, porażek, niż tych, którzy unikają kontaktu, nie odpowiadają na maile, nie chcą rozmawiać przez telefon, bo nie potrafią przyznać się do czegoś, co być może postawi ich w nieciekawym świetle.
          Wśród pytań kierowanych do gościa, znalazło się również i to dotyczące powodów, dla których nie przyjęła propozycji objęcia stanowiska rzecznika prasowego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Warakomska stwierdziła, że przyjęcie tego stanowiska byłoby pójściem w stronę polityki, a tego nie chciała. Poza tym taka funkcja nie daje już możliwości decydowania o tym co i jak się mówi.
          Zebrani obejrzeli także film biograficzny „Żyć wiarą – biskup Zygmunt Łoziński”. Obraz zrealizowany przez TVP Białystok, opowiadał o życiu tego biskupa związanego z diecezją pińską i drohiczyńską. Podczas spotkania dwukrotnie wystąpił z poezją śpiewaną (teksty ks. Mieczysława Rzepniewskiego) Jarosław Usakiewicz z Brańska.
          Program zakończyło wystąpienie ks. bpa. Dydycza, który m.in. specjalnie na życzenie Doroty Warakomskiej ustosunkował się do kwestii seriali telewizyjnych, w których występują postacie księży. Można było zauważyć wyraźnie przychylny stosunek pasterza drohiczyńskiego zwłaszcza do tych seriali, które niosą jakąś ideę. Po błogosławieństwie bp. Antoniego Dydycza zgromadzeni udali się na wspólny posiłek.

          Ewa Magdalena Iwaniak, tygodnik Glos Siemiatycz, fot. emi
        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama