Reklama

Dobrosąsiedzki czyn społeczny

28/09/2008 18:19
Rozpoczął się remont spalonego domu państwa Lipków na kolonii wsi Bryki w gm. Drohiczyn. O pożarze i sytuacji pogorzelców pisaliśmy - jeden z braci mieszkał w samochodzie. Teraz obaj przebywają w szpitalu.

          - Jakiś czas temu burmistrz i ja mieliśmy spotkanie z mieszkańcami Smarklic – mówi Sylwester Zgierun, pracownik urzędu miejskiego. - Między innymi padło pytanie, czy pomogliby w remoncie tego spalonego domu. Wszyscy powiedzieli, że tak, że zrobią to w czynie społecznym. Od ubiegłego poniedziałku pracują przy porządkowaniu pogorzeliska. Wyrzucamy to, co jest popalone, skuwamy tynki, całe ściany nie są przepalone. Na razie prowadzone są prace niefachowe, a właściwy remont prowadził będzie urząd. Zrobimy nową konstrukcję dachu, który przykryjemy blachą. Wewnątrz domu odmalujemy ściany, wstawimy plastikowe okna, elektrykę wyciągniemy na zewnątrz, położymy terakotę. Przed zimą na pewno zdążymy.
          Niewiadomo, do kiedy poszkodowani będą przebywać w szpitalu. Na wszelki wypadek, jeśli mieszkańcy domu wróciliby wcześniej, gmina zapewniła im tymczasowe lokum:
          - Dostaliśmy kontener po chłodni - mówi burmistrz Drohiczyna, Wojciech Borzym. - Jeśli panowie Lipko wyjdą ze szpitala zanim skończymy remont, to tymczasowo zamieszkają w kontenerze. Wstawimy im piec, łóżka. Światło i prąd też będzie. Kontener ma 33 metry kw., więc na pewno jest wygodniejszy niż samochód.
          Na razie z kontenera korzystają pracujący przy porządkowaniu pogorzeliska mężczyźni ze Smarklic. Chodzą tam na posiłki. Jak mówi Zgierun - kiedyś „czyny społeczne” były przymusowe, w tym wypadku jest to autentyczne społeczne zaangażowanie.
          A oni sami? Skromnie odpowiadają:
          - Normalny odruch, sąsiadom trzeba pomagać. Każdego z nas mogło to spotkać.
          Pozostaje tylko pogratulować sąsiadów.

          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. AK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama