Reklama

Archeolodzy na polach - Wierzchuca Nagórna, Słochy Annopolskie

20/10/2010 15:15
Do 17 października pozwolenie na prace na polu w Słochach Annopolskich, podpisane przez Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Białymstoku, mają archeolodzy z jednego z muzeów w Warszawie.

          Przez przypadek znaleziono w Słochach 3 srebrne i złote monety rzymskie. Do 30 października zaś, również na zlecenie PWKZ w Białymstoku, w Wierzchucy Nagórnej w gminie Drohiczyn pracują archeolodzy z pracowni badań archeologicznych w Pabianicach.
          - W sierpniu przez przypadek jeden z mieszkańców tej miejscowości znalazł na swoim polu trzy popielnice, w których przechowywane były prochy zmarłych - opowiada Jerzy Maciejczuk, archeolog, pracownik PWKZ. - Mężczyzna kopał piasek potrzebny mu na budowę, wykop był nieduży, więc podejrzewaliśmy, że skoro na tak niewielkiej powierzchni wykopał aż trzy popielnice, to spodziewaliśmy się cmentarzyska ciałopalnego popielnicowego z epoki brązu i wczesnej epoki żelaza. Ogłosiliśmy przetarg, bo takie są wymogi, na przeprowadzenie prac na powierzchni 150 m.kw., w celu precyzyjnego ustalenia zasięgu, chronologii i przynależności kulturowej cmentarzyska.
          Niestety, jak dotąd badacze nie natrafili na żadne groby. Odkopali jedynie fragmenty ceramiki. Jerzy Maciejczuk zdecydował, by poszerzyć powierzchnię badań. Prace jeszcze trwają. Archeolodzy próbują kopać w innych miejscach. Może tam uda im się odnaleźć ślady pochówków. W Słochach również nie zastaliśmy badaczy, a Jerzy Maciejczuk nie miał aktualnych informacji o wynikach badań:
          - Teoretycznie całe to pole to teren pod jedno wielkie pięciohektarowe wykopalisko - mówi o terenach Wierzchucy. - Naprawdę te ziemie w okolicy czy też sam Drohiczyn są bardzo bogate w różnego typu tajemnice. Nie skłamałbym, gdybym powiedział, że gdybyśmy zaczęli kopać w każdym miejscu Drohiczyna, to na 100% trafilibyśmy na coś ciekawego. Podobnie druga strona waszego powiatu. Ostatnie odkrycie w Mielniku (pisaliśmy o pracach archeologów w Mielniku w 794 numerze Głosu Siemiatycz). Udaje się nam wręcz zmieniać świadomość historyczną o tych terenach.
          Podobnego zdania był kierownik ekipy badającej wykopalisko w Wierzchucy, Michał Beda: - To niesamowite uczucie, kiedy odkrywa się prawdziwą historię, taką, na którą nie mają wpływu politycy.

          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. AK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama