Reklama

Centrum kryzysowe

23/05/2007 15:59
W komendzie powiatowej siemiatyckiej straży pożarnej powstaje centrum zarządzania kryzysowego. Celem jego jest zapobieganie powstawaniu oraz minimalizowanie strat w środowisku naturalnym w przypadku wystąpienia zagrożeń cywilizacyjnych i naturalnych, głównie w układzie transgranicznym.


          O projekcie rozmawiamy z brygadierem Edwardem Krasowskim, komendantem powiatowym PSP w Siemiatyczach.
          - Czy do powstania tego centrum przyczyniły się zagrożenia występujące na naszym terenie?
          - Jak już niejednokrotnie podkreślałem powiat siemiatycki, tuż po białostockim, należy do najbardziej zagrożonych. Zagrożenia po pierwsze wynikają z uwarunkowań środowiska naturalnego, po drugie - to zagrożenia, które nazwałbym techniczno - technologicznymi. W przypadku tych pierwszych mamy na uwadze rzekę Bug i siemiatyckie zalewy. Jeśli zaś chodzi o zagrożenia technologiczne, to mówimy o rurociągu "Przyjaźń" i dużej ilości zmagazynowanej ropy naftowej, o gazociągu oraz sporych ilościach amoniaku znajdującego się w siemiatyckich przedsiębiorstwach. W skali województwa jest to duża ilość tych substancji. W przypadku rozszczelnienia zbiornika z takimi środkami i jeżeli posłuszeństwa odmówią systemy zabezpieczające te instalacje, bo przecież nie możemy wykluczyć awarii, może to spowodować zagrożenie na szeroką skalę.
          - Istnieje dokument "Strategia rozwoju ochrony przeciwpożarowej województwa podlaskiego". Jest związany z realizowanym projektem.
          - Ta strategia zakłada tworzenie w komendach zlokalizowanych blisko granicy centrów, których rolą będzie zarządzanie sytuacjami kryzysowymi na pograniczu. Przecież kataklizmy naturalne oraz zagrożenia technologiczne nie honorują granic ani podziałów administracyjnych. W przypadku więc zagrożeń o dużej skali, my - jako służby polskie, będziemy musieli współpracować z białoruskimi. Strategia ta zakłada więc powstanie takiego centrum w Siemiatyczach.
          - Jakie zagrożenia występują po stronie białoruskiej?
          - Nie do końca mamy rozpoznane tamte zagrożenia. Owszem, nawiązaliśmy współpracę z komendami straży w Kamieńcu, Próżanach i Swisłoczu, ale to jeszcze nie to, na co liczymy. Przewidziane są nasze wizyty w tych miastach. Chcemy przedstawić stronie białoruskiej zagrożenia występujące po naszej stronie, bo one nie są żadną tajemnicą. Uważamy, że strona białoruska powinna o nich wiedzieć. Liczymy też na to, że Białorusini otworzą się na te kwestie i zechcą nam powiedzieć o zagrożeniach po ich stronie.
          - Potrzeba rozbudowy bazy magazynowej siemiatyckiej komendy istniała od dawna. Przybywa wam pojazdów.
          - Nasz sprzęt nie mieścił się w dotychczasowych boksach garażowych, mimo że mamy ich aż osiem. Konstrukcja garaży była dobra na lata 80-te, kiedy gabaryty pojazdów były dużo mniejsze. M.in. dlatego część sprzętu garażujemy w Adamowie. W związku z tym na dole powstającego obiektu będą dwa duże boksy garażowe na cztery pojazdy, zaś na górze cała infrastruktura na potrzeby zarządzania kryzysowego - m.in. pomieszczenia operacyjne, konferencyjne, socjalne.
          - Jakie są koszty projektu?
          - Całość kosztuje 1.174.000 zł. Beneficjentem jest nasza komenda i formalnie to my zabezpieczamy na to środki. Oczywiście nie mamy tych pieniędzy, więc zabezpieczył je komendant wojewódzki straży w wysokości 293.000 zł. Pozostałe 75 procent, sumę 881.000 zł, zgodziło się zabezpieczyć starostwo w Siemiatyczach. Tym samym starostwo zrobiło w naszym kierunku bardzo miły ukłon, zgadzając się na prefinansowanie tego projektu. Zależało nam na tym, żeby inwestycja ta przebiegała szybko i sprawnie i tak przebiega. Plac budowy przekazaliśmy w listopadzie, a jeszcze w tym miesiącu planujemy oddanie obiektu do użytku.
          - A wyposażenie centrum?
          - Rozmawiałem o tym z komendantem wojewódzkim. Zapewniał, że jakieś środki na to pozyska. Będzie to raczej wyposażenie podstawowe. Chodzi o to, żeby zespół ludzi, który się zbierze mógł pracować w normalnych warunkach.
          - Dziękuję za rozmowę.

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama