Reklama

Brańsk - Akcja pszczoła

14/06/2014 10:52

W piątek, 6 czerwca mieszkająca w Brańsku przy ul. Błonie pani Ostrowska poinformowała, że na jej posesji w gałęziach żywopłotu znajduje się pszczeli rój.

- Już wczoraj wieczorem zauważyłam, że nad moją posesją krąży dość dużo pszczół. Początkowo nie dziwiło mnie to, ale kiedy sytuacja nie zmieniła się następnego dnia rano, byłam nieco zaniepokojona. Zapytałam sąsiada co z tymi pszczołami robić? Powiedział, że można zawiadomić straż pożarną lub jakiegoś pszczelarza. Wybrałam tą drugą opcję. Zadzwoniliśmy do pana Zbigniewa Szcześniaka, który jest znanym w mieście miłośnikiem pszczelarstwa. Nie odmówił swojej pomocy i natychmiast przyjechał na moją posesję - mówi Teresa Ostrowska.

Reklama

- To nowopowstały rój, który opuścił swoje miejsce wraz z tzw. królową w celu znalezienia nowego lokum, a na posesji pani Ostrowskiej zatrzymał się chwilowo. Jego wielkość oceniam na średni. Widziałem większe. Taki duży rój może liczyć nawet do 50 tys. pszczół – mówi pan Zbigniew.

Trudno jest określić skąd pochodzą te pszczoły i dlatego z reguły taki rój zostaje wzięty przez jakiegoś pszczelarza lub gnieździ się na „dziko”. Pszczoły z posesji przy ulicy Błonie trafiły w dobre ręce pszczelarza amatora, który w profesjonalny sposób zabrał je z krzaków i umieścił w jednym z uli w swojej małej pasiece. Dzięki sprawnej akcji pszczoły nie ucierpiały, a także nie naprzykrzyły się okolicznym mieszkańcom. Z pewnością za kilka miesięcy odwdzięczą się nowemu właścicielowi pachnącym i słodkim miodem.

Reklama

Jarosław Usakiewicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JU

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama