Poszukiwany listem gończym Marek G. został aresztowany. Małgorzacie G. i Dawidowi Sz. areszt przedłużono do maja.
Przypomnijmy - w kwietniu ubiegłego roku informowaliśmy o problemach rolników pokrzywdzonych przez firmy skupujące zboża - spółki Agro-Skup i Agriteam, zarejestrowane w powiecie łosickim. Oficjalnie właścicielami spółek byli Małgorzata G. i Dawid Sz., wg pokrzywdzonych wszystkim zarządzał Marek G. Wśród pokrzywdzonych są rolnicy z woj. mazowieckiego, lubelskiego, podlaskiego.
14 kwietnia Prokuratura Okręgowa w Siedlcach przejęła z Prokuratury Rejonowej w Siedlcach do dalszego prowadzenia, wszczęte postanowieniem z dn. 6 lutego 2023 r., postępowanie przygotowawcze w sprawie zaistniałego w okresie od sierpnia 2022 r. w Łosicach i innych miejscach na terenie kraju doprowadzenia licznych pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci zboża o różnym asortymencie, poprzez wprowadzenie w błąd co do zamiaru wywiązania się ze zobowiązań wynikających z umów kupna tegoż mienia.
Postępowanie zainicjowane zostało złożeniem zawiadomienia o przestępstwie w dn. 2 lutego 2023 r. przez jednego z pokrzywdzonych, z relacji którego wynikało, iż nie otrzymał on zapłaty za sprzedane podmiotowi o nazwie Agriteam sp. z o.o. w Łosicach, zboże.
W toku postępowania wpływały zawiadomienia od kolejnych osób (podmiotów) pokrzywdzonych działalnością wyżej wymienionej spółki.
- Zgodnie z dotychczasowymi ustaleniami prokuratury liczba pokrzywdzonych osób fizycznych i podmiotów gospodarczych wynosi obecnie ponad 120, przy czym nie jest to katalog zamknięty – zaznacza prokurator Krystyna Gołąbek. - W sprawie tej wydane zostały postanowienia o przedstawieniu zarzutów trzem osobom: Markowi G., jego żonie Małgorzacie G. oraz Dawidowi Sz. Zgodnie z ustaleniami prokuratury wyżej wymienieni są podejrzani o to, że w okresie od dnia 8 lipca 2022 r. do dnia 19 czerwca 2023 r. w Łosicach i innych miejscowościach na terenie Polski, w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, wspólnie i w porozumieniu oraz w ramach ustalonego podziału ról, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, czyniąc sobie z popełnienia przestępstwa stałe źródło dochodu, mając świadomość sytuacji finansowej Agro-Skup sp. z o.o. oraz Agriteam sp. z o.o. i związany z nią braków środków tych podmiotów na regulowanie zaciąganych zobowiązań, a także zajmując się faktycznie sprawami Agro-Skup sp. z o.o. i Agriteam sp. z o.o. dokonywali zakupu różnego rodzaju produktów rolnych i innych towarów oraz usług, w wyniku czego doprowadzili liczne podmioty i osoby fizyczne do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej wysokości 6.380.994,53 zł, co stanowi mienie znacznej wartości, poprzez wprowadzenie ich w błąd co do zamiaru i finansowych możliwości uregulowania zaciąganych zobowiązań.
Obecna wartość wyłudzonego mienia z całą pewnością ulegnie zmianie, ponieważ – jak wspomniałam wyżej- do prokuratury wpływają kolejne zawiadomienia od osób/podmiotów pokrzywdzonych działalnością podejrzanych. Oznacza to, że w toku śledztwa – jeśli zajdzie taka potrzeba – prokurator uzupełni dotychczas przedstawione podejrzanym zarzuty.
Małgorzatę G. i Dawida Sz. pod koniec listopada postanowieniem sądu aresztowano na trzy miesiące.
- Czas trwania tymczasowego aresztowania wobec tych podejrzanych został – na wniosek prokuratora - przedłużony postanowieniem sądu z dnia 14 lutego 2024 r. o dalsze 3 miesiące, tj. do 18 maja 2024 r.
Marek G. poszukiwany był listem gończym (po wcześniejszym wydaniu przez sąd postanowienia o tymczasowym aresztowaniu na okres 1 miesiąca).
- W wyniku poszukiwań podejrzany ten został zatrzymany na terenie województwa mazowieckiego 7 lutego br. i osadzony w placówce penitencjarnej. 20 lutego prokurator przedstawił Markowi G. zarzut popełnienia opisanego wyżej czynu. Podejrzany nie przyznał się do winy. Marek G. – podobnie jak dwoje pozostałych podejrzanych w tej sprawie – pozostaje tymczasowo aresztowany.
Jak ustalili dziennikarze Onetu, firma Agriteam sprowadziła ponad 500 t rzepaku z Ukrainy. Za towar się nie rozliczyła. Ukraińcy przekonują, że podczas negocjacji w sprawie sprowadzenia rzepaku Marek G. powoływać miał się na ówczesnego ministra rolnictwa, wicepremiera Henryka Kowalczyka i zapewniać, że import ma mieć "charakter państwowy". Firma żony działacza PiS winna jest Ukraińcom ponad 1 mln zł.
ak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy to jest takie ważne, że ktoś był działaczem PIS?- jeżeli jest winnym lub podejrzanym o popełnienie przestępstwa potrzeba ścigać i niezależnie z jakiej partii. W tytule tej informacji prasowej najważniejsze jest to, że były działacz PIS-u.
W sumie to jest trochę ważne, trzeba o tym mówić żeby w przyszłości nie wybrać takiego złodziejaszka do jakiegokolwiek koryta, poza ty takie sytuację pokazują obłudę PiSowców, jedną ręką biją się w pierś jako prawdziwi polacy- katolicy- patrioci a drugą ręką wyciągają pieniądze z nieswojej kieszeni :)
Czy to jest takie ważne, że ktoś był działaczem PIS?- jeżeli jest winnym lub podejrzanym o popełnienie przestępstwa potrzeba ścigać i niezależnie z jakiej partii. W tytule tej informacji prasowej najważniejsze jest to, że były działacz PIS-u.
W sumie to jest trochę ważne, trzeba o tym mówić żeby w przyszłości nie wybrać takiego złodziejaszka do jakiegokolwiek koryta, poza ty takie sytuację pokazują obłudę PiSowców, jedną ręką biją się w pierś jako prawdziwi polacy- katolicy- patrioci a drugą ręką wyciągają pieniądze z nieswojej kieszeni :)