22 grudnia w sali gimnastycznej Gimnazjum Publicznego nr 1 w Siemiatyczach symbolicznie przekazano dokumentację projektowo-kosztorysową krytego basenu, który ma być wybudowany właśnie przy gimnazjum, przy hali widowiskowo-sportowej.
Tak, jak już pisaliśmy budowa basenu wiąże się z koniecznością wyburzenia m.in. zaplecza sali gimnastycznej, sauny, wraz z szatniami i magazynami. Wymienione będą też okna w gimnazjum od strony budowy.
W imieniu autorów projektu, przedstawicieli firmy ArchitekciPL, Jerzego Hnata i Adrianny Kołodziejczyk, dokumentację przekazał św. Mikołaj.
- Planujemy rozpocząć prace budowlane w przyszłym roku, po zakończeniu procedury przetargowej. Sukcesywnie i konsekwentnie zmierzamy do upragnionego przez wielu mieszkańców celu – kąpieli w siemiatyckim basenie – mówił Piotr Siniakowicz, burmistrz Siemiatycz.
Jak zapewniał Jerzy Hnat - basen zaprojektowano w formie budynku pasywnego, o bardzo niskim zapotrzebowaniu na energię grzewczą, co znacząco zmniejszy koszty użytkowania. Wstępne koszty realizacji inwestycji przewiduje się na ok. 14 mln zł. Ostateczną kwotę rozstrzygnie przetarg, który ma być ogłoszony na początku 2017 r. Gros kwoty pochodzić ma z funduszy zewnętrznych. W przyszłorocznym budżecie miasta zaplanowano na ten cel 1.500.000 zł.
W spotkaniu uczestniczyli zawodnicy Klubu Lekkoatletycznego "Sprinter" i uczniowie siemiatyckiej podstawówki (stosownie przebrani do okoliczności), oraz młodzież z gimnazjum, która, jak powiedział Mariusz Pyzowski (dyrektor siemiatyckiego MOSiR-u), wymyśliła hasła na transparenty.
- Nieprawda, dostali gotowe hasła. To wszystko pod publiczkę - komentowali niektórzy nauczyciele z gimnazjum, dodając, że mami się mieszkańców obietnicami o basenie, którego "huczne otwarcie zapewne będzie przed wyborami", a oni (nauczyciele gimnazjum - AK) do końca nie wiedzą co z nimi będzie.
- Ale basen nie ma nic do tego - poniekąd na zarzuty koleżanek odpowiadali inni nauczyciele, wierząc głęboko w to, że basen w Siemiatyczach za dwa lata powstanie. - Z tego należy się cieszyć, a nie narzekać na coś, na co tu, lokalnie, nie mamy wpływu.
Nauczyciele nawiązywali do PiS-owskiej reformy systemu oświaty, zgodnie z którą gimnazja mają być "wygaszane". Reforma oświaty rozpocznie się od przyszłego roku szkolnego. Uczniowie kończący w czerwcu VI klasę szkoły podstawowej staną się uczniami VII klasy tej samej szkoły. Do gimnazjów nie będzie prowadzona rekrutacja. Od 1 września 2019 r. gimnazjów nie będzie już w systemie szkolnym. Chyba, że prezydent ostatecznie ustawy nie podpisze... Prezydent ma czas na złożenie podpisu lub weta do 6 stycznia. Jeżeli zawetuje, ustawa trafia znowu do Sejmu. Jeśli Sejm większością 3/5 głosów w obecności połowy ustawowej liczby posłów ponownie uchwali ustawę, prezydent RP ma obowiązek podpisać ją w ciągu 7 dni, po czym zarządza jej publikację w Dzienniku Ustaw. Jeżeli ustawa nie zostanie ponownie uchwalona, postępowanie ustawodawcze jest zakończone, a ustawa odrzucona.
- Żadnego zapału do pracy, żadnej perspektywy. Wiadomo, że z dnia na dzień może nie stracimy pracy, ale praktycznie od września żyjemy w ogromnej nieświadomości.
- Na dzień dzisiejszy nie ma jeszcze w pełni obowiązujących przepisów. Ale analizujemy różne warianty tej reformy po to, aby ją przeprowadzić w najłagodniejszy sposób dla dzieci, młodzieży, rodziców i pracowników gimnazjum. Proszę mi wierzyć, że nie jest to łatwe. To nie nasz wymysł, nie decyzja rady miasta, że gimnazja będą likwidowane. Nie od nas zależą terminy i wytyczne co do realizacji reformy. Na samorządy spadło najgorsze i najtrudniejsze zadanie. Wskazanie, która szkoła ma być wygaszana, zwolnienie lub zapewnienie pracy nauczycielom z gimnazjów. Mam świadomość nastrojów w szkołach i mogę obiecać, że zrobimy wszystko, aby reforma była jak najmniej dotkliwa dla młodzieży, rodziców, kadry pedagogicznej i pracowników gimnazjum - zapewnił burmistrz Piotr Siniakowicz.
Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz , fot. AK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze