Przez tydzień - od 2 do 7 lipca trwały w kilku gminach powiatu siemiatyckiego prace badawczo – inwentaryzacyjne nad starym budownictwem wiejskim, prowadzone przez studentów Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej. Dla studentów były to nie tylko praktyki wakacyjne po trzecim roku studiów, ale i możliwość odkrycia starych metod budowlanych.
O badaniach rozmawiamy z Jarosławem Szewczykiem, pracownikiem Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej. - Co było celem prac? - Prace obejmowały zbieranie informacji o zabudowie wsi, stanie technicznym budynków, materiałach, z którego wybudowano domy, użytkowaniu zabudowań. Jest to praca raczej nudna dla przeciętnego Kowalskiego, ale przy okazji - bo nie było to głównym celem praktyki - poszukiwaliśmy nieodkrytych wcześniej budynków wartościowych pod względem historyczno - kulturowym. No i znaleźliśmy takie. - W których miejscowościach i co to za budynki? - W gminie Perlejewo i Grodzisk. Ale po kolei. Po pierwsze, sfotografowaliśmy i opisaliśmy kilkadziesiąt budynków z lat 1930 - 1960, wzniesionych z: gliny, gałęzi jałowca, wikliny, słomy i polan, zwanych tutaj "szczapami" lub "skałkami". Takie typowo gliniano - słomiane i gliniano - jałowcowe budynki wzbudziły największy entuzjazm wśród studentów. Tak samo jak mur wykonany ze "skałek". Młode pokolenie uważa bowiem takie znaleziska za egzotyczne. Również sporo osób starszej daty niewiele wie o pochodzeniu, rozpowszechnieniu i metodach wznoszenia domów z polan, słomy i gliny. Po drugie, rozmawialiśmy z gospodarzami i majstrami budowlanymi o dawnych metodach ciesiołki oraz murarki. Najciekawsze informacje, a także najbardziej interesujące budynki, znaleźliśmy we wsiach Leszczka Duża i Leszczka Mała w gminie Perlejewo oraz w Grodzisku. Teraz oczywiście takich nie się buduje. Są już rzadkością, jak również ich wnętrza. Dlatego fotografowaliśmy wszystko, co zanika, na przykład tradycyjnie ozdobione wnętrza a w nich zwłaszcza stare piece. Dodam, że te największe zajmowały ćwierć izby. - Chce pan coś jeszcze dodać. - Chciałbym na łamach "Głosu Siemiatycz" zaapelować do mieszkańców regionu o nadsyłanie informacji o budynkach wzniesionych z nietypowych materiałów. Najbardziej interesują nas domy i szopy z polan, czyli drewnianych skałek. Takie są najmniej zbadane i nieznane mieszkańcom innych regionów Polski. Nie na darmo przecież nazywano je domami "ze skałek", albo "szczap". Interesuje nas w zasadzie wszystko - gdzie istniały?, gdzie jeszcze stoją?, kto i kiedy je budował?, jak przygotowywano materiały i jak przebiegała budowa?, skąd wziął się ten typ konstrukcji i kto go stosował? Poza tym wraz ze studentami poszukujemy informacji na temat budynków z samej gliny oraz gliny powiązanej z innymi, dostępnymi w rolnictwie materiałami - np. słomą, jałowcem, trocinami. Pasjonaci miejscowej ludowej kultury, którzy zechcą podzielić się ze mną posiadanymi informacjami, przyczynią się do zachowania wiedzy na temat owych ginących konstrukcji.
Informacje o takich budynkach można przekazywać bezpośrednio do dr. inż. arch. Jarosława Szewczyka: Wydział Architektury Politechniki Białostockiej, ul. Grunwaldzka 11/15, 15 - 893 Białystok, tel. 603 329 474, e-mail: [email protected] Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. Jarosław Szewczyk
Komentarze