Reklama

Domy z gliny i skałek

25/07/2007 13:32
Przez tydzień - od 2 do 7 lipca trwały w kilku gminach powiatu siemiatyckiego prace badawczo – inwentaryzacyjne nad starym budownictwem wiejskim, prowadzone przez studentów Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej. Dla studentów były to nie tylko praktyki wakacyjne po trzecim roku studiów, ale i możliwość odkrycia starych metod budowlanych.


          O badaniach rozmawiamy z Jarosławem Szewczykiem, pracownikiem Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej.
          - Co było celem prac?
          - Prace obejmowały zbieranie informacji o zabudowie wsi, stanie technicznym budynków, materiałach, z którego wybudowano domy, użytkowaniu zabudowań. Jest to praca raczej nudna dla przeciętnego Kowalskiego, ale przy okazji - bo nie było to głównym celem praktyki - poszukiwaliśmy nieodkrytych wcześniej budynków wartościowych pod względem historyczno - kulturowym. No i znaleźliśmy takie.
          - W których miejscowościach i co to za budynki?

          - W gminie Perlejewo i Grodzisk. Ale po kolei. Po pierwsze, sfotografowaliśmy i opisaliśmy kilkadziesiąt budynków z lat 1930 - 1960, wzniesionych z: gliny, gałęzi jałowca, wikliny, słomy i polan, zwanych tutaj "szczapami" lub "skałkami". Takie typowo gliniano - słomiane i gliniano - jałowcowe budynki wzbudziły największy entuzjazm wśród studentów. Tak samo jak mur wykonany ze "skałek". Młode pokolenie uważa bowiem takie znaleziska za egzotyczne. Również sporo osób starszej daty niewiele wie o pochodzeniu, rozpowszechnieniu i metodach wznoszenia domów z polan, słomy i gliny. Po drugie, rozmawialiśmy z gospodarzami i majstrami budowlanymi o dawnych metodach ciesiołki oraz murarki. Najciekawsze informacje, a także najbardziej interesujące budynki, znaleźliśmy we wsiach Leszczka Duża i Leszczka Mała w gminie Perlejewo oraz w Grodzisku. Teraz oczywiście takich nie się buduje. Są już rzadkością, jak również ich wnętrza. Dlatego fotografowaliśmy wszystko, co zanika, na przykład tradycyjnie ozdobione wnętrza a w nich zwłaszcza stare piece. Dodam, że te największe zajmowały ćwierć izby.
          - Chce pan coś jeszcze dodać.

          - Chciałbym na łamach "Głosu Siemiatycz" zaapelować do mieszkańców regionu o nadsyłanie informacji o budynkach wzniesionych z nietypowych materiałów. Najbardziej interesują nas domy i szopy z polan, czyli drewnianych skałek. Takie są najmniej zbadane i nieznane mieszkańcom innych regionów Polski. Nie na darmo przecież nazywano je domami "ze skałek", albo "szczap". Interesuje nas w zasadzie wszystko - gdzie istniały?, gdzie jeszcze stoją?, kto i kiedy je budował?, jak przygotowywano materiały i jak przebiegała budowa?, skąd wziął się ten typ konstrukcji i kto go stosował? Poza tym wraz ze studentami poszukujemy informacji na temat budynków z samej gliny oraz gliny powiązanej z innymi, dostępnymi w rolnictwie materiałami - np. słomą, jałowcem, trocinami. Pasjonaci miejscowej ludowej kultury, którzy zechcą podzielić się ze mną posiadanymi informacjami, przyczynią się do zachowania wiedzy na temat owych ginących konstrukcji.

          Informacje o takich budynkach można przekazywać bezpośrednio do dr. inż. arch. Jarosława Szewczyka: Wydział Architektury Politechniki Białostockiej, ul. Grunwaldzka 11/15, 15 - 893 Białystok, tel. 603 329 474, e-mail: [email protected]
          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. Jarosław Szewczyk
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama