Reklama

Co dalej z inwestycjami na cmentarzu żydowskim?

Siemiatyccy policjanci pod nadzorem prokuratury sprawdzają czy nie doszło do zbezczeszczenia zwłok. Chodzi o temat głośny już nawet w mediach światowych, związany z ujawnieniem szczątków ludzkich podczas prac ziemnych na terenie byłego cmentarza żydowskiego w Siemiatyczach. O sprawie pisaliśmy tydzień temu. Na dzień dzisiejszy prace są wstrzymane.

      W komunikacie Katolickiej Agencji Informacyjnej wydanym na podstawie materiałów Komisji Rabinicznej czytamy:

      „(...) Komisja Rabiniczna informuje o profanacji na cmentarzu żydowskim. Rabin Michael Schudrich wraz z przedstawicielami Komisji (…) udał się do Siemiatycz na cmentarz żydowski przy ul. Kościuszki. Na miejscu zastał makabryczny obraz cmentarza. Szczątki ludzkie zostały sprofanowane i sponiewierane. Część ziemi cmentarnej została wykopana i bezprawnie wywieziona poza miasto, na pole i do żwirowni.

Reklama

      Komisja (...) nie jest w stanie zaakceptować, że w wolnej demokratycznej Polsce w dalszym ciągu profanowane są miejsca spoczynku oraz szczątki ludzkie. Od ponad dziesięciu lat Komisja usilnie walczy o położenie kresu wymazywaniu żydowskich nekropolii z polskiego krajobrazu.

      O tym, że część cmentarza żydowskiego znajduje się we władaniu Polskiego Związku Motorowego Komisja dowiedziała się trzy lata temu, kiedy w trakcie budowy masztu telekomunikacyjnego ujawnione zostały szczątki ludzkie i w sprawę zaangażowana została Prokuratura Rejonowa. W efekcie Komisja przeprowadziła kwerendę historyczną i przekazała wszelkie materiały dotyczące cmentarza, jego historycznych granic oraz dokumenty z Instytutu Pamięci Narodowej o masowych grobach ofiar Holokaustu na cmentarzu żydowskim do lokalnych władz. W zasobach Starostwa Powiatowego w Siemiatyczach zlokalizowano mapę z 1945 r., z której jasno wynika, iż obecna działka ewidencyjna 634/2 stanowi integralną część cmentarza żydowskiego o powierzchni ok. 3 ha. W lipcu 2014 r. Komisja wysłała również wniosek do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o objęcie cmentarza ochroną konserwatorską.

Reklama

      Komisja bezwzględnie apelowała o nieprowadzenie żadnych prac ziemnych na terenie działki 634/2 stanowiącej część cmentarza żydowskiego, ponieważ oznaczałoby to dalszą profanację ludzkich szczątków pochowanych na cmentarzu. (...)”.

      Pozwolenie na budowę wydało starostwo siemiatyckie, zgodnie z obowiązującym prawem.

      Z jednej strony inwestorzy zapewniają, że w czasie wykopów starali się wykonywać prace delikatnie, zabezpieczyć ewentualne szczątki, poinformowali i gminę żydowska i konserwatora zabytków, sami wstrzymali prace zanim wokół sprawy zrobił się szum medialny. Z drugiej strony - szczątki znaleziono w hałdach ziemi wywiezionej na pole na przedmieścia i to najbardziej chyba oburza społeczność, nie tylko żydowską. Niektórzy mieszkańcy komentują - polskie groby, nieopłacone, po 20 latach idą do likwidacji. A w czasie wykopów nikt nie przesiewa ziemi, nie sprawdza dokładnie każdego metra sześciennego tego, co wybierze łyżka koparki. /to nieprawda, to chodzi o groby na cmenazrach, na kjtórych po prosu chowa się w te miejsca innych ludzi i nie ma zadnych łyżek i koparek, tylk kolejne groby

Reklama

      Stosowne oświadczenie wydał wojewoda podlaski: „W związku z zaistniałą sytuacją, dotyczącą odkrycia ludzkich szczątków podczas prac ziemnych w okolicy cmentarza żydowskiego w Siemiatyczach, na działce stanowiącej m.in. własność Polskiego Związku Motoryzacyjnego, a w przeszłości stanowiącej część nekropolii, wojewoda podlaski przeprowadził rozmowę z burmistrzem Siemiatycz Piotrem Siniakowiczem oraz z naczelnym rabinem Polski Michaelem Schudrichem, a także z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Prace przy budowie stacji transformatorowej zostały wstrzymane do czasu ostatecznego wyjaśnienia”.

 Burmistrz Siniakowicz, mimo że nie jest stroną postępowania potwierdza, że w piątek, 8 grudnia w magistracie, w powyższej sprawie odbyło się spotkanie z przedstawicielami wspólnoty żydowskiej, z wojewodą Bohdanem Paszkowskim i wicestarostą Markiem Boblem. Co więcej - ma dojść do kolejnego, z inwestorami, w którym po raz kolejny będą podjęte próby dojścia do porozumienia:

Reklama

      - Dbając o dobre imię miasta, zgodziłem się być niejako mediatorem. Komisja Rabiniczna zwróciła się z prośbą o naprawienie błędów administracyjnych, powstałych w latach 50 ubiegłego wieku. Rabin Schudrich posługuje się starymi mapami, powojennymi, jeszcze sprzed czasów, kiedy na spornej działce wybudowano PZMot. Sprawdzamy mapy źródłowe, historie administracyjne właściciela działki, na której leży cmentarz żydowski. Uważam, że my jako samorząd miasta, bardzo dobrze dbamy o cmentarz żydowski. A na to, co prywatny właściciel robi na swoich działkach nie mamy wpływu.

     Pozostaje jednak niesmak i ogromny szum medialny, również za granicą.

Reklama

    Anna Kondraciuk, fot Jacek Wasilewski

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama